Białystok. Mieszkańcy ul. św. Kingi narzekają na jakość drogi oraz słabą widoczność. Magistrat zamierza prowadzić tam prac utrzymaniowe

Adam Kupryjaniuk
Adam Kupryjaniuk
Nawierzchnia w niektórych miejscach jest w kiepskim stanie.
Nawierzchnia w niektórych miejscach jest w kiepskim stanie. Adam Kupryjaniuk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Ulica św. Kingi na osiedlu Nowe Miasto jest częściowo gruntowa. W jej nawierzchni jest sporo ubytków. Mieszkańcy okolicznych domów narzekają, że po każdy deszczu zmienia się w bagno. Dodatkowo zwracają uwagę na dwa zakręty, na których widoczność jest ograniczona przez krzaki. Mają obawy o bezpieczeństwo swoich dzieci. Urząd Miejski w Białymstoku tłumaczy, że na razie nie ma pieniędzy na przebudowę ulicy, ale będą wykonywane prace utrzymaniowe.

Do redakcji zgłosiła się mieszkanka domu przy ulicy św. Kingi w Białymstoku. Narzekała na stan nawierzchni jezdni. W dużej części jest ona gruntowa i pełna dziur. Brakuje również chodnika.

- Po każdym deszczu jest bardzo dużo kałuż i błota. Trudno jest przejść i się nie ubrudzić - mówi Katarzyna Olędzka, mieszkanka domu przy ulicy św. Kingi.

Jak opowiada, zgłaszała problem do Zarządu Dróg Miejskich. W odpowiedzi usłyszała, że na drodze będą prowadzone prace mające na celu wyrównanie nawierzchni. Jednak, jak twierdzi efektu tych prac nie widać.

Oprócz tego przy ulicy św. Kingi są dwa spore zakręty. Nie ma tam żadnych ograniczeń prędkości, a widoczność zasłaniają krzaki.

- Niedaleko nas powstało boisko, ale żeby tam dojść, trzeba iść jezdnią i nie wiadomo, czy ktoś na nas nie wyjedzie. Razem z sąsiadami boimy się tam puszczać dzieci - opowiada Katarzyna Olędzka.

O problemy z infrastrukturą przy ulicy św. Kingi spytaliśmy białostocki magistrat. Otrzymaliśmy następującą odpowiedź.

- Do Zarządu Dróg Miejskich nie wpływały informacje o złym stanie technicznym ul. Św. Kingi. Ostatnie roboty polegające na profilowaniu ulicy wraz z zagęszczeniem gruntu przy użyciu walca zostały wykonane w lipcu 2020 r., listopadzie 2020 r., marcu 2021 r. i październiku 2021 r. Obecnie ww. ulica nie jest planowana do przebudowy. Budowanie samego chodnika jest niezasadne bez jednoczesnego wykonania całej infrastruktury drogowej, a na to na razie w budżecie Białegostoku nie ma zabezpieczonych pieniędzy. Ta ulica jest na bieżąco monitorowana i w razie potrzeby będą nadal wykonywane prace utrzymaniowe. Obecnie nie planujemy ustawiania znaków ograniczających prędkość na tej ulicy. Konieczność usunięcia krzaków z pasa drogowego ulicy została zgłoszona do jednostki miejskiej zajmującej się utrzymaniem zieleni w mieście - mówi Kamila Bogacewicz z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 października, 10:36, Gość:

Kupowali tam domy to widzieli jaki jest stan drogi. Jak się nie podoba to sprzedajcie dom i kupcie gdzie indziej lub zmieńcie auto. Patusy tylko daj i daj

Ja za swoją drogę osiedlową sam zapłaciłem spółdzielni a teraz z moich podatków będą budowane drogi dla bogaczy w podmiejskich willach.

G
Gość
Kupowali tam domy to widzieli jaki jest stan drogi. Jak się nie podoba to sprzedajcie dom i kupcie gdzie indziej lub zmieńcie auto. Patusy tylko daj i daj
G
Gość
Bo w tym mieście buduje się drogi dla developerów
G
Gość
Tylko modlitwa do św. Kingi zostaje. To tak w nawiązaniu do tego że Błaszczak kupuje 300 mobilnych ołtarzy dla wojska jakby miały pomóc w wygraniu ew. wojny z Putinem.
G
Gość
"Magistrat zamierza prowadzić tam prac utrzymaniowe"

Redachtorze, czy czasami czytasz, co piszesz?
W
Win.
Mogą założyć spółdzielnię. Wystarczy zrzeszyć min. 10 domków. Wtedy pójdą do Prezesa i im to wszystko zbuduje.
G
Gość
W Białymstoku mieszkańców podzielono na dwie kategorie. Jedni drogi osiedlowe budują i utrzymują sami mimo że płacą do miasta najwięcej podatków. Drudzy w osiedlach jednorodzinnych żądają aby im to wszystko zbudowano i utrzymano z podatków tych pierwszych czyli mieszkańców spółdzielczych i deweloperskich bloków.
G
Gość
Na nic nie ma pieniędzy ,od 10 lat nie mogą postawić JEDNEGO słupa oświetleniowego na ul Kotwicowej .Ale na [wulgaryzm]e parasolki to się znalazło !!
Dodaj ogłoszenie