Białowieża. Rowerzyści przekroczyli granicę państwa

(dj)
Tak wygląda granica Polska - Białoruś
Tak wygląda granica Polska - Białoruś PoOSG
W okolicy Białowieży dwóch rowerzystów dokonało przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom. Za nielegalne przekroczenie granicy zostali ukarani mandatami karnymi.

Wczoraj patrol Straży Granicznej zatrzymał dwóch Polaków, którzy dokonali nielegalnego przekroczenia granicy z Polski do Białorusi i z powrotem na rowerach. 33-latkowie przyjechali do Białowieży w celach turystycznych. Za przekroczenie granicy wbrew przepisom zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości po 500 zł.

- Ciekawość i lekkomyślność nie są żadnym usprawiedliwieniem, niezastosowanie się do zakazu przekroczenia granicy państwowej w miejscach niedozwolonych czy wejście na pas drogi granicznej jest naruszeniem prawa zagrożone karą grzywny do 500 zł - art. 49a § 1 i 2, art. 54 kodeksu wykroczeń - przypomina mjr SG Katarzyna Zdanowicz, rzeczniczka prasowa Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. - Zasady przebywania na pasie drogi granicznej uregulowane są rozporządzeniami Wojewody Podlaskiego. (Rozporządzenie Nr 24/07 Wojewody Podlaskiego z dnia 20.12.2007 r. w sprawie wprowadzenia zakazu przebywania na niektórych odcinkach pasa drogi granicznej oraz Rozporządzenie Nr 6/2014 Wojewody Podlaskiego z dnia 12.11.2014 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wprowadzenia zakazu przebywania na niektórych odcinkach pasa drogi granicznej).

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pszemytnik
W dniu 09.03.2016 o 06:03, Wolny z Opaki napisał:

To są tropy naturalnych kontaktów ludzi z obu stron granicy. Jutro wybieram się wierzchem na koniu na uzupełnienie zapasu fajek, które mi się kończą.Zapłacę 500 zł, ale przywiozę kilka worków.

Widziałem jednego lecącego paralotnią na Białoruś.Chyba go zestrzelili bo nie wracał. Jak takiemu wypisać mandat za 500 skoro by go pokwitować musi lądować.

W
Wolny z Opaki
W dniu 08.03.2016 o 19:21, Gość napisał:

Najzabawniej jest koło Opaki, w wiosce pogranicznicy z quadem, a na drodze między Opaką a Czeremchą przy pasie granicznym co jakiś czas wyrwa w pasie i wydeptana ścieżka na Białoruś ;) to mieszkańcy wioski uprawiają mały ruch graniczny czy Białorusini odwiedzają szeptuchę? :D

To są tropy naturalnych kontaktów ludzi z obu stron granicy. Jutro wybieram się wierzchem na koniu na uzupełnienie zapasu fajek, które mi się kończą.Zapłacę 500 zł, ale przywiozę kilka worków.

G
Gość
W dniu 08.03.2016 o 17:37, Szengenista napisał:

Bardzo trudno, ciągle w szprychy trafiają gałęzie a i na drzemiącego wopistę możesz nadepnąć. :D

Najzabawniej jest koło Opaki, w wiosce pogranicznicy z quadem, a na drodze między Opaką a Czeremchą przy pasie granicznym co jakiś czas wyrwa w pasie i wydeptana ścieżka na Białoruś ;) to mieszkańcy wioski uprawiają mały ruch graniczny czy Białorusini odwiedzają szeptuchę? :D

S
Szengenista
W dniu 05.02.2016 o 18:31, Gość napisał:

Mówcie co chcecie, ale faktem jest że przez granice w Puszczy wcale nie tak trudno przejść :D oczywiście jeśli ktoś jest w miarę ogarnięty w temacie ;)

Bardzo trudno, ciągle w szprychy trafiają gałęzie a i na drzemiącego wopistę możesz nadepnąć. :D

e
emigrant rozrywkowy
W dniu 12.02.2016 o 17:09, uciekinier na wschód napisał:

Jechali na Zachód w poszukiwaniu pracy.Pomylili kierunki, dzień był pochmurny, i wylądowali u.... Łukaszenki.Dorobili do rodzinnego budżetu ale już u.... naszych wopistów, wracając z wojaży na "Zachód"

