Białystok: Oświadczenia majątkowe prezesów spółek miejskich. Zarabiają więcej niż prezydent

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Najwięcej na koncie (414 tys. zł) zgromadził Michał Stefanowicz, prezes spółki Lech. On też w tym zestawieniu najwięcej zarabia - 268,5 tys. zł rocznie.
Najwięcej na koncie (414 tys. zł) zgromadził Michał Stefanowicz, prezes spółki Lech. On też w tym zestawieniu najwięcej zarabia - 268,5 tys. zł rocznie. Anatol Chomicz
Udostępnij:
Pobory prezesów spółek miejskich oscylują w granicach 200-260 tys. zł rocznie. Podczas gdy prezydent zarabia rocznie 140 tys. zł. Taki paradoks wynika z prawa. O ile bowiem pobory prezydenta Tadeusza Truskolaskiego stanowią maksymalną wartość "widełek" przewidzianych dla prezydenta miasta o takiej wielkości, to wynagrodzenia prezesów spółek - niemal minimalną. A i tak prezesi zarabiają o wiele więcej niż prezydent. - W tym kraju wiele rzeczy stoi na głowie - również i ta - komentuje Tadeusz Truskolaski.

W Biuletynie Informacji Publicznej zamieszczone już zostały oświadczenia majątkowe prezesów spółek miejskich za ubiegły rok. Wybraliśmy sześć - trzech spółek komunikacyjnych oraz spółki Lech, Stadion Miejski i Wodociągi Białostockie.

Zobacz zarobki i majątki szefów miejskich spółek naszej galerii:

Najwięcej na koncie (414 tys. zł) zgromadził Michał Stefanowicz, prezes spółki Lech. On też w tym zestawieniu najwięcej zarabia - 268,5 tys. zł rocznie. Najcenniejszą nieruchomości ma zaś prezes KPKM Dariusz Ciszewski, którego 183-metrowy dom wart jest 600 tys. zł. On też ma najwięcej kredytów. Najnowszym samochodem (Audi Q5 2 TFSI, rocznik 2018) jeździ natomiast prezes KZK Andrzej Świętoński.

Czytaj też: Grube ryby spółek pod lupą. Zobacz, ile zarobili (zdjęcia)

Poniżej szczegółowe dane.

Dariusz Ciszewski, prezes Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej

Pieniądze na koncie: 3 250 zł i 4,76 franków szwajcarskich

Nieruchomości: 183-metrowy dom o wartości 600 tys. zł na 487-metrowej działce

Dochody: Pobory prezesa spółki - ponad 226,4 tys. zł, umowa zlecenie z Multi Service Enterprise Karol Ciszewski - 5,2 tys.zł

Pojazdy o wartości powyżej 10 tys. zł: brak

Kredyty: kredyt hipoteczny w wysokości 162,9 tys. franków szwajcarskich na zakup mieszkania (do spłaty 102,7 tys. franków szwajcarskich), kredyt hipoteczny w wysokości 172,6 tys. franków szwajcarskich na zakup mieszkania (do spłaty 115,6 tys. franków szwajcarskich), pożyczka gotówkowa w wysokości 58,6 tys. zł na wydatki bieżące (do spłaty 32,6 tys. zł), pożyczka gotówkowa w wysokości 54,1 tys. zł na wydatki bieżące (do spłaty 51,9 tys. zł), limit kredytu odnawialnego na koncie ROR w wysokości 20 tys. zł na wydatki bieżące (do spłaty 9,4 tys. zł)

Składki majątku stanowią małżeńską wspólność majątkową.

