Białostoccy policjanci zatrzymali w weekend sześciu pijanych kierowców

(adek)
Białostoccy policjanci zatrzymali w weekend sześciu pijanych kierowców
Białostoccy policjanci zatrzymali w weekend sześciu pijanych kierowców pixabay.com
Wśród nich niechlubnym rekordzistą okazał się kierowca ciągnika rolniczego, który miał ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie. Teraz dalszym losem nieodpowiedzialnych kierowców zajmie się sąd.

W ciągu weekendu białostoccy policjanci zatrzymali sześciu pijanych kierowców. Pierwszy z nich wpadł w sobotę, około godz. 13. Policjanci dostali informację o prawdopodobnie nietrzeźwym kierowcy ciągnika rolniczego w miejscowości Nowosady. Na miejsce zdarzenia natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku.

- Mundurowi, już po chwili, zauważyli i zatrzymali do kontroli drogowej opisywany pojazd - mówi oficer prasowy KWP w Białymstoku. - Od 51-letniego kierującego funkcjonariusze wyczuli silną woń alkoholu. Jak się okazało mieszkaniec gminy Zabłudów miał ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie.

Kolejnego nietrzeźwego kierującego policjanci zatrzymali jeszcze tego samego dnia, po godzinie 17. Funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku jadąc ulicą Ryską, zauważyli kierującego golfem, który na widok radiowozu gwałtownie zatrzymał się na przejściu dla pieszych. Policjanci natychmiast przystąpili do kontroli drogowej pojazdu.

- Od 28-letniego kierowcy volkswagena funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu - dodaje oficer prasowy. - Badanie alkomatem wykazało, że białostoczanin miał blisko 1,6 promila alkoholu w organizmie. Z kolei u pasażera volkswagena, w kieszeni jