Białystok. Inwestor chce postawić blok w zabytkowej części Bojar. Wojewódzka konserwator zabytków daje mu zielone światło? [ZDJĘCIA]

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Karol Halicki od dwóch lat walczy o zgodę na budowę bloku na Bojarach. Plany są ambitne. Kamienica ma mieć pszczelą pasiekę na dachu i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych
Karol Halicki od dwóch lat walczy o zgodę na budowę bloku na Bojarach. Plany są ambitne. Kamienica ma mieć pszczelą pasiekę na dachu i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych Wojciech Wojtkielewicz
Podlaska konserwator zabytków uważa, że w zabytkowej części Bojar mógłby stanąć czterokondygnacyjny budynek. Z jej postanowienia bardzo ucieszył się inwestor, który od dwóch lat chce zbudować tam blok. Kilka razy zmieniał plany, uwzględniając w nich uwagi radnych z komisji zagospodarowania przestrzennego. Ostatecznie to od nich zależy czy u zbiegu ulicy Modlińskiej z Poprzeczną stanie budynek wielorodzinny.

Od dwóch lat Karol Halicki stara się o zgodę na postawienie budynku w zabytkowej części Bojar. Wielokrotnie poprawiał swój projekt i uparcie występował do Wojewódzkiego Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku z prośbą o uzgodnienie lokalizacji. Cztery razy otrzymał odmowę, ale jego ostatni wniosek spotkał się z akceptacją.

- Planowana inwestycja w takim kształcie i wielkości jest dopuszczalna pod względem architektonicznym do tej części miasta oraz wkomponuje się w jej otoczenie. Tym samym, przewidziana zabudowa nie będzie zaburzać skali i proporcji brył, w szczególności występujących przy ul. Poprzecznej - uważa prof. Małgorzata Dajnowicz, podlaska wojewódzka konserwator zabytków.

Konserwator w uzgodnieniu odnosi się jedynie do architektury projektowanej zabudowy, nie uwzględniając jej funkcji.
Podkreśla, że zmodyfikowany projekt jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla tej części osiedla Białegostoku.

Pierwotnie inwestor zakładał powstanie pięciu kondygnacji nadziemnych oraz maksymalną zabudowę terenu (47,51 procent). Projekt zaakceptowany przez konserwator przewiduje jednak budowę niższego budynku, a dokładnie czterech kondygnacji naziemnych. Ma też zająć mniej miejsca, bo 39,83 proc. obszaru działki.

Zobacz też:Z miłości do Bojar chce postawić blok inny niż wszystkie

Z pozytywnej opinii prof. Dajnowicz ucieszył się inwestor. Liczy na to, że po wakacjach dostanie zgodę na budowę.

- Jestem pozytywnie zaskoczony decyzją konserwatora zabytków. Ale mogłem się tego spodziewać, ponieważ wszystkie, bardzo szczegółowe wytyczne zostały uwzględnione w ostatecznej wersji koncepcji. Podziwiam panią konserwator za fachowość, rzetelność, dokładność i cierpliwość - mówi Karol Halicki. - Projekt budowy kamienicy jest przygotowany doskonale. Budynek wpisze się w charakter dzielnicy, jej styl, wysokość bryły będzie korespondować z wysokością sąsiedniej zabudowy, z kolei kubatura wynika z ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i pasuje do okolicznych budynków. Jestem gotowy do realizacji planu i rozpoczęcia budowy. Spodziewam się, że po wakacjach radni zbiorą się i będą dyskutować o zatwierdzeniu inwestycji mieszkaniowej. Liczę, że przychylą się do ostatniej koncepcji, która jest kompromisem pomiędzy zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i tzw. specustawy mieszkaniowej. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę i współpracę. Proces uzgadniania projektu trwał dwa lata i zyskał uznanie w oczach wielu instytucji, w tym chyba najważniejszej - wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków. Jestem pewny, że to pomoże podjąć radnym właściwą decyzję, co przełoży się na szybkie zaspokojenie potrzeb mieszkańców - podkreśla inwestor.

Złożył już do urzędu miasta stosowane dokumenty i czeka na zebranie Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. To radni ostatecznie zdecydują o losach inwestycji.

- Osłupiałem, gdy przeczytałem, że konserwator Małgorzata Dajnowicz uważa, że na rogu Modlińskiej i Poprzecznej może powstać blok. Dwa lata temu powołałem miejską komisję, która doradza prezydentowi w sprawach wyglądu przestrzeni miejskiej. Proponowany blok na Bojarach uzyskał zdecydowanie negatywną opinię komisji, w której skład na tym posiedzeniu weszli między innymi prof. Dolistowska, prof. Czarnecki, czy prof. Dąbrowska – Milewska. A więc wybitni znawcy tematu. Na swoim biurku mam też kilka protestów mieszkańców przeciwko tej inwestycji z podpisami kilkudziesięciu osób - zaznacza Adam Musiuk, wiceprezydent nadzorujący departamenty związane z przestrzenią miejską.

Podkreśla, że od lat zabiega o utrzymanie Bojar w niezmienionej formie.

