Białystok. Dziewczynka z Okna Życia jest zdrowa i czeka na rodziców

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Okno Życia przy ul. Słonimskiej w Białymstoku Wojciech Wojtkielewicz
Kilkudniowa dziewczynka, która w sobotę (7 listopada) została znaleziona w Oknie Życia w Białymstoku jest zdrowa i czuje się dobrze. Przebywa obecnie w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Jeśli nikt nie zgłosi się po nią, już wkrótce uruchomiona zostanie procedura adopcyjna i maleństwo będzie mogło zyskać nową rodzinę.

W sobotę (7 listopada) o 15.30 pager dyżurnego wychowawcy w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej "Jedynka" zasygnalizował, że Okno Życia przy ul. Słonimskiej w Białymstoku zostało otwarte. Na miejscu okazało się, że pozostawiono w nim dziewczynkę. Zaledwie kilkudniowe dziecko zostało przewiezione przez pogotowie do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

- Dziewczynka została przebadana i jest w stanie dobrym - informuje prof. Anna Wasilewska, dyrektor UDSK w Białymstoku. - Leży w tej chwili w klinice pediatrii i nefrologii jako noworodek. Będzie tu przebywała do czasu, aż dowiemy się, komu można będzie ją oddać.

W tej chwili policja prowadzi czynności ustalające, czy dziecko nie zostało narażone na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Okno życia w Białymstoku znów zadziałało. Trafiła do niego dziewczynka

- Jeśli okaże się, że stan dziecka nie zagraża jego życiu, to czynności zostaną umorzone - informuje st. sierż. Izabela Kłosowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Jeżeli nikt nie zgłosi się po dziecko do szpitala, za kilka tygodni sąd wyda decyzję w sprawie adopcji. Po wyjaśnieniu sytuacji prawnej, noworodek z okna życia dostanie swoją tożsamość. Dzieci z okna mogą prędko trafić do adopcji, a w czasie procedury adopcyjnej – dzięki zgodzie sądu na preadopcję – przebywać już w nowej rodzinie.

To już czwarty przypadek w Białymstoku, kiedy rodzice zdecydowali się pozostawić dziecko w Oknie Życia. W 2014 i 2016 roku znaleziono tam dwóch chłopców, w 2019 roku - malutką dziewczynkę.

Okno Życia funkcjonuje m. in. w Łomży. Do 2018 roku było też w Suwałkach. Zostało jednak zlikwidowane, bo przez dziesięć lat nikt nie oddał tam dziecka. Na terenie całego kraju jest ok. 60 podobnych miejsc. Do maja 2016 poprzez wszystkie okna życia przyjęto 94 noworodków.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Skoro dziecko jest w stanie dobrym, nikt go nie skrzywdził, to po cholerę to śledztwo. Czyli szukanie rodziców. Okna życia z założenia są anonimowe. Następnym razem matka wyrzuci na śmietnik, bo będzie się bała, że jak odda dziecko do okna życia, to będzie jej szukać policja.

Dodaj ogłoszenie