Białostocka Komunikacja Miejska. Zamieszanie z biletami trwa. Właściciele kiosków skarżą się, że nie można ich dostać w hurtowniach

Marta Gawina
Ciągle białostoczanie mają trudności z kupieniem papierowych biletów. Łatwiej powinno być od kwietnia, kiedy zaczną działać biletomaty M. Gawina
Zamieszanie z biletami trwa w najlepsze. Właściciele punktów sprzedaży skarżą się, że papierowych jednorazówek brakuje w hurtowniach. - A ludzie ciągle nas pytają o te bilety. Nie wszyscy mają kartę miejską, ale wszyscy powinni mieć wybór - denerwuje się właściciel kiosków w Białymstoku.

O problemach z dostaniem papierowych biletów informowaliśmy już na początku marca, kiedy w życie weszły podwyżki i nowe rodzaje biletów. Miasto wtedy zapewniało, że wydrukowało ok. 400 tys. papierowych jednorazówek. Zostały one przekazane do trzech hurtowni, w których mogą zaopatrywać się sklepy, czy kioski.

Końca problemów jednak nie widać. Biletów papierowych ciągle brakuje.

- W jednej hurtowni usłyszałem, że bilety będą, ale dopiero w czwartek. W kolejnej bilety są dzielone między chętnych, bo jest ich za mało. A klienci ciągle pytają o papierowe jednorazówki. Co mamy im mówić? Że będą, ale nie wiadomo kiedy? - denerwuje się właściciel kiosków w Białymstoku.

Podobna sytuacja była we wtorek w centrum miasta. W niektórych punktach biletów nie było wcale, inne oferowały np. tylko ulgowe.

Białostocka Komunikacja Miejska. Pasażerowie mają olbrzymie problemy z kupieniem nowych papierowych biletów. Pytają też o wieloprzejazdowe

- Jeżeli pasażerowie chcą kupować papierowe bilety, to miasto powinno im to ułatwić. Ludzie powinni mieć wybór. Jak idą do piekarni to mogą sobie kupić chleb biały albo razowy. Dlaczego z biletami jest inaczej? Tym bardziej, że nie wszyscy posiadają karty miejskie - podkreśla właściciel punktów sprzedaży.

Co na to urzędnicy?

- Przed 1 marca przekazaliśmy do hurtowni 400 tysięcy biletów. Jest to liczba, która powinna wystarczyć na dwa tygodnie. W poniedziałek sprawdzaliśmy kilka punktów. Bilety były dostepne - mówi Eliza Bilewicz - Roszkowska z białostockiego magistratu.

Dodaje, że we wtorek miasto otrzymało dostawę kolejnych 500 tysięcy sztuk, a do końca tygodnia zostanie zrealizowane zamówienie na łącznie 2 mln biletów.

- Bilety są też dostępne u kierowców - dodaje Eliza Bilewicz - Roszkowska.

Od tygodni miasto przekonuje też do kupowania biletów elektronicznych za pomocą karty miejskiej. Osoby, które ją posiadają mogą kupić bilet jednorazowy normalny za 3 zł, a ulgowy za 1,50 zł. Dla porównania wersja papierowa jednorazowa kosztuje 4 zł - normalny i 2 zł - ulgowy. W niższych cenach bilety elektroniczne kupią też posiadacze aplikacji mobilnych mPay i Skycash.

Białystok. Festyn na Rynku Kościuszki. Nowe autobusy Białost...

Złoto najdroższe od dekady

Wideo

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 marca, 10:03, Gość:

"Nie wszyscy mają kartę miejską, ale wszyscy powinni mieć wybór." - święte słowa.

11 marca, 17:04, Gość:

Jest jeszcze coś takiego jak zdrowy rozsądek.

Zdrowemu rozsądkowi przeczy właśnie podjęta przez miasto decyzja w sprawie likwidacji większości biletów papierowych.

G
Gość
10 marca, 21:56, Gość:

Bilety u kierowcy, droższe o 1 zł od elektronicznych i ciągle za mało?

Cena okazuje się za niska.

Elektroniczne po 4 zł a papierowe powinny być po 6 czy 7 zł?

Trudno kupić sobie kartę na okaziciela za 5 zł albo wyrobić imienną za darmo.

Portmonetkę można doładować w 50 punktach, może dajmy zarobić na tańszych biletach elektronicznych.

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok50

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok30

11 marca, 5:52, Gość:

Są też przyjezdni a karta jest im nie potrzebna na przykładowy jeden dzień. Więc co mają tacy pasarzerowie zrobić?

11 marca, 10:13, Gość:

To po pierwsze.

A po drugie, zrozum, geniuszu z 21:56, że dla części pasażerów kupowanie biletów przez kartę miejską czy skycash to zwyczajne UTRUDNIENIE. Starsi, przyjezdni, korzystający z komunikacji sporadycznie, itp. Czemu zaglądasz im do kieszeni? Może sam płać za nich nadwyżkę?

Ktoś tu grubo posmarował firmom od aplikacji i stąd zmuszanie ludzi do przerzucania się na "jedyną słuszną opcję".

11 marca, 16:56, Gość:

Sprzedaż biletów papierowych to większy koszt, dochodzą pośrednicy, transport itp. pomijam tu drukowanie ich. W przypadku tych elektronicznych większość kosztów odchodzi, ponosi się koszty transakcyjne, w przypadku terminala na kartę bankomatową płaci miasto, w przypadku aplikacji raczej klient, chociaż teoretycznie nic to nie kosztuje.

To zwyczajne przerzucanie odpowiedzialności na klienta. Problem z aplikacją, awaria systemu? Nas to nie obchodzi, biletu nie ma, płać mandat.

Czy jakiekolwiek inne miasto niemal całkowicie zrezygnowało z biletów papierowych, zasłaniając się kosztami? Nie. Czyli da się.

G
Gość
11 marca, 10:03, Gość:

"Nie wszyscy mają kartę miejską, ale wszyscy powinni mieć wybór." - święte słowa.

Jest jeszcze coś takiego jak zdrowy rozsądek.

G
Gość
10 marca, 21:05, Gość:

Jak można wycofać stare bilety nie zapewniając odpowiedniej ilości nowych? Z choinki się urwali? Nie wiedzieli dużo wcześniej że bilety się zmienią? Paranoja. Ktoś za to powinien "beknąć".....

10 marca, 21:13, Gość:

To wina kioskarzy, bo powinni oszczędnie sprzedawać, a to ludzie kupują na zapas po 20 biletów, a innym brakuje.

10 marca, 21:28, Gość:

Nie. To wina kupujących MŁotku. Bo za dużo kupują głąbie. Śmiechu warte.

Sam jesteś młotek, idź kiedy do kiosku i zobacz, niech tylko pokażą się bilety, ludzie biorą na pęczki, bo jutro może nie być. Jak by kupowali po 1-2 to i więcej ludzi mogło by kupić, a tak rozchodzą się w pół godziny.

G
Gość
10 marca, 21:56, Gość:

Bilety u kierowcy, droższe o 1 zł od elektronicznych i ciągle za mało?

Cena okazuje się za niska.

Elektroniczne po 4 zł a papierowe powinny być po 6 czy 7 zł?

Trudno kupić sobie kartę na okaziciela za 5 zł albo wyrobić imienną za darmo.

Portmonetkę można doładować w 50 punktach, może dajmy zarobić na tańszych biletach elektronicznych.

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok50

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok30

11 marca, 5:52, Gość:

Są też przyjezdni a karta jest im nie potrzebna na przykładowy jeden dzień. Więc co mają tacy pasarzerowie zrobić?

11 marca, 10:13, Gość:

To po pierwsze.

A po drugie, zrozum, geniuszu z 21:56, że dla części pasażerów kupowanie biletów przez kartę miejską czy skycash to zwyczajne UTRUDNIENIE. Starsi, przyjezdni, korzystający z komunikacji sporadycznie, itp. Czemu zaglądasz im do kieszeni? Może sam płać za nich nadwyżkę?

Ktoś tu grubo posmarował firmom od aplikacji i stąd zmuszanie ludzi do przerzucania się na "jedyną słuszną opcję".

Sprzedaż biletów papierowych to większy koszt, dochodzą pośrednicy, transport itp. pomijam tu drukowanie ich. W przypadku tych elektronicznych większość kosztów odchodzi, ponosi się koszty transakcyjne, w przypadku terminala na kartę bankomatową płaci miasto, w przypadku aplikacji raczej klient, chociaż teoretycznie nic to nie kosztuje.

G
Gość
10 marca, 21:56, Gość:

Bilety u kierowcy, droższe o 1 zł od elektronicznych i ciągle za mało?

Cena okazuje się za niska.

Elektroniczne po 4 zł a papierowe powinny być po 6 czy 7 zł?

Trudno kupić sobie kartę na okaziciela za 5 zł albo wyrobić imienną za darmo.

Portmonetkę można doładować w 50 punktach, może dajmy zarobić na tańszych biletach elektronicznych.

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok50

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok30

11 marca, 5:52, Gość:

Są też przyjezdni a karta jest im nie potrzebna na przykładowy jeden dzień. Więc co mają tacy pasarzerowie zrobić?

To po pierwsze.

A po drugie, zrozum, geniuszu z 21:56, że dla części pasażerów kupowanie biletów przez kartę miejską czy skycash to zwyczajne UTRUDNIENIE. Starsi, przyjezdni, korzystający z komunikacji sporadycznie, itp. Czemu zaglądasz im do kieszeni? Może sam płać za nich nadwyżkę?

Ktoś tu grubo posmarował firmom od aplikacji i stąd zmuszanie ludzi do przerzucania się na "jedyną słuszną opcję".

G
Gość

"Nie wszyscy mają kartę miejską, ale wszyscy powinni mieć wybór." - święte słowa.

G
Gość

I biletomaty nie pomogą!

My gapowicze dalej będziemy większością.

