Białystok. 51-latek prawomocnie uniewinniony od zarzutu napaści na byłego kapelana Lasów Państwowych (zdjęcia, wideo)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Chodzi o incydent podczas protestu ekologów w Puszczy Białowieskiej. Mieszkaniec pow. hajnowskiego miał stosować groźby i przemoc wobec ks. Tomasza Duszkiewicza, który robił mu zdjęcia bez zgody. Sąd I instancji wątek gróźb umorzył, a od drugiego czynu uniewinnił. Sąd odwoławczy zmienił wyrok na korzyść Piotra K. i całkowicie oczyścił go od zarzutów.

Proces to pokłosie wydarzeń z lata 2017 r., kiedy w Puszczy Białowieskiej trwała, mimo sprzeciwu ekologów i wyroku Trybunału Sprawiedliwości o nielegalności, dalsza wycinka. Protesty odbyły się również krytycznego dnia 16 sierpnia. Aktywiści usiłowali nie dopuścić do wyjazdu tirów z drzewem. Prócz członków "Obozu dla Puszczy", akcja przyciągnęła też grupę obserwatorów, wśród których był oskarżony, a także ks. Tomasz Duszkiewicz, ówczesny kapelan Lasów Państwowych i zatrudniony w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku na stanowisku ds. współpracy z otoczeniem regionalnym. Ten drugi zaczął robić zdjęcia blokady telefonem komórkowym (jak twierdzili potem przełożeni - był tam służbowo). Scena miała miejsce na drodze Białowieża – Narewka, w miejscowości Teremiski. Oskarżony 51-latek (mieszkaniec pow. hajnowskiego) powiedział, że nie życzy sobie być fotografowany i zasłaniał aparat ręką.

Ksiądz dostał pracę w Lasach Państwowych. Poseł Nowoczesnej: To fikcyjne stanowisko

Dalszy przebieg zdarzeń prezentowany przez strony i świadków różni się diametralnie. Oskarżony zaprzeczał, że uderzył czy groził Duszkiewiczowi. Telefon wytrącił, a potem złapał w powietrzu, włożył do kieszeni księdza, i odszedł. Część świadków zeznała wręcz, że to właśnie ksiądz (tego dnia był ubrany "po świecku") zachowywał się bezczelnie, prowokacyjnie i mimo sprzeciwu, przybliżył się do oskarżonego i nagrywał jego twarz z bliskiej odległości. Prokuratura przyjęła jednak wersję księdza, który złożył doniesienie na mieszkańca pow. hajnowskiego i dostarczył wyniki obdukcji. Wynikało z niej, że ks. Duszkiewicz miał obrzęk i silnie stłuczenia przedramion, a na jednej z rąk założony gips i szynę usztywniającą. W akcie oskarżenia uznano, że Piotr K. uderza duchownego otwartymi rękoma, wytrąca aparat z ręki, potem chwyta i wkłada do kieszeni koszuli księdza, nadrywając ją. Gdy świadkowie odciągają "napastnika", ten krzyczy jeszcze "tylko pokaż te zdjęcia, a będziesz ścięty". Piotrowi K. za "stosowanie przemocy wobec osoby lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania" groziła kara trzech lat więzienia.

Pierwszy sprawą zajmował się sąd w Hajnówce. Przyjął nieco inny przebieg zdarzeń. Już nie było uderzania rękoma, obrażeń, ani wyrwania telefonu. Uznał tylko, że doszło do wytrącenia aparatu. I wciąż było to stosowanie przemocy, ale ze względu na niską szkodliwość czynu postępowanie sąd umorzył. Z kolei jeśli chodzi o groźby, uznał, że słowa o "ścięciu" padły, ale nie były to realne groźby i "czyn nie zawiera znamion przestępstwa". Dlatego od tego zarzutu Piotr K. został uniewinniony.

Apelację złożyła zarówno prokuratura (chciała uchylenia wyroku i cofnięcia sprawy do ponownego rozpoznania) i obrona (uniewinnienia).

Incydent w Puszczy Białowieskiej. Ksiądz Duszkiewicz pobity?

Odwołanie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Białymstoku.

- Sąd miał świadomość kontekstu przedmiotowej sprawy. Że uczestnikami tego zdarzenia, po obu stronach, jako oskarżony i pokrzywdzony, były osoby, które diametralnie różniły się w ocenie działania szeroko rozumianych obrońców Puszczy Białowieskiej.
Emocjonalność, która w tej sprawie ewidentnie występuje, postarajmy się przy ocenie tego materiału dowodowego, niejako zostawić na boku - apelowała sędzia Marzanna Chojnowska z Sądu Okręgowego w Białymstoku. - W tym procesie, tak jak w każdym procesie karnym, sąd miał ustalić prawidłowy, zgodny z rzeczywistością stan faktyczny. Miał odpowiedzieć na pytanie, czy materiał dowodowy, pozwala, by bez najmniejszych wątpliwości uznać, że oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów.

Sąd uznał, że w tym przypadku takich dowodów nie ma. Dlatego zamiast umorzenia, zmienił orzeczenie uniewinniając Piotra K. od stosowania przemocy. Wyrok zapadł w piątek 6 grudnia.

Sędzia Chojnowska utrzymała rozstrzygnięcie uniewinniające co do stosowania gróźb, ale uniewinniła 51-latka z innych powodów niż zrobił to sąd pierwszej instancji. Nie dlatego, że słowa te nie stanowiły poważnej groźby, która mogła wzbudzić uzasadnionej obawy u księdza, ale dlatego, że nie ma dowodów, że ogóle padły. Jedyny dowód to zeznania pokrzywdzonego. Nagranie z telefonu jest niekompletne, a świadkowie nic nie słyszeli.

Wyrok jest prawomocny. Na jego ogłoszeniu ks. Duszkiewicza ani oskarżonego nie było.

Materiał oryginalny: Białystok. 51-latek prawomocnie uniewinniony od zarzutu napaści na byłego kapelana Lasów Państwowych (zdjęcia, wideo) - Gazeta Współczesna

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 grudnia, 12:02, Tak to już jest:

Przewielebnego miejsce w jego przybytku a nie szwendanie się po lesie .

Ale jak się bierze kasę za nic -to jest i czas na wtykanie nosa w nie swoje sprawy .

świeta prawda

T
Tak to już jest

Przewielebnego miejsce w jego przybytku a nie szwendanie się po lesie .

Ale jak się bierze kasę za nic -to jest i czas na wtykanie nosa w nie swoje sprawy .

R
Rękę reke

Niedawno sąd skazał gościa co napisał coś na Podlaskiego posła. A tu można bic i grozić. Wiedza ze kasta ich obroni.

G
Gość

Rozpanoszyla sie ta czarna cholota w Polsce i traktuje ja jak prywatny folwsrk co innego mowi z ambomy a co innego robi

G
Gość

Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce skoro sędziowie są na sznurku tęczowych pajaców..

o
obserwator

Gdyby Piotr K źle spojrzał na tęczowego dostał by 2 lata a że pobił księdza to jest niewinny - nadzwyczajna lewacka kasta rządzi

G
Gość

Pomyślmy teoretycznie że gdyby zamiast ksiedza był rabin a zamiast ekologa normalny polak. Ale temida jest ślepa na ataki na katolików.

F
Fm

Lewacki sąd znowu w akcji!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3