Naszych znudzonych pracą pograniczników trzeba wysłać na turecko-grecką granicę by zasmakowali przed "zasłużoną" emeryturą prawdziwej pracy.Społeczne koszta złapania na granicy wschodniej jednego rowerzysty na rok to pewnie milion euro. Tam będzie okazja  odpracować za  wczasy w kraju  Sadząc po pagonach/prawie każdy powyżej kapitana/, kwalifikacji nie brakuje. No może brak znajomości angielskiego. :D

u
uciekinier na wschód
W dniu 03.02.2016 o 21:01, Gość napisał:

Jak daleko udało im się dojechać? :D

Jechali na Zachód w poszukiwaniu pracy.Pomylili kierunki, dzień był pochmurny, i wylądowali u.... Łukaszenki.Dorobili do rodzinnego budżetu ale już u.... naszych wopistów, wracając z wojaży na "Zachód"

p
pogranicznik z Orzeszkowa
W dniu 03.02.2016 o 21:01, Gość napisał:

Jak daleko udało im się dojechać? :D

Byli to pionierzy wolnego ruchu granicznego. :D

G
Gość

za 5 stówek to można zaszpanować i se zaszaleć

z
z szarego ruchu graniczne
W dniu 07.02.2016 o 18:24, wopista za 1300 napisał:

A pinezki rozsypać na pasie granicznym? Gdy będą pytać o wulkanizatora, od razu aresztować :D

Ja granicę przekraczam jadąc wierzchem na krowie. Wopiści myślą że to ślady żubra. muszę tylko uważać, bo raz wpadłem do studni po rakiecie ss-25.

w
wopista za 1300
W dniu 06.02.2016 o 16:16, turysta na wschód napisał:

Na zdjęciu, pośrodku słupków widzę pokrywę, jak w szambie. Czy to schowek dla naszych czy wschodnich? Rowerzyści mogli przejechać po pokrywie i zablokować otwarcie jej.

A pinezki rozsypać na pasie granicznym? Gdy będą pytać o wulkanizatora, od razu aresztować :D

t
turysta na wschód
W dniu 03.02.2016 o 16:10, Gość napisał:

Powinno być więcej szczegółowej  informacji o możliwości przekraczania granicy przez rowerzystów. Ci ukarani widocznie uznali,że każdą drogą można na Białoruś wjechac.

Na zdjęciu, pośrodku słupków widzę pokrywę, jak w szambie. Czy to schowek dla naszych czy wschodnich? Rowerzyści mogli przejechać po pokrywie i zablokować otwarcie jej.

w
wopista za 1300
W dniu 06.02.2016 o 14:28, Majk napisał:

Nie trzeba było włazić tym gościom na granicę i nie byłoby problemu. A SG ma taką pracę i nie ma co psioczyć. W końcu pilnują suwerenności naszej granicy. wzdłuż granicy są informacje o zakazie wejścia na pas i przekraczanie granicy, jak ktoś to olewa to tak właśnie kończy jak Ci Panowie. 

Widać jak granica jest "szczelna" skoro ani nasi ani Białorusini nie zauważyli rowerzystów jak jechali do Łukaszenki. Dopiero przy powrocie czekano na nich z wypisanymi mandatami.

Według mnie to podpucha. Prawdziwy scenariusz: podstawione osoby, przepuszczenie tam, zatrzymanie przy powrocie, mandaty po 500zł, nagrody i awanse, pochwały z Shengen dla placówki.Wszystkim widocznie się opłaca. :D  

M
Majk

Nie trzeba było włazić tym gościom na granicę i nie byłoby problemu. A SG ma taką pracę i nie ma co psioczyć. W końcu pilnują suwerenności naszej granicy. wzdłuż granicy są informacje o zakazie wejścia na pas i przekraczanie granicy, jak ktoś to olewa to tak właśnie kończy jak Ci Panowie. 

G
Gość

Mówcie co chcecie, ale faktem jest że przez granice w Puszczy wcale nie tak trudno przejść :D oczywiście jeśli ktoś jest w miarę ogarnięty w temacie ;)

r
rowerzysta
W dniu 05.02.2016 o 09:26, z CBA napisał:

Dzwonię do Shengen by nadal dawali pieniądze bo granica z UE jest w stanie uśpienia. Jak jechali na Białoruś nasi rowerzyści, to spali pogranicznicy polscy i białoruscy. Przy powrocie białoruscy jeszcze nadal spali a obudzili się nasi bo od powracających powiało białoruskim alkoholem. Brawo!

To mogła być pierwsza w historii nowożytnej rowerowa wywózka Polaków na Wschód. Ci z Hajnówki którzy psioczyli na ZSRR, teraz na Putina i Łukaszenkę zostali wywiezieni z ojczyzny na wschód, I znów będziemy mieć świeżych Sybiraków.

Dodaj ogłoszenie