Białystok kiedyś: Język polski nie był literacki

Andrzej Lechowski dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku
Tytuły z białostockiej prasy z lat 1919 - 1930
Tytuły z białostockiej prasy z lat 1919 - 1930
Kłopoty z pisownią przydarzają się każdemu. Błędy ortograficzne, niepoprawna składnia czy inne wpadki językowe trafiały się i w minionych latach w różnych miejscach, także publicznych. Budziły śmiech, ale i słuszną krytykę obywateli zatroskanych o naszą polszczyznę.

Broń mnie Panie Boże, abym stanął w szeregu wyświęconych rycerzy Najjaśniejszej Ortografii. Sam mam na sumieniu położone niejedno dyktando, a i czasem rozpaczliwie potrzebuję słownika ortograficznego. Stąd byki, zwane dziś ortografami, raczej mnie rozczulają, bo są świadectwem zmagania się umysłu w zderzeniu rzeczywistości z abstrakcją.

Przypominam więc sobie z pewnym rozmarzeniem kartkę wywieszoną na jednym ze sklepików w moim wakacyjnym Rajgrodzie, na której subiekt ogłosił miejscowym i turystom, że "Jezdem pszy stodole".
A skoro wakacje, to w 1925 r. na jednym z podbiałostockich letnisk pojawił się takowy pisarski popis tamtejszego Anonima. "Surowo wzbroniono Spacery gry wpiłke nożną tłuczenie zboża łąk a także pasenie Koz i Krów i Kompiele. Winni będą Karani Sądem".

Charakterystyczne w tej próbie urządzenia kawałka świata jest niewystępowanie małych liter "s" i "k". Reszta wywodu jest jedynie czystą poetycką ekspresją.

Szczególnej krytyce społecznej poddawane są ogłoszenia i szyldy wywieszane na sklepach i w biurach. Podśmiewają się z nich wszyscy, niepomni wyglądu swoich zeszytów szkolnych! Ta szyldowo-uliczna twórczość ma swoje wybitne osiągnięcia.

Na miano ogólnopolskiej sensacji zasługuje szyld wiszący obecnie na ulicy Raginisa ogłaszający medyko-patriotyczno-kulinarny cud - "Kiszka ziemniaczana z Piłsudskiego".

Ale i w historii Białegostoku zdarzały się też dobre przykłady. Otóż w sierpniu 1919 roku, w kamienicy przy Warszawskiej 6, uroczyście otwierano nowy lokal biura związku zawodowego. Przybyli goście z lekką konsternacją czytali szyld, który zawisł nad bramą - "Związek zawodowy włuknistego przemysłu". Chwila była na tyle wzniosła, że nikt sobie z tego "u" czy "ó" nie robił awantury, co polecam uwadze dzisiejszych stróżów ortografii politycznej.

Natomiast pewną dyskusję w październiku 1930 roku wzbudziły afisze rozlepione w centrum Białegostoku. Otóż Związek Żydowskich Artystów postanowił zaprezentować w teatrze Palace inscenizację "Dziejów Tewjego Mleczarza" według Szołema Alejchema. Szkopuł tkwił w tym, że z afiszy wynikało, że będzie to "Towje Mleciarz".

Tak niesłychane niedbalstwo zmobilizowało szeregi obrońców polszczyzny - ojczyzny. Podniesiono więc larum pisząc, że "ponieważ druki publiczne, jak w tym wypadku afisz, często uczą, należy na przyszłość unikać tego rodzaju błędów, które świadczą albo o niedbalstwie czy ignorancji, albo też o braku szacunku do języka państwowego".

Ale przecież język jest tylko po to, aby się porozumiewać z bliźnimi. Poinformować ich o czymś, podzielić się z nimi swymi radościami, a czasem smutkiem.

Z tego też założenia wyszedł Judel Mikociński, właściciel sklepu z galanterią przy ulicy Suraskiej 16. Pewnego październikowego dnia 1930 roku, jego klienci zastali sklep zamknięty, a w drzwiach umieszczona była kartka. Skupieni czytali. "Spowodu skleb zamknięty śmierci babcia umarła". Każdy ze smutkiem pokiwał głową, wspomniał starą Mikocińską i gdzież by mu tam zawracać głowę strapionemu Judelowi składnią i ortografią.

I bądź tu człowieku mądry. Spamiętaj te wszystkie formułki wtłaczane nam w łepetyny przez umęczonych tym belfrów.

W 1930 roku po Białymstoku krążył taki oto szkolny, geograficzno-ortograficzny dowcip. Na lekcji geografii zdesperowany nauczyciel tłumaczy zadziwionej dziatwie. - Słuchajcie dzieci. Jak z przodu mam północ, to z lewej strony zachód, a z prawej wschód, to co mam z tyłu? Wiesz Wojtusiu? Na co uczeń. - Wiem proszę pana, tylko wstydzę się powiedzieć.

Ale, że trzeba to powiedzieć przez "u", to wszystkim wiadomo!

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Y
YORGOT
No i co z tego, że jest kebap? Może być i kebab i kebap, polecam się douczyć.

Ty pewnie należysz do tych, co WŁANCZAJOM. Zapewne WŁANCZNIKIEM. Gratuluję "douczenia".
n
nomakalianusz

No i co z tego, że jest kebap? Może być i kebab i kebap, polecam się douczyć.

e
emma

A na Warszawskiej jest... "KEBAP"

Y
YORGOT

Jeszcze nie tak dawno na ścianie jednego z bloków przy ulicy Zagumiennej olbrzymi czerwony napis informował, że w tym budynku mieści się... "PIZZERNIA".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3