Andrzej Świętoński, prezes Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego

Pieniądze na koncie: 210 tys. zł

Nieruchomości: 70-metrowe mieszkanie o wartości 250 tys. zł, 27-metrowe mieszkanie o wartości 250 tys. zł (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu), działka na wsi z domem i zabudową o wartości 150 tys. zł (2351 mkw, własność), działka na wsi z zabudową o wartości 10 tys. zł (2133 mkw), działka leśna o wartości 1 tys. zł (200 mkw)

Dochody: pobory prezesa spółki - 212,8 tys. zł, sprzedaż samochodu powypadkowego Audi A6-2TD - 4,3 tys. zł, odszkodowanie AC z tytułu uszkodzenia ww. samochodu - 20,3 tys. zł, najem mieszkania - 3,2 tys. zł

Pojazdy o wartości powyżej 10 tys. zł: Audi Q5 2 TFSI, rocznik 2018. Prezes nie podał wartości aut.

Kredyty: KZP przy KZK - 32 tys. zł

Składki majątku stanowią małżeńską wspólność majątkową.

Cezary Zajkowski, prezes Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego

Pieniądze na koncie: 74 tys. zł oraz IKZE, Generali - polisa, bankowe papiery wartościowe (łączka wartość: 117,6 tys. zł)

Nieruchomości: 78-metrowe mieszkanie o wartości ok. 300 ty. zł (własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu), 347-metrowa działka pracownicza na terenie rodzinnego ogrodu działkowego o wartości ok. 15 tys. zł, 1030-metrowa działka budowlana o wartości 35 tys. zł

Dochody: pobory prezesa spółki - 204,8 tys. zł

Pojazdy o wartości powyżej 10 tys. zł: BMW 530d (rocznik 2010), BMW 320d (rocznik 2005), Mercedes B180 (rocznik 2013). Prezes nie podał wartości aut.

Kredyty: brak

Składniki majątku stanowią małżeńską wspólność majątkową.

Michał Stefanowicz, prezes spółki Lech

Pieniądze na koncie: 414 tys. zł

Nieruchomości: 12600-metrowa działka rolna o wartości 6 tys. zł

Dochody: pobory prezesa spółki - 268,5 tys. zł

Pojazdy o wartości powyżej 10 tys. zł: Volkswagen Passat (rocznik 2008) o wartości 20 tys. zł

Kredyty: brak

Składniki majątku stanowią majątek odrębny.

Adam Popławski, prezes spółki Stadion Miejski

Pieniądze na koncie: ok. 135 tys. zł

Nieruchomości: 114-metrowy dom z 21-metrowym garażem (wartość ok. 300 tys. zł) na 301-metrowej działce o wartości 60 tys. zł

Dochody: pobory prezesa spółki - 210,6 tys. zł

Pojazdy o wartości powyżej 10 tys. zł: Opel Insignia (rocznik 2010). Prezes nie podał wartości auta.

Kredyty: brak

Składniki majątku stanowią majątek odrębny.

Beata Wiśniewska, prezes spółki Wodociągi Białostockie, funkcję pełni od 1 lutego 2019

Pieniądze na koncie: 70,9 tys. zł

Nieruchomości: 54,4-metrowe mieszkanie o wartości 300 tys. zł oraz 20-metrowy garaż o wartości 20 tys. zł (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu), 1/8 udziału w 64-metrowym domu na 604-metrowej działce (wartość udziału - 20 tys. zł, nabycie w drodze dziedziczenia)

Dochody: pobory prezesa Wodociągów Białostockich - 215,4 tys. zł, umowa o pracę od 1 stycznia do 28 lutego 2019 roku w Urzędzie Marszałkowski Województwa Podlaskiego - 32,1 tys. zł, pełnienie funkcji przewodniczącej rady nadzorczej Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego od 1 do 31 stycznia 2019 roku - 6 tys. zł, umowa zlecenie w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Białymstoku - 4,8 tys. zł, 500 zł - dochód ze zbycia udziału w spółce prawa handlowego

Pojazdy o wartości powyżej 10 tys. zł: Opel Vectra (rocznik 2007), Peugeot 407 (rocznik 2005). Pani prezes nie podała wartości aut.

Kredyty: pożyczka gotówkowa na cele konsumpcyjne w Banku PEKAO SA (kwota pożyczki - 45,2 tys. zł, do spłaty zostało 16,8 tys. zł)

Składniki majątku wchodzą w skład małżeńskiej wspólności majątkowej.

