Białostocka Komunikacja Miejska. 14-latek zgubił się przez kontrolera. Nie mógł wysiąść z autobusu

Aneta Boruch aboruch@poranny.pl
Zdaniem mamy chłopaka, kontroler, wykonując swoje obowiązki, powinien też jednak zadbać o bezpieczeństwo i spokój dziecka.
Zdaniem mamy chłopaka, kontroler, wykonując swoje obowiązki, powinien też jednak zadbać o bezpieczeństwo i spokój dziecka. Archiwum
Bo ten nie pozwolił mu wysiąść na przystanku, na który chłopak miał dotrzeć. 14-latek trafił w nieznaną mu okolicę.

Chłopak jechał do szkoły. Jego matka, która do nas zadzwoniła, przyznaje, że 14-latek nie miał ważnego biletu. Został złapany przez kontrolera.

Ten zaczął wypisywać mu mandat. To trwało na tyle długo, że chłopiec zamiast wysiąść na swoim docelowym przystanku w pobliżu ulicy Narewskiej, dojechał w nieznany sobie rejon miasta. Z jego relacji wynika, że prawdopodobnie znalazł się w okolicy ulicy Jana Pawła II. Był mocno zdenerwowany i zestresowany tą sytuacją.

- Nie wiedział gdzie jest, nie poszedł do szkoły i roztrzęsiony wrócił do domu - relacjonuje matka chłopca Marzena Maksimowicz.

Białostoczanka wcale nie kwestionuje zasadności wystawienia mandatu, bo jak mówi, przepisy są przepisami i trzeba ich przestrzegać. Zdenerwował ją jednak sam sposób potraktowania chłopca przez kontrolera.

- Nie wypuścił syna na przystanku, na którym chciał on wysiąść z autobusu - opowiada Marzena Maksimowicz. - Wywiózł go gdzieś daleko, wysadził go nie wiadomo gdzie.

Zdaniem mamy kontroler, wykonując swoje obowiązki, powinien też jednak zadbać o bezpieczeństwo i spokój dziecka.

- Jestem zbulwersowana tą sytuacją - mówi białostoczanka. - Nawet jeśli syn dostał mandat, to kontroler powinien wysadzić go na przystanku, na który chłopiec jechał. Albo chociaż spytać dokąd jedzie i podpowiedzieć mu, jak ma wrócić.

W czwartek zapytaliśmy o tę sprawę miasto, a konkretnie Białostocką Komunikację Miejska, która nadzoruje pracę kontrolerów w autobusach. Z nadesłanego maila dowiedzieliśmy się, że urząd udzieli odpowiedzi dopiero w przyszłym tygodniu. Urzędnicy chcą najpierw wysłuchać kontrolera i ewentualnie obejrzeć zapis monitoringu z autobusu.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 137

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
smrodek
W dniu 20.04.2015 o 09:28, yhy napisał:

haha ciekawe jakby Was drodzy wyśmiewacze wysadzić w środku Warszawy (albo innego miasta, którego nie znacie)... Ciekawe czy tak bez stresu wrócicie do domu??? Faktycznie dla młodszego pasażera kontroler mógł okazać więcej empatii... Moją mamę, która przez pomyłkę wyjęła z portfela nowy bilet miesięczy i zostawiła stary też kontrolowali i to w bardzo nieuprzejmy sposób.. Nie można z góry każdego traktować jak wyłudzającego przejazd cwaniaka, trochę kultury:) Liczne są nagrania policjantów na służbie, jakich to nadużyć się dopuszczają, jakby ponagrywać naszych kontrolerów byłoby jeszcze weselej :)))

NO WŁAŚNIE kontroler okazał sie kultura bo wysadził 14 latka w Białymstoku , a mogł wywieść z pobliskiego lotniska np do Moskwy , Londynu czy Amsterdamu. no nie ..................

uważam że czas na zmakniecie tematu . Jechał bez biletu mama zaplaci , synek cały sie znalazł . A kontroler pelna kultura tylko 2 przystanki dalej wywiózł a nie do innego miasta !

ZAMKNĄĆ TEMAT.

y
yhy
W dniu 17.04.2015 o 23:27, prawy obywatel napisał:

Nie przesadzajcie kochani. 14 letni chłopiec to już nie jest małe dziecko. Za 4 lata może być dorosłym samodzielnym człowiekiem. Powinien posiadać ważny bilet. Przejście 1 lub 2 przystanków dla młodziana to nie jest wielki problem.

haha ciekawe jakby Was drodzy wyśmiewacze wysadzić w środku Warszawy (albo innego miasta, którego nie znacie)... Ciekawe czy tak bez stresu wrócicie do domu???