- Jeśli dziś zaczniemy obudowywać zabytkowe obiekty blokami, to szybko stracimy Bojary. Taka inwestycja zrealizowana w oparciu o specustawę, przy akceptacji wojewódzkiej konserwator zabytków, zapoczątkowałaby z pewnością kolejne podobne działania - obawia się Musiuk. - Co ważne, plan zagospodarowania wyraźnie wskazuje jakie obiekty mogą powstać w tym miejscu. Nigdzie nie ma mowy o czterokondygnacyjnym budynku. Mamy specjalnie w tym planie przygotowane wzorniki, czyli szablony, według których mogłyby powstawać obiekty. Blok zaproponowany przez pana Halickiego w żaden sposób nie wpisuje się w klimat Bojar, we wzorniki i cały plan zagospodarowania. Inwestor próbuje obejść ten plan z pomocą tzw. specustawy i do radnych należy decyzja czy może zbudować blok niezgodnie z tym planem - zaznacza wiceprezydent miasta.

Sugeruje również, że wojewódzka konserwator zabytków przekroczyła swoje kompetencje, bo nie należy do nich ocena tego czy inwestycja jest zgodna lub niezgodna z planem zagospodarowania.

Południowokoreańska oferta budowy elektrowni jądrowych.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stop prywacie
czas na zmiany pani pseudokonserwator.Drugi niezly ktory przymyka oko na wieczne pożary. Swoj swego....
G
Gość
9 sierpnia, 19:02, Gość:

"inwestor" tak sie teraz nazywają ......

9 sierpnia, 23:19, Gość:

Jak zwał tak zwał ważne że chce coś zrobić żeby zmienić wizerunek miasta, proponuję jeszcze zlikwidować giełdę na Wierzbowej, obciach jakich mało.

Dokładnie i te parkujące auta na ulicy

G
Gość
9 sierpnia, 19:02, Gość:

"inwestor" tak sie teraz nazywają ......

Jak zwał tak zwał ważne że chce coś zrobić żeby zmienić wizerunek miasta, proponuję jeszcze zlikwidować giełdę na Wierzbowej, obciach jakich mało.

G
Gość
A na Angielskiej nie ma takich dylematów.
S
Stefan Kłos
9 sierpnia, 13:08, JA:

Dlaczego chronic Bojary ? Bo jakas grupa zatrzymala sie w minionej epoce i od czasu do czasu lubi sie przejsc ulica Chopina i powzdychac do mlodosci. Sam wychowalem sie na Bojarach ale w tej chwili mi to wisi co tam buduja. Mamy 21 wiek i stare jest w muzeum

Niech buduje ale zgodnie z wzornikiem.

G
Gość
"inwestor" tak sie teraz nazywają ......
G
Gość
Nazwa architekta co zaprojektował te szkaradztwo:

Architektura 4d Pracownia Projektowa Barbara Kokoszkiewicz

Adres: Adama Asnyka 33, 15-709 Białystok

tel.: 600644283

Jeszcze dostali "covidową" pomoc o wysokości 22 tys. zł.
J
JA
Dlaczego chronic Bojary ? Bo jakas grupa zatrzymala sie w minionej epoce i od czasu do czasu lubi sie przejsc ulica Chopina i powzdychac do mlodosci. Sam wychowalem sie na Bojarach ale w tej chwili mi to wisi co tam buduja. Mamy 21 wiek i stare jest w muzeum
G
Gość
Pan Musiuk osłupiał jak przeczytał, że „konserwator Małgorzata Dajnowicz uważa, że na rogu Modlińskiej i Poprzecznej może powstać blok”. Może mi ktoś pomoże i powie gdzie on to przeczytał? Bo ja nigdzie żadnej zgody na blok nie mogę znaleźć.
K
Kosmitka
Mnie, przede wszystkim, interesuje ta pszczela pasieka na dachu.

A co z osobami uczulonymi na jad pszczół?

Czy stworzenie pasieki wśród budynków mieszkalnych jest bezpieczne?

Czy ktoś o tym pomyślał?
G
Gość
a mysleliscie ze czemu co roku palily sie domy na Bojarach?
G
Gość
Bojary mogą i powinny się zmieniać. Ale zdecydowanie nie w sposób zaproponowany przez p.Halickiego.
A
Aleksandra
9 sierpnia, 7:50, Gość:

Ludzie na około pełno nowej zabudowy a tu akurat według niektórych nie można ? Ma być dalej skansen ubóstwa ptfu, Bojar.

9 sierpnia, 9:41, Gość:

Nie rozumiem dlaczego w tym miejscu ma być wielbiona epoka slumsów. Kto tak zdecydował że ten okres samowoli budowlanych z ubiegłego wieku jest dla nas najważniejszy i ma trwać po wieczne czasy.

Jak się czegoś nie rozumie to jest na to rada - trzeba się dokształcić. Proste.

A potem się można próbować wypowiadać.

H
Hmm
Co tam chronić na tych bojarach? Rozwalające się drewniane chatki miejsce wylęgarni szczurów i miejsce spotkań pijaczków? Drewniane domki są na wsiach a nie w centrum miasta, W Rzeszowie i Radomiu budują wysokościowce a u nas chroni się drewniane rudery... Mamy już muzeum wsi. Nie musimy mieć wsi w centrum miasta... Litości..
G
Gość
9 sierpnia, 7:50, Gość:

Ludzie na około pełno nowej zabudowy a tu akurat według niektórych nie można ? Ma być dalej skansen ubóstwa ptfu, Bojar.

Nie rozumiem dlaczego w tym miejscu ma być wielbiona epoka slumsów. Kto tak zdecydował że ten okres samowoli budowlanych z ubiegłego wieku jest dla nas najważniejszy i ma trwać po wieczne czasy.

Dodaj ogłoszenie