Białystok. Przebudowa budynku Starostwa Powiatowego przy Borsuczej. Samorząd odchodzi od wyników konkursu z 2015 roku

wal
Tak wyobrażali sobie siedzibę starostwa powiatowe po przebudowie autorzy zwycięskiej pracy konkursowej z listopada 2015 roku
Tak wyobrażali sobie siedzibę starostwa powiatowe po przebudowie autorzy zwycięskiej pracy konkursowej z listopada 2015 roku Fot. Architektura Technika Inwestycje
Udostępnij:
Starostwo Powiatowe szykuje się do przebudowy swojego głównego budynku przy Borsuczej w Białymstoku. Na inwestycję dostało dofinansowanie z Polskiego Ładu. Nie będzie ona jednak nawiązywać do zwycięskiego projektu z ogólnopolskiego konkursu z 2015 roku.

Inwestycja pozwoli zlokalizować w jednym miejscu istotne dla mieszkańców wydziały starostwa, poprawi standard i sprawność obsługi interesantów, a jednocześnie wzbogaci miasto o reprezentacyjny obiekt o atrakcyjnych walorach architektonicznych i przestrzennych - mówi Tomasz Lechowski, z pracowni architektoniczną ATI Architektura Technika Inwestycje Sp. z o.o

To jego pracownia wygrała dokładnie sześć lat temu (pod koniec listopada 2015 roku) ogólnopolski konkurs na modernizację głównej siedziby starostwa powiatowego przy Borsuczej. Wpłynęło na niego kilkanaście prac.

- Wszystkie zostały zaprezentowane na publicznej wystawie uzyskując przez to społeczną akceptację mówi Tomasz Lechowski.

Jury pod uwagę brało nie tylko wartości architektoniczno-urbanistyczne i estetyczne.

Także to, czy inwestycja jest ekonomicznie realna - mówił po ogłoszeniu wyniku konkursu Janusz Grycel, prezes białostockiego Stowarzyszenia Architektów Polskich

Zwycięską pracę nagrodzono za oryginalną wizję obiektu i otoczenia.

- Projektant chce od strony ulicy Wiewiórczej stworzyć plac z elementami małej architektury. Będą tu ławki oraz zieleńce - uzasadniał Janusz Grycel

Zastosowane materiały budowlane, zagospodarowanie zielonego otoczenia obiektu nawiązywały do lokalnej tradycji. Od strony ul. Wiewiórczej zaprojektowano ogród tematyczny, w którym prezentowana miała być specyfika przyrodnicza i kulturalna powiatu oraz gmin wchodzących w jego skład. Z kolei sam projektowany budynek, tworzący zwartą bryłę z połączenia istniejącego obiektu i planowanego nowego, dzięki zlokalizowaniu na parterze ogólnodostępnych przestrzeni wystawowych, handlowych oraz sal wielofunkcyjnych i konferencyjnych miał szansę stać się ważnym miejscem dla lokalnej społeczności.

Po rozbudowie siedziba starostwa miała się powiększyć do 5 tys. metrów kwadratowych (z 2 tys.). Roboty miały się rozpocząć w 2016 roku. Szacowano, że inwestycja pochłonie od 12 do 15 mln zł. Nie mogła zostać sfinansowana z funduszy unijnych, dletgo powiat musiał wyłożyć własne pieniądze.

Ostatecznie okazało się, że samorząd nie był w stanie ich znaleźć. Temat modernizacji głównej siedziby starostwa został odłożony na półkę. Aż do teraz. Pod koniec października okazało się, że powiat białostocki dostanie 15 mln zł wsparcia z rządowego Funduszu Polski Ład właśnie na modernizacje urzędu. Według szacunków będzie kosztować ponad 20 mln zł. Ma być gotowa w ciągu trzech lat.

- Należy mieć nadzieję, że stworzone obecnie możliwości pozwolą w zrealizować ten wartościowy i potrzebny społecznie obiekt użyteczności publicznej z uwzględnieniem wypracowanych w konkursie rozwiązań - mówi Tomasz Lechowski.

Jednak władze powiatu nie pozostawiają złudzeń.

- Projekt rozbudowy siedziby Starostwa Powiatowego w Białymstoku będzie przebiegać zgodnie z nową koncepcją - informuje starosta Jan Perkowski.

Zmiany w stosunku do pracy, która wygrała konkurs w roku 2015 dotyczą: wyglądu i gabarytów, które wymusza nowa lokalizacja, z uwagi na pozyskaną przez powiat białostocki działkę u zbiegu ulic Borsuczej i Wiewiórczej w Białymstoku.

- Powyższe oznacza, że inwestor zmuszony jest realizować swoje zamierzenie, bez elementów zwycięskiej pracy konkursowej sprzed lat - mówi Jan Perkowski.

W oficjalnym przekazaniu drogi Niewodnica Nargilewska – Kudrycze do użytku (10.09.2020 r.) wzięli udział m.in. wojewoda Bohdan Paszkowski, biskup pomocniczy białostocki Henryk Ciereszko, burmistrz Zabłudowa Adam Tomanek, włodarze kilku gmin Powiatu Białostockiego, radni powiatowi i gminni z Zabłudowa i Juchnowca, mieszkańcy okolicznych wsi. Po uroczystym przecięciu wstęgi, nową drogę poświęcili biskup H. Ciereszko i ks. Andrzej Kondzior – proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Juchnowcu Kość.

Droga Białystok-Wojszki. To słynna angielka, bo kierowcy jeź...

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Na obrazku jest parking na kilka aut, ciekawe gdzie będą parkować interesanci np. wydziału komunikacji ale to zapewne tylko obraz i wszystko jest pomyślane
F
FederacjaZielonych.pl
ochydny kloc?

Może nowa koncepcja będzie ciekawsza?
w
www.i.Bialystok.pl
29 listopada, 8:50, Arturito:

To co się się dzieje w starostwie od ponad roku to jest skandal! Dyrekcja tego obiektu powinna zostać dyscyplinarnie rozliczona. Bez względu na sytuację pandemiczną, zamknęli się na cztery spusty i nie da się załatwiać spraw, a trzeba czekać dniami. Łącząc to z ciężkim nowym prawem i terminami do rejestracji pojazdów, trzeba rezerwować terminy w pracy, aby tam się dostać. Natomiast w środku pracownicy jak pączki w maśle chodzą, śmieją się i leniwie popijają kawę.

Pani z Biedronki wirus nie dotyczy i jest nieśmiertelna, a tutaj urządzają cyrk ponad stan. Nie mówiąc już, że obsługa za nasze publiczne pieniądze jest obrzydliwie nieuprzejma i nie zna zwrotów grzecznościowych.

wina Tuska:)

A
Arturito
To co się się dzieje w starostwie od ponad roku to jest skandal! Dyrekcja tego obiektu powinna zostać dyscyplinarnie rozliczona. Bez względu na sytuację pandemiczną, zamknęli się na cztery spusty i nie da się załatwiać spraw, a trzeba czekać dniami. Łącząc to z ciężkim nowym prawem i terminami do rejestracji pojazdów, trzeba rezerwować terminy w pracy, aby tam się dostać. Natomiast w środku pracownicy jak pączki w maśle chodzą, śmieją się i leniwie popijają kawę.

Pani z Biedronki wirus nie dotyczy i jest nieśmiertelna, a tutaj urządzają cyrk ponad stan. Nie mówiąc już, że obsługa za nasze publiczne pieniądze jest obrzydliwie nieuprzejma i nie zna zwrotów grzecznościowych.
Dodaj ogłoszenie