G
Gość
10 marca, 20:19, Gość:

Proponowałbym przez najbliższy tydzień nie korzystać z autobusów, niech jeżdżą puste. Zobaczymy ile zarobią:) (taki bojkot:)

Najlepiej żeby autobusy jeździły tylko przez tyle tygodni, ile pieniędzy zebrano z biletów.

Wtedy można byłoby dowiedzieć się ile to naprawdę kosztuje.

G
Gość
11 marca, 5:50, Gość:

Biletów brak a kierowcy jak było pisane w artykule też ich nie mają. Szkoda że tylko na mandaty za jazdę na gapę się nie skończyły druki bo kontrolę i to wzmożone a kontrolerzy niekompetentni i chamscy

Mają. Dzisiaj rano kupiłem za 4 zł.

G
Gość
10 marca, 21:56, Gość:

Bilety u kierowcy, droższe o 1 zł od elektronicznych i ciągle za mało?

Cena okazuje się za niska.

Elektroniczne po 4 zł a papierowe powinny być po 6 czy 7 zł?

Trudno kupić sobie kartę na okaziciela za 5 zł albo wyrobić imienną za darmo.

Portmonetkę można doładować w 50 punktach, może dajmy zarobić na tańszych biletach elektronicznych.

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok50

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok30

11 marca, 8:04, Gość:

A gdzie jest zapisany obowiązek posiadania karty miejskiej? Skoro większość chce papierowych biletów to może inwestycja w biletomaty, w których można zapłacić tylko kartą miejską lub kartą płatniczą była zwyczajną głupotą?

Swoją drogą dlaczego 2 ceny biletów 4,-zł i 3,- zł?

A ja nie chcę płacić !!!!!!!

Najpierw Chojnowski, Gromko, Madras, Dębowski i reszta płaCZĄ: "Mieszkańcy ZASŁUGUJĄ NA biletomaty w autobusach, i to szybko, bez tego nie będziemy metropolią! Wszystkie miasta mają tylko Białystok nie ma!"

Drugi gościu stwierdza, że kartę w Białymstoku mamy, ale my nie będziemy z niej korzystać, a na koniec że gotówka najlepsza a kartą bankową nie zapłacę, bo nie zapłacę. Tak w ogóle to nie chcę płacić za bilety, a te wszystkie udogodnienia to mnie zmuszają, abym kupował bilet.

Niech oni płaczą, a ja i tak nie zapłacę.

Jestem zgniewany, że kurier nie przynosi mi do domu papierkowych biletów w złotej kopercie.

Dyzio

G
Gość
10 marca, 21:56, Gość:

Bilety u kierowcy, droższe o 1 zł od elektronicznych i ciągle za mało?

Cena okazuje się za niska.

Elektroniczne po 4 zł a papierowe powinny być po 6 czy 7 zł?

Trudno kupić sobie kartę na okaziciela za 5 zł albo wyrobić imienną za darmo.

Portmonetkę można doładować w 50 punktach, może dajmy zarobić na tańszych biletach elektronicznych.

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok50

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok30

A gdzie jest zapisany obowiązek posiadania karty miejskiej? Skoro większość chce papierowych biletów to może inwestycja w biletomaty, w których można zapłacić tylko kartą miejską lub kartą płatniczą była zwyczajną głupotą?

Swoją drogą dlaczego 2 ceny biletów 4,-zł i 3,- zł?

J
Ja
11 marca, 5:50, Gość:

Biletów brak a kierowcy jak było pisane w artykule też ich nie mają. Szkoda że tylko na mandaty za jazdę na gapę się nie skończyły druki bo kontrolę i to wzmożone a kontrolerzy niekompetentni i chamscy

11 marca, 6:40, Gość:

Za taki cyrk z brakiem biletów i wcześniejszą ich dużą podwyżkę Truskolaski i jego banda powinni wylecieć że stołków.

Całe szczęście to ostatnia jego kadencja, a za jego wybryki ludzie już na kogoś takiego nie zagłosują.

G
Gość
11 marca, 5:50, Gość:

Biletów brak a kierowcy jak było pisane w artykule też ich nie mają. Szkoda że tylko na mandaty za jazdę na gapę się nie skończyły druki bo kontrolę i to wzmożone a kontrolerzy niekompetentni i chamscy

Za taki cyrk z brakiem biletów i wcześniejszą ich dużą podwyżkę Truskolaski i jego banda powinni wylecieć że stołków.

G
Gość
10 marca, 21:56, Gość:

Bilety u kierowcy, droższe o 1 zł od elektronicznych i ciągle za mało?

Cena okazuje się za niska.

Elektroniczne po 4 zł a papierowe powinny być po 6 czy 7 zł?

Trudno kupić sobie kartę na okaziciela za 5 zł albo wyrobić imienną za darmo.

Portmonetkę można doładować w 50 punktach, może dajmy zarobić na tańszych biletach elektronicznych.

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok50

https://komunikacja.bialystok.pl/?page=pok30

Są też przyjezdni a karta jest im nie potrzebna na przykładowy jeden dzień. Więc co mają tacy pasarzerowie zrobić?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3