Białystok. "Dzieci były niedożywione, zawszone, pogryzione przez pluskwy, miały nieleczone ropiejące rany". Matka stanie przed sądem

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
pixabay.com/ zdjęcie ilustracyjne
44-letnia białostoczanka, która miała dopuścić się skrajnych zaniedbań w opiece nad dwiema córeczkami, usłyszała zarzut narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Dziewczynki trafiły do do szpitala, a potem do domu dziecka. Wcześniej kobiecie odebrano troje innych pociech.

Dramat siostrzyczek w wieku 4 i 7 lat wyszedł na jaw w wyniku policyjnej interwencji. Mundurowi pojawili się w mieszkaniu przy ul. Klepackiej po tym, jak jeden z sąsiadów zaalarmował ich o toczącej się w lokalu libacji alkoholowej.

W środku policjanci zastali oskarżoną 44-latkę z mężczyzną - oboje w stanie upojenia alkoholowego - a na tapczanie dwójkę zaniedbanych dzieci.

Na miejsce wezwano pogotowie, które po obejrzeniu obu dziewczynek podjęło decyzję o natychmiastowym przewiezieniu ich do szpitala.

- Jak wynika z materiału postępowania, dzieci w tym momencie znajdowały się w strasznym stanie: były odwodnione, zawszone, pogryzione przez pluskwy. Włosy były tak brudne i skołtunione, że istniała konieczność ich obcięcia - relacjonuje Wojciech Zalesko, Prokurator Rejonowy Białystok-Południe.

Czytaj też: Pijani rodzice opiekowali się niemowlęciem. Przez alkoholowe upojenie mieli problemy z poruszaniem

Prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciwko matce, jednocześnie informując o całej sytuacji sąd rodzinny i nieletnich. Ten, zdecydował o umieszczeniu dziewczynek w domu dziecka.

Interwencja miała miejsce pod koniec stycznia 2021 r. Po ponad 4 miesiącach dochodzenia, w trakcie którego zasięgnięto m.in. opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, pod koniec maja prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko matce dziewczynek. Zarzut postawiony 44-latce obejmuje okres od nieustalonego dnia miesiąca 2020 r. do 20 stycznia 2021 r.

- Oskarżona będąc zobowiązana do opieki, naraziła swoje dwie córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że zaniedbała podstawową opiekę dzieci, w wyniku czego stwierdzono u nich znaczne zawszenie, skołtunienie włosów, zaniedbaną ciemieniuchę tworzącą rodzaj skorupy na głowie, liczne skażone zmiany skórne po ukąszeniu owadów, leukocytozę (zwiększona ilość białych krwinek - leukocytów - wskazującą na infekcje - przyp. red.), niedokrwistość, małopłytkowość i eozynofilię - wymienia prokurator Zalesko. - Ponadto u jednej z pokrzywdzonych dziewczynek stwierdzono sporą nadkażoną zmianę skórną na pięcie, infekcje ropną w okolicach płciowych i podwyższone parametry zapalne. W wyniku czego mogło dojść do uogólnionego zakażenia nadkażonych zmian skórnych (sepsy), a przez to do utraty życia pokrzywdzonych.

Za przestępstwo narażenia przez sprawcę, który ma obowiązek troszczenia się o osobę narażoną na niebezpieczeństwo, grozi od 6 miesięcy do lat 5 więzienia.

W tym postępowaniu córeczki oskarżonej mają status pokrzywdzonych, a ich interes reprezentuje kurator.

Zobacz także: Sąd Okręgowy w Suwałkach. 21-letnia kobieta oskarżona o zabójstwo dziecka spędzi w więzieniu 3 lata

44-latka nie była w przeszłości karana, ale to nie pierwsze jej spotkanie z Temidą. Udało nam się ustalić, że kobieta jest matką pięciorga dzieci, a troje już z nią nie mieszka, gdyż zostało jej odebranych.

Próbowaliśmy dowiedzieć się w sądzie rodzinnym, jakie były okoliczności tej sprawy: kiedy nastąpiło odebranie, na czyj wniosek i na jakiej podstawie, gdzie przebywają dzieci, czy kobieta została całkowicie pozbawiona władzy rodzicielskiej i dlaczego pod jej opieką pozostawiono dwójkę najmłodszych dziewczynek. Równie interesujące wydaje się także, czy rodzina ta była objęta opieką społeczną, czy pracownicy socjalni otrzymali niepokojące sygnały na temat sytuacji w domu 44-latki i jakie podjęli kroki, aby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Zarówno sąd, jak i Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Białymstoku nie odpowiedzieli na razie na nasze pytania.

Do tematu wrócimy.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
6 czerwca, 14:36, Gość:

Witam. Jesli chodzi o MOPR w Bialymstoku to nie pierwsze ich zaniedbanie , w podobnym okresie miala miejsce podobna sytulacja tylko matka byla trzejzwa ale warunki w mieszkaniu byly straszne i dzieci tez byly zaniedbane. Oczywiscie pracownicy MOPR nie maja sobie nic do zazucenia ponoewaz monitorowali to srodowisko

6 czerwca, 15:05, Gość:

To co ma w nazwie miejskie jest nieskalane jak teflon lub tadzio.

Dokladnie. A ja musze dzieci w rodzinie zastepczej odwiedzac. Bo jak przyjechalem i wyciagnolem na swiatlo dzienne ich niedopelnienie obowiazkow to zabrali dzieci a ja jako ojciec nie mam nic do powiedzenia.

G
Gość

upośledzone umysłowo matki, którym dzieci robią również uposledzeni umysłowo.........

G
Gość
6 czerwca, 14:36, Gość:

Witam. Jesli chodzi o MOPR w Bialymstoku to nie pierwsze ich zaniedbanie , w podobnym okresie miala miejsce podobna sytulacja tylko matka byla trzejzwa ale warunki w mieszkaniu byly straszne i dzieci tez byly zaniedbane. Oczywiscie pracownicy MOPR nie maja sobie nic do zazucenia ponoewaz monitorowali to srodowisko

To co ma w nazwie miejskie jest nieskalane jak teflon lub tadzio.

G
Gość

Witam. Jesli chodzi o MOPR w Bialymstoku to nie pierwsze ich zaniedbanie , w podobnym okresie miala miejsce podobna sytulacja tylko matka byla trzejzwa ale warunki w mieszkaniu byly straszne i dzieci tez byly zaniedbane. Oczywiscie pracownicy MOPR nie maja sobie nic do zazucenia ponoewaz monitorowali to srodowisko

G
Gość

Wcześniej odebrano trójkę dzieci a teraz miała dwójkę i nikt nie sprawdzał co się dzieje? Czy ktoś ogarnia opiekę społeczną? Co robił MOPS?

W
W szoczku

O ja p ierdole

Dodaj ogłoszenie