Białystok. Brak chodnika i błotnisty parking przy ulicy Sosnowskiego. Magistrat na razie nie zamierza jej modernizować

Adam Kupryjaniuk
Adam Kupryjaniuk
Brak chodnika i nieutwardzony dziki parking. To codzienne problemy mieszkańców bloków przy ulicy Sosnowskiego. Adam Kupryjaniuk
Wzdłuż ulicy Sosnowskiego za skrzyżowaniem z ulicą Wyszyńskiego brakuje chodnika. - Mamy do wyboru albo chodzić jezdnią, albo po błocie - mówi mieszkanka okolicy. Obok ulicy znajduje się dziki nieutwardzony parking. Po intensywnym deszczu zamienia się w bagno.

Fragment ulicy Oskara Sosnowskiego w Białymstoku za skrzyżowaniem z ulicą Wyszyńskiego stanowi problem dla mieszkańców. Do okolicznych bloków prowadzi droga, jednak nie ma przy niej chodnika. Jezdnia jest wąska. Jeśli mijają się na niej dwa samochody, pieszy już się nie zmieści.

- Mieszkam tu już 27 lat. Chodzę jezdnią, bo nie mam innego wyboru. Na trawniku obok drogi często jest błoto - mówi anonimowo czytelniczka, która zgłosiła się do redakcji. Mieszka w okolicy. - Nie jestem jedyna. Ludzie idą tędy na dworzec albo do przychodni. Muszą bardzo uważać na przejeżdżające samochody.

- Brak chodnika jest bardzo uciążliwy. Mamy do wyboru albo chodzić jezdnią albo po błocie - opowiada nam na miejscu inna mieszkanka okolicy.

Zwraca też uwagę na nieutwardzony dziki parking obok apartamentowca przy Młynowej 60A. Blok został wybudowany w 2017 roku przez Przedsiębiorstwo Budowlane Jaz-Bud. Obok niego jest bardzo dużo błota. Koleiny po przejeździe samochodu mają głębokość kilkunastu centymetrów.

- Odkąd zbudowano apartamentowiec przyjeżdża tu dużo osób. Przed jego powstaniem był tu ładny trawnik, a teraz jest tu bagno. Ludzie wszystko wyjeździli - dodaje kobieta. - Słyszałam, że mają tu budować drogę. Może temu tak to tu wygląda.

Magistrat, jednak na razie nie zamierza przebudowywać infrastruktury w tej okolicy..

- Przebudowa tego odcinka nie została ujęta w budżecie miasta na rok bieżący. Obecnie trudno jest jednoznacznie określić ewentualny termin modernizacji tego odcinka. Stan techniczny nawierzchni tej ulicy jest monitorowany podczas objazdów kontrolnych, a uszkodzenia zagrażające bezpieczeństwu uczestników ruchu samochodowego i pieszego są zabezpieczane i naprawiane w ramach bieżącego utrzymania dróg - mówi Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Mieszkańcy muszą się więc uzbroić w cierpliwość.

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na pomniki to kasa jest ale na chodnik a nawet stojak na rowery to brakuje

G
Gość
10 maja, 17:37, Win.:

Niech założą spółdzielnię mieszkaniową to im wybuduje i będzie utrzymywać drogę osiedlową. Czy w tym mieście są równi i równiejsi. Większość mieszkańców miasta drogi osiedlowe sama zbudowała i utrzymuje .

A podatki brać to dobrze ?

W
Win.

Niech założą spółdzielnię mieszkaniową to im wybuduje i będzie utrzymywać drogę osiedlową. Czy w tym mieście są równi i równiejsi. Większość mieszkańców miasta drogi osiedlowe sama zbudowała i utrzymuje .

Dodaj ogłoszenie