MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Białystok. Dwaj młodzi cudzoziemcy odpowiadali za pobicia w skate parku, na boisku i w autobusie. Do więzienia jednak nie pójdą

(mw)
Sędzia Dariusz Niezabitowski uznał, że istnieje pozytywna prognoza kryminologiczna wobec oskarżonych i nie skazał ich na kary bezwzględnego pozbawienia wolności
Sędzia Dariusz Niezabitowski uznał, że istnieje pozytywna prognoza kryminologiczna wobec oskarżonych i nie skazał ich na kary bezwzględnego pozbawienia wolności Anatol Chomicz
Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zapadł prawomocny wyrok w sprawie, w której na ławie oskarżonych zasiadali dwaj młodzi obcokrajowcy. Mężczyźni odpowiadali m.in. pobicie nastolatka w skate parku i mężczyzny w miejskim autobusie. Sąd zdecydował, że obaj oskarżeni pozostaną na wolności, ale będą poddani pięcioletniemu okresowi próby.

- Analizując popełnione przez oskarżonych czyny, można tak naprawdę uznać, że początkiem każdego z nich była - mówiąc kolokwialnie - sprzeczka na boisku. Raz poszło o zabranie przez oskarżonych piłki, drugi raz o e-papierosa. Doszło do wymiany zdań, padły ciosy. Jednak obrażenia, których doznali pokrzywdzeni, były tak naprawdę niewielkie - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Dariusz Niezabitowski.

Sąd Okręgowy w Białymstoku częściowo uwzględnił w środę apelację prokuratury w sprawie 19-letniego Rakhama K. i 21-letniego Umara U. Wydłużył obu oskarżonym okresy próby. I tak: 19-latek został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat, a 21-latek - na 10-miesięcy również w zawieszeniu na pięć lat. Sędzia Dariusz Niezabitowski nie podzielił stanowiska prokuratury, która chciała, by Rakham K. spędził w więzieniu dwa lata.

Ormianin oskarżony o próbę zabójstwa nie pójdzie do więzienia

- Zasada jest taka, że młodocianego sprawcę należy - owszem - ukarać, ale przede wszystkim wychować. Czyny te były popełnione z głupoty, ale też z młodego wieku oraz ewentualnie charakteru oskarżonych, ponieważ obaj - sądząc po nazwiskach - pochodzą z jednego z krajów byłego ZSRR. Nie ma podstaw, by tych młodych ludzi - mimo tego, co zrobili - skazywać na kary bezwzględnego pozbawienia wolności - ocenił sąd.

Dodał, że bardziej dolegliwe - w ocenie sądu - będą pięcioletnie, maksymalne okresy próby, podczas których obaj oskarżeni będą musieli zdawać relacje z ich przebiegu swoim kuratorom. Zamknięcie w warunkach więziennych mogłoby też - zdaniem sądu - spowodować zwiększenie stopnia demoralizacji młodych mężczyzn.

Środowy wyrok to finał zdarzeń, jakie wiosną ubiegłego roku rozegrały się m.in. w białostockim skate parku, na jednym ze szkolnych boisk i w autobusie komunikacji miejskiej. W akcie oskarżenia znalazło się pięć zarzutów, z czego trzy dotyczą przestępstwa pobicia. Raz w rejonie skate parku razem z nieletnimi kopali i bili chłopca, któremu uszkodzili okulary korekcyjne. Bo wygięli maksymalnie prawy zausznik, nie dało się ich już nosić. Okulary były warte ponad 1000 złotych.

Skini chcieli pociąć Ormianina maczetami. Grozi im osiem lat więzienia

Innym razem - także przy udziale nieletnich kolegów - pobili tego samego chłopca. Zaczęło się od zaczepek, potem napastnicy oblewali go mlekiem, gonili uciekającego, popychali, a kiedy przewrócił się, jeden z nich zadał pokrzywdzonemu cios zamkniętą pięścią w lewe oko. Gdy napadnięty nastolatek wstał, znów doprowadzili do jego upadku na ziemię i kopali w okolicy głowy. Pluli na niego.

Rakhman K. odpowiadał też za pobicie - wspólnie z nieustalonym dotąd mężczyzną - innego mężczyzny na szkolnym boisku przy ulicy Sienkiewicza. A także za dwie napaście w autobusie miejskim.

- Mówiąc o pobiciu w autobusie, prokurator przemilczał istotną kwestię. Wydarzenia w autobusie linii 100 nie przebiegały tak, jakby tego chciał prokurator. Słowem bowiem nie wspomniał, że toczy się postępowanie dotyczące przestępstwa polegającego na znieważeniu osoby z powodu jej przynależności narodowej. Sąd nie przesądza o wynikach tego postępowania, niewykluczone jednak, że cała sytuacja w autobusie mogła powstać z tych przyczyn. Być może wina może leżeć po obu stronach - stwierdził sędzia Dariusz Niezabitowski.

Zabójstwo przed kebabem w Ełku. Właściciel lokalu skazany. Kelner oskarżony jest o zabójstwo Daniela R. (zdjęcia, wideo)

Zgodnie z wolą sądu, oskarżeni - oprócz kar więzienia w zawieszeniu - będą musieli zapłacić nawiązki na rzecz pokrzywdzonych. To w sumie 3800 złotych. Cudzoziemcy będą też musieli zapłacić w sumie 2400 złotych za udział pełnomocników oskarżycieli posiłkowych w procesie, jakimi byli dwaj napadnięci mężczyźni.

Wyrok jest prawomocny.

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny