Białostockie siatkarki na razie nie myślą o grze w pucharach

Tomasz Dworzańczyk
Akademiczki są coraz wyżej w tabeli Plus Ligi Kobiet i niewykluczone, że niedługo białostockiego bloku będą obawiały się najlepsze drużyny w Polsce
Akademiczki są coraz wyżej w tabeli Plus Ligi Kobiet i niewykluczone, że niedługo białostockiego bloku będą obawiały się najlepsze drużyny w Polsce Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Mamy już 12 punktów po ośmiu spotkaniach, a w całym ubiegłym sezonie uzbieraliśmy zaledwie "oczko" więcej - mówi Dariusz Luks, trener Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok.

Cel na bieżący sezon - wejście do czołowej ósemki, powinien zostać zrealizowany bez trudu. Podlasianki spisują się bowiem coraz lepiej. Ale wraz z sukcesami rosną oczekiwania fanów.

- Myślę, że 18-20 punktów da nam pewne utrzymanie, chociaż we wcześniejszych latach wystarczało nawet mniej - uważa Luks.

Akademiczki półmetek rundy zasadniczej osiągną w najbliższym meczu z mistrzyniami Polski Muszynianką Muszyna. Ewentualne zwycięstwo może spowodować, że na koniec rundy białostoczanki będą w czwórce, co pozwoli trenerowi Luksowi poprowadzić drużynę "Północy" w styczniowym charytatywnym meczu z ekipą z "Południa".

- Miło byłoby zostać wyróżnionym w ten sposób - przyznaje opiekun akademiczek. - Niemniej jednak realnie oceniam swoje szanse. Poza tym wolałbym się skupić na czekających nas wówczas meczach w Plus Lidze Kobiet i Pucharze Polski - dodaje.

Nie grzeją im się głowy

Równie dobra postawa w rundzie rewanżowej może skutkować tym, że szkoleniowiec będzie musiał myśleć o pucharach, ale europejskich. Występy w nich gwarantuje już piąta lokata na koniec sezonu.

- Spokojnie podchodzimy do tego tematu i wolałbym, żeby głowy trochę ostygły - tłumaczy Luks. - Nasza gra wciąż wymaga poprawy, czego dowodem jest chociażby ostatni mecz we Wrocławiu z Gwardią, kiedy dobre momenty przeplataliśmy słabszymi - dorzuca.

Podlasianki wygrały jednak 3:2 i w zwycięskich setach wręcz nokautowały rywalki. Problemem są wciąż przestoje, które owocują równie wysoko przegranymi partiami.

- Ostrzegałem dziewczyny, że muszą od początku być skoncentrowane - mówi trener białostoczanek. - Zresztą siatkówka ma to do siebie, że różne czynniki mogą decydować o wyniku - dodaje.

Będą jeszcze silniejsze

Włodarze Pronaru Zeto Astwy także zdają sobie z tego sprawę i być może przed 13 grudnia sprawią kibicom miłą niespodziankę.

- Niewykluczone, że drużyna będzie jeszcze silniejsza - tajemniczo mówi Antoni Prokop, prezes klubu.

wynik 8. kolejki
Calisia Kalisz - Gedania Żukowo 3:1 (15:25, 25:20, 25:22, 25:23).
tabela
1. Aluprof 8 23 24:6
2. Muszynianka 8 21 23:6
3. Centrostal 8 14 15:13
4. Farmutil 8 12 17:14
5. PRONAR ZETO ASTWA 8 12 17:17
6. Dąbrowa Górnicza 8 11 12:15
7. Gwardia 8 8 13:19
8. Stal 8 8 11:18
9. Calisia 8 8 11:19
10. Gedania 8 3 8:24

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
m5

W poniedziałek dziewczyny grają w Białymstoku o 17:30 z Muszynianką, ale gdzie ? W jakiej hali, na jakiej ulicy?

S
Stefan
Rzeczywiście nasz zespół gra coraz lepiej, ale nie ... "kraczcie" o zwycięstwie w Muszynie. Temu co to wymyslił polecam obejrzenie meczu z Bydgoszczą na video ! Trzeba miec zdrową ocenę sytuacji.
Jeżeli to prawda o wzmocnieniu zespołu - to Antoni bedzie S U P E R !!!
B
Berq
CYTAT
- Niewykluczone, że drużyna będzie jeszcze silniejsza - tajemniczo mówi Antoni Prokop, prezes klubu.


To najlepsza informacja jaką mogłem dzisiaj przeczytać na łamach Kuriera Porannego. Wzmacnianie drużyny gdy gra źle i cierpi rozterki to metoda powszechnie stosowana. Widmo degradacji, spadku, utraty awansu często zmusza włodarzy klubów do głębszego sięgnięcia do kieszeni i sprowadzenia niezbędnych posiłków. Natomiast wzmacnianie ekipy gdy jej się fantastycznie wiedzie, gdy wygrywa mecz za meczem igdy zbiera pozytywne recenzje jest domeną tylko wybranych Mam nadzieję, że władze AZS-u są takimi wybrańcami bo nasze siatkarki dzięki mądrej polityce kadrowej klubu wkrótce mogą zasiąść na siatkarskim Olimpie.
Dodaj ogłoszenie