Czytaj też: Oświadczenia majątkowe prezydentów trzech największych miast w województwie. Zobacz kto ma największy majątek

Jak widać pobory prezesów spółek miejskich oscylują w granicach 200-260 tys. zł rocznie. Podczas gdy prezydent miasta zarabia rocznie ok. 140 tys. zł. Taki paradoks wynika z prawa.

Wynagrodzenia prezesów spółek ustalane są na podstawie ustawy o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami z 9 czerwca 2016 roku. Natomiast wynagrodzenie prezydenta - na podstawie rozporządzenie rady ministrów w sprawie wynagrodzeń pracowników samorządowych z 15 maja 2018 roku.

W obu aktach prawnych wprowadzone są tzw. widełki, które określają minimalne i maksymalne wysokości wynagrodzeń. Czyli prezydent miasta czy prezes spółki o takiej i takiej wielkości może zarabiać od tyle do tyle.

- Na podstawie uchwały rady miasta z 29 listopada 2018 roku prezydent zarabia maksymalną stawkę przewidzianą w "widełkach". Przy czym "widełki" uzależnione są od liczby mieszkańców - mówi przewodniczący rady miasta Łukasz Prokorym z KO.

Na sesji, którą wspomina radni większościowej już wówczas KO podnieśli prezydentowi pensję, którą w poprzedniej kadencji obniżyło PiS. KO nie mogło podnieść pensji do poziomu sprzed PiS-owskiej obniżki, bo w życie weszła wspomniana ustawa z 15 maja 2018 roku. Obniżyła on pensje posłów, senatorów oraz m.in. prezydentów miast. Co było pokłosiem afery jaka wybuchła w Sejmie po tym jak wyszło na jaw, że członkowie rządu Beaty Szydło dostali wysokie nagrody. Wtedy to pani premier powiedziała w Sejmie słynne "im się należało". Później Jarosław Kaczyński stwierdził, że "do polityki nie idzie się dla pieniędzy" i obniżono pensje. Nie tylko posłom i senatorom, ale też m.in. prezydentom miast. Wielu komentatorów określiło to jako chęć "przykrycia" gafy jaką było przyznanie ministrom wysokich nagród.

Czytaj też: Nagrody dla ministrów. Jarosław Kaczyński każe zwrócić pieniądze

- Prezydenci miast stali się ofiarą tej afery. Wynagrodzenia prezydentów miast są obecnie nieadekwatne do skali odpowiedzialności jaką ponoszą i do zakresu ich obowiązków. Powstał przez to taki paradoks, że prezydent, który wykonuje też obowiązki właścicielskie wobec spółek miejskich zarabia mniej niż prezesi tychże spółek - uważa Łukasz Prokorym.

- Fakt, że prezesi spółek miejskich zarabiają zdecydowanie więcej niż ja jako prezydent miasta wynika z przepisów, które zmieniły się za czasów PiS-u - komentuje prezydent Tadeusz Truskolaski. - W tym kraju wiele rzeczy stoi na głowie - również i ta. Żyjemy w takiej rzeczywistości prawnej, a nie innej.

Dodaje, że w przypadku naszego samorządu prezesi spółek otrzymują niemal najniższe wynikające z przepisowych "widełek" stawki.

Czytaj też: Białystok. Oświadczenia majątkowe wiceprezydentów, skarbnika i sekretarza. Kto ma najwięcej na koncie, a kto zaciągnął najwyższy kredyt?

- Prezes KPKM Dariusz Ciszewski zarabia więcej niż stawka minimalna, ponieważ w przeciwieństwie do pozostałych spółek miejskich sprawuje zarząd jednoosobowo - mówi prezydent.

Podkreśla, że ogólnopolskie przepisy mówią nawet o tym, że prezesi spółek mogą otrzymywać 50 proc. „premii”.

- W naszym samorządzie nie wypłacamy takich premii. Zakładając, że prezes dostałby najwyższą, wynikającą z przepisów ogólnopolskich, stawkę plus wspomnianą premię jego miesięczne zarobki mogłyby wynieść nawet ponad 30 tys. zł. Dodatkowo zdecydowałem, że w Białymstoku maksymalny poziom premii w spółkach nie może być wyższy niż 5 proc. rocznych zarobków członków zarządu - wyjaśnia Tadeusz Truskolaski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jest projekt zmian w kodeksie pracy

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan Kłos
2 czerwca, 8:33, Gość:

Prezes kierujący spółką nie umie wyliczyć ceny mieszkania? Inny zarabiając 230 tys ma kredydyty przekraczające cały jego majątek? I oni rządzą spółkami z wielo milionowymi budżetami?

Ma 150 000 w samych pożyczkach i kredytach konsumpcyjnych(bez hipotecznych) . Ciekawe na co wydał?

Hazard, panienki?

L
Lolek

Tak marnotrawi się nasze podatki. Jestem pewien gdyby przeprowadzono normalne konkursy znaleźliby się lepsi specjaliści za dwa razy niższa kasę. Tak jest w całym kraju. Pazerność partyjnych administracji nas uwstecznia.

E
Edward

Zgodnie z oświadczeniem majątkowym Prezydent zarobił ponad 200 tys rocznie . A z artykułu ma wynika że jest inaczej. Widocznie szefowie spółek pracują w swoich zakładach na wyłączność i nie dorabiają .

Majątek tego włodarza też nie jest mały.

G
Gość
2 czerwca, 07:57, Stefan Kłos:

Prezydent ogranicza ilość kursów autobusów ale utrzymuje 3 spółki czyli 3x prezesów, dyspozytorów, zajezdni, księgowych , itd.

Do tych trzech trzeba dodać czwartą, która jest w strukturach magistratu i nadzoruje te trzy "niezależne".

G
Gość
2 czerwca, 9:44, Gość:

O widzę, że jako kierowca zarabiam cztery razy mniej od prezesa .

Kierowcy BKM-u pracując w godzinach nocnych,świątecznych plus nadliczbowych zarabiają 5 razy mniej od ich prezesów.

G
Gość

O widzę, że jako kierowca zarabiam cztery razy mniej od prezesa .

G
Gość

Ja wiem, co można zrobić. Teraz tylko prezesi są zadowoleni ze swoich zarobków. Większość mieszkańców nie. Żeby to odwrócić, proszę obniżyć im zarobki, żeby to mieszkańcy byli zadowoleni, a nie prezesi.

G
Gość

Prezes kierujący spółką nie umie wyliczyć ceny mieszkania? Inny zarabiając 230 tys ma kredydyty przekraczające cały jego majątek? I oni rządzą spółkami z wielo milionowymi budżetami?

G
Gość
2 czerwca, 07:57, Stefan Kłos:

Prezydent ogranicza ilość kursów autobusów ale utrzymuje 3 spółki czyli 3x prezesów, dyspozytorów, zajezdni, księgowych , itd.

No właśnie, ktoś wie czy jest jakiś chociaż 1 racjonalny powód po co utrzymywać 3 (ZOKM, KPKM, BKM) spółki które w sumie robią tę samą rzecz, mianowicie wożą ludzi autobusami ? Rozumiem że pewnie jakiś tam podział jest ale to lepiej chyba zrobić jedną firmę z oddziałami które zajmują się różnymi rzeczami np. przewozy, naprawa autobusów, naprawa infrastruktury itd. ?

S
Stefan Kłos

Prezydent ogranicza ilość kursów autobusów ale utrzymuje 3 spółki czyli 3x prezesów, dyspozytorów, zajezdni, księgowych , itd.

G
Gość

"W tym kraju wiele rzeczy stoi na głowie - również i ta - komentuje Tadeusz Truskolaski."

Co prawda to prawda. Wiceprezydent prawie metropolii zarabia lepiej niż premier.

Gdyby tak podsumowąć zarobki całego urzędu to wyszłoby pewnie jak zarobki niejednego ministerstwa.

G
Gość

Nic nowego. To nie problem tylko Białegostoku, ale globalny.

Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie