Białystok > Będą wyższe podatki od nieruchomości

AB
Radni na sesji zgodzili się na podwyżkę podatków od nieruchomości od przyszłego roku. W zależności od rodzaju nieruchomości opłaty pójdą w górę od kilku do 20 procent. W sumie miasto zarobi na nich w przyszłym roku 98 milionów złotych. I w całości przeznaczy te pieniądze na bieżące potrzeby. - Niemal w całości można przeznaczyć tę kwotę na dopłatę do edukacji - mówiła Stanisława Kozłowska. - Poza tym potrzeba na remonty dróg czy pomoc społeczną. Skarbnik tłumaczyła też radnym, że w tym roku to jedyny podatek, który miasto podnosi. Bo nie wzrosły np. opłaty targowe czy od środków transportu. Na sesji radni także: - zgodzili się, by bez przetargu miasto wynajęło liczące niemal 1200 metrów powierzchni pomieszczenia przy ulicy Skłodowskiej firmie Hort-Cafe, a lekarzom z przychodni przy Storczykowej pomieszczenia, w których prowadzą działalność - przyjęli Wieloletni Program Inwestycyjny na lata 2009-13 - zgodzili się, by miasto zaciągnęło 40-milionowy kredyt - nadali szkole podstawowej nr 51 imię Ludwika Zamenhofa, twórcy esperanto - rondu, położonemu w Białymstoku, u zbiegu ulic Gen. Wł. Sikorskiego, Alei Jana Pawła II i Alei Konstytucji 3 Maja nadali nazwę Rondo Aleksandra Małachowskiego

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zakochany w SLD

hahaha!! ptysie z SLD miesiąc temu prosili o przerwe i chcieli obniżki.Gdzie ona?Nawt jej nie zgłosili!I potulnie zagłosowali za.Barany

S
SNAFU

Trochę długie, ale ku przestrodze

PRZYPOWIEŚĆ O PODATKACH
Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji. Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł. Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie -- mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób:
* Czterech najbiedniejszych nie zapłaci nic.
* Piąty od końca pod względem dochodów zapłaci 1 zł.
* Szósty -- 3 zł.
* Siódmy -- 7 zł.
* Ósmy -- 12 zł.
* Dziewiąty -- 18 zł.
* Dziesiąty, najbogatszy z nich wszystkich -- 59 zł.

Tak sobie postanowili.
Ale pewnego dnia właściciel restauracji oznajmił im:
-- Jesteście takimi dobrymi klientami, że obniżę wam cenę za 10 obiadów o 20 zł.

Więc posiłek kosztował ich 80 zł. Ale ciągle chcieli płacić rachunek w ten sam sposób. Więc 4 najbiedniejszych ciągle jadłoby za darmo.
Pozostałych 6 policzyło, że obniżka, 20 zł, podzielona na 6 daje 3,33 zł, jeśli więc każdemu płacącemu oddać te pieniądze, to właściwie piąty i szósty dostaliby pieniądze za zjedzenie posiłku.

Właściciel restauracji, widząc, że panowie mają problem z podzieleniem kwoty obniżki, zaproponował im, żeby każdy z płacących dostał zwrot proporcjonalny do tego, ile wcześniej płacił. I tak:

* Czterech najbiedniejszych ciągle jadło za darmo.
* Piąty, teraz nie płaci nic, tak jak poprzednich czterech.
* Szósty teraz płaci 2 zł, zamiast 3 zł (obniżka o 33%).
* Siódmy -- 5 zł, zamiast 7 zł (obniżka o 28%).
* Ósmy -- 9 zł, zamiast 12 zł (obniżka o 25%).
* Dziewiąty -- 14 zł, zamiast 18 zł (obniżka o 22%)
* Dziesiąty -- 49 zł, zamiast 59 zł (obniżka o 16% ).
Pierwszych czterech ciągle je za darmo, a z pozostałej szóstki każdy skorzystał i je taniej niż poprzednio. Jednak kiedy wyszli z restauracji zaczęli porównywać, ile każdy zyskał:
- Dostałem tylko złotówkę z 20 zł -- powiedział Szósty -- ale Dziesiąty dostał połowę, 10 zł!
- Właśnie! Ja też dostałem tylko złotówkę -- przytaknął mu Piąty -- To niesprawiedliwe, że on dostał 10 razy więcej niż ja!
- To prawda! -- dodał Siódmy -- Czemu on dostał 10 zł, a ja tylko 2 zł? Bogaci dostają najwięcej!
- A my nic nie dostaliśmy -- zaczęła krzyczeć pierwsza czwórka -- Ten system wykorzystuje najbiedniejszych!

Cała dziewiątka otoczyła Dziesiątego i dotkliwie go pobiła.

Następnego dnia znów przyszli na obiad. Ale Dziesiąty się nie pojawił. Kiedy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że pomimo obniżki ceny, nie są w stanie zapłacić nawet połowy rachunku!

I tak to już jest z podatkami, drodzy prawicowcy, lewicowcy i zwolennicy państwa socjalnego i głosiciele "sprawiedliwości społecznej" oraz Dandysi. Bogaci najbardziej zyskują na obniżce podatków, ale spróbujcie ich opodatkować za bardzo, atakujcie za bycie bogatymi, a następnym razem mogą nie pokazać się przy stoliku. Jest wiele świetnych restauracji w innych krajach.

U
UKA

A radni też chcą podwyżki o 20 procent
Radni nie dbają o krowę
ta krowa z czasem stanie się jałowa i nie da dochodu
A radni już skończą kadencję i zapomną o wszystkim

m
miro

Niech oni może bardziej umiejętnie gospodarują taką pulą środków, jaka posiadają, a nie podnoszą podatki! Sobie pensje też pewnie, przy okazji, podnoszą. A podatnika nikt nie pyta, czy chce płacić na organizcję głupich pomysłów radnych (na przykład tak zwanej "promocji miasta").

Dodaj ogłoszenie