 

Faktycznie dla młodszego pasażera kontroler mógł okazać więcej empatii... Moją mamę, która przez pomyłkę wyjęła z portfela nowy bilet miesięczy i zostawiła stary też kontrolowali i to w bardzo nieuprzejmy sposób.. Nie można z góry każdego traktować jak wyłudzającego przejazd cwaniaka, trochę kultury:)

 

Liczne są nagrania policjantów na służbie, jakich to nadużyć się dopuszczają, jakby ponagrywać naszych kontrolerów byłoby jeszcze weselej :)))

j
joł joł stop idiotom

Skoro dziecko dojeżdża do szkoły należałoby mu kupić bilet miesięczny. Rozumie? joł joł xd

d
dust

dziecko się zstresowało, matka zaniepokoiła ... tłuczecie pianę nad zachowaniem którego przyczyn nie znacie ... zobojętnienie całkowite ?

 

Stanisław Lem miał rację ! :)

a
aaaaaaaaaaa

teoretycznie 14-latek powinien bez problemu poradzić sobie, ale bywa różnie i to niezaleznie od wieku. kazdy jest inny i wysmiewanie się z matki czy dziecka jest okrutne i swiadczy negatywnie o tych, którzy to robia.

Problemem w tej sprawie jest zachowanie kontrolera. Kto, by to nie był, kontroler powinien opuścić pojazd wraz z gapowiczem na docelowym przystanku pasazera i tam dokończyć wypisywanie mandatu. SZczególnie gdy w grę wchodzi maloletni.

 

G
Gość

Jazda bez biletu to przestępstwo, powinni go zgarnąć na 48h to następnym razem 5x zastanowiłby się czy warto wyłudzić przejazd komunikacją miejską.

f
fan

A w Kaliszu.....

- Kuba miał ważny bilet, ale nie pokazał go pani kontrolerce, bo zgubił go tuż przed wejściem do autobusu. Ona nawet nie dała dojść mu do słowa, mówiła "wysiadaj, wysiadaj, masz szczęście!" - opowiada Renata Jankowska, mama Kuby.

Nie kryje oburzenia zachowaniem kontrolerki, której najwyraźniej nie interesowało, jak dziecko wróci do domu.

- Przecież miał nawet zapasowe bilety, zawsze wkładam mu do plecaka. Tak się zestresował, że kompletnie o tym zapomniał. Znalazł się na jakimś nieznanym przystanku i wysłał mi SMS-a. Zadzwoniłam, ale tak płakał, że nie mogłam się z nim dogadać ani go uspokoić - wspomina kobieta.

 

I tak źle i tak niedobrze :)

P
Pan Grzegorz
W dniu 18.04.2015 o 15:37, Gość napisał:

Przecież to dziecko, chcąc nie chcąc będzie dorosłe i pójdzie do pracy. Kto go będzie woził? Nie, nie wychowuje, moje są dorosłe. Jakby moje dziecko spotkało coś takiego, to bym się ze wstydu pod ziemię zapadł. Przyczyna zaistniałej sytuacji był brak biletu, a skutek, dziecko niepełnosprawne umysłowo zabłądziło. Jak się ma takie dziecko, to po pierwsze, nie puszcza się dziecka bez biletu, po drugie, wozi się je do szkoły.Wyobrażam sobie syna mojego szwagra który pojechał na pole siać nawozy. Obsiał pola w całym sołectwie, tylko nie swoje.Mamunie wsadziła dzieciaka na minę i jeszcze ma jakieś pretensje.

to mamusia i tatus oraz babcia i dziadek powinni wytłumaczyć dzieciakowi że przy kozystaniu z komunikacji miejskiej że trzeba mieć przy sobie gotowy do skasowania bilet i w przypadku kontroli okazać go kontrolerowi , a przy przeciadce skasować następny bilet. , chyba że rodzice są tak bogaci że wydanie paru tyś zł na mandaty nie jest żadnym problemem.
G
Gość
W dniu 18.04.2015 o 15:31, Pio napisał:

Cofnięci w rozwoju TEŻ jezdzą autobusam, i mają do tego prawo.Więc dogadywanie mu cofniętymi jest równie durne jak histeria że przehechał pare przystanków.A że 14 letni dziedciak pier.doła to to inna sprawa.

Rodzice na wydrę robią z dziecka melepetę i to im, jak na razie doskonale wychodzi. Rodziną powinny zainteresować się odpowiednie służby.

G
Gość
W dniu 18.04.2015 o 15:20, Gość napisał:

"Oboje z żoną boimy się, co będzie jak nie daj Boże, znajdzie pracę, jak my to rozwiążemy?"A kto tu mówi o pracy? Widać że dzieci nie wychowujesz. Teoretyk.Komunikacja jest miejska a kontroler nie może narażać najmłodszych pasażerów którzy właśnie uczą się samodzielności.

Przecież to dziecko, chcąc nie chcąc będzie dorosłe i pójdzie do pracy. Kto go będzie woził? Nie, nie wychowuje, moje są dorosłe. Jakby moje dziecko spotkało coś takiego, to bym się ze wstydu pod ziemię zapadł. Przyczyna zaistniałej sytuacji był brak biletu, a skutek, dziecko niepełnosprawne umysłowo zabłądziło. Jak się ma takie dziecko, to po pierwsze, nie puszcza się dziecka bez biletu, po drugie, wozi się je do szkoły.

Wyobrażam sobie syna mojego szwagra który pojechał na pole siać nawozy. Obsiał pola w całym sołectwie, tylko nie swoje.

Mamunie wsadziła dzieciaka na minę i jeszcze ma jakieś pretensje.

P
Pio

Cofnięci w rozwoju TEŻ jezdzą autobusam, i mają do tego prawo.

Więc dogadywanie mu cofniętymi jest równie durne jak histeria że przehechał pare przystanków.

A że 14 letni dziedciak pier.doła to to inna sprawa.

G
Gość
W dniu 18.04.2015 o 14:57, E napisał:

No strach dziecko do szkoły autobusem posyłać. A jak zapomni biletu albo zgubi? To go wysadzą nie wiadomo gdzie? To tak można z dziećmi postępować? Wyrośnięty 8-latek też może zostać tak potraktowany. Potrzebne są jakieś sensowne rozwiązania takich sytuacji. I dobrze że poruszony jest ten temat. Zresztą to na pewno nie jedyny taki raz kiedy zapłakane dziecko wraca do domu.

No właśnie, nie wiadomo gdzie został popełniony błąd? Czy ciąża niedonoszona, czy w trakcie prokreacji za mało wykonaliśmy ruchów?

W czasach normalnych 15letnie dziecko dojeżdżało do szkoły, pociągiem, a potem MPK i nie zabłądziło. Szok.

G
Gość
W dniu 18.04.2015 o 14:57, E napisał:

No strach dziecko do szkoły autobusem posyłać. A jak zapomni biletu albo zgubi? To go wysadzą nie wiadomo gdzie? To tak można z dziećmi postępować? Wyrośnięty 8-latek też może zostać tak potraktowany. Potrzebne są jakieś sensowne rozwiązania takich sytuacji. I dobrze że poruszony jest ten temat. Zresztą to na pewno nie jedyny taki raz kiedy zapłakane dziecko wraca do domu.

Biedne dziecko, co one przeżyło za stres?

Dalej bezstresowo wychowujcie i trzymajcie pod kloszem.

Dzieciak zamiast się rozwijać, to jest cofnięty w rozwoju

G
Gość

"
Oboje z żoną boimy się, co będzie jak nie daj Boże, znajdzie pracę, jak my to rozwiążemy?
"
A kto tu mówi o pracy? Widać że dzieci nie wychowujesz. Teoretyk.
Komunikacja jest miejska a kontroler nie może narażać najmłodszych pasażerów którzy właśnie uczą się samodzielności.

G
Gość
W dniu 18.04.2015 o 14:57, E napisał:

No strach dziecko do szkoły autobusem posyłać. A jak zapomni biletu albo zgubi? To go wysadzą nie wiadomo gdzie? To tak można z dziećmi postępować? Wyrośnięty 8-latek też może zostać tak potraktowany. Potrzebne są jakieś sensowne rozwiązania takich sytuacji. I dobrze że poruszony jest ten temat. Zresztą to na pewno nie jedyny taki raz kiedy zapłakane dziecko wraca do domu.

Strach! Ja swoje dziecko prowadzam na zajęcie. Mama już mu pisze pracę magisterską. Oboje z żoną boimy się, co będzie jak nie daj Boże, znajdzie pracę, jak my to rozwiążemy?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3