Białostockie siatkarki wzięły się w garść

Tomasz Dworzańczyk
Dominika Koczorowska może być z meczu w Mielcu bardzo zadowolona
Dominika Koczorowska może być z meczu w Mielcu bardzo zadowolona Fot. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Grałyśmy tak, jakby to był mecz decydujący o losach mistrzostwa Polski - mówi Dominika Koczorowska.

Podlasianki w kilka dni pozbierały się po porażce na własnym parkiecie z Centrostalem Bydgoszcz 1:3 i w kolejnym spotkaniu zagrały niemal perfekcyjnie.

- Powiedziałyśmy sobie, że trzeba wziąć się w garść i nie możemy przegrać ze Stalą, która jest od nas słabsza - kontynuuje Koczorowska.

Kibice na Podlasiu z niepokojem jednak czekali na ostatnią potyczkę, mając w pamięci dwie dotkliwe porażki zespołu Dariusza Luksa właśnie ze Stalą. Pierwszą, kiedy obecny szkoleniowiec zaczynał swoją przygodę z białostockimi siatkarkami, drugą - przed dwoma miesiącami na mieleckim turnieju.

- Przegrana w debiucie naszego trenera to, można powiedzieć, była "na przetarcie" - tłumaczy środkowa Pronaru Zeto Astwy. - Późniejszy turniej natomiast w ogóle nam nie wyszedł i wówczas byłyśmy słabsze nie tylko od Stali - dodaje.

Trener dał wolną rękę

Białostoczanki gnębiły rywalki serwisem i głównie ten element zadecydował o zwycięstwie. Warto wspomnieć, że w ostatnich spotkaniach zagrywka była najsłabszym punktem akademiczek.

- Nie ćwiczyłyśmy tego na treningach - opowiada Koczorowska. - Trener Luks pozostawił nam wolną rękę i powiedział "niech każda serwuje najlepiej, jak potrafi" - dorzuca.

Po dwóch wysoko wygranych partiach wydawało się, że skończy się na trzech setach. Białostoczanki jednak przegrały kolejną odsłonę równie gładko, jak wygrały pierwszą.

- Za szybko uwierzyłyśmy, że w godzinę z prysznicem uporamy się z mielczankami i stąd to rozprężenie - tłumaczy Koczorowska.

Co one tam robią?

Mobilizacja wróciła w czwartym secie, przed którym trener Luks zabrał zawodniczki do szatni. To nie pierwszy raz, kiedy w ten sposób motywuje zespół do walki.

- Nie robimy nic specjalnego - śmieje się Koczorowska. - Wychodzimy, aby przez chwilę pobyć we własnym gronie i to wszystko - kończy.

wynik 7. kolejki

Gedania Żukowo - Farmutil Piła 2:3 (25:23, 23:25, 25:20, 20:25, 15:11).
tabela
1. Aluprof 7 20 21:6
2. Muszynianka 7 18 20:6
3. Centrostal 7 14 15:10
4. PRONAR ZETO ASTWA 7 10 14:15
5. Farmutil 7 9 14:14
6. Dąbrowa Górnicza 6 9 9:10
7. Stal 7 8 11:15
8. Gwardia 7 7 11:16
9. Calisia 6 4 6:15
10. Gedania 7 3 7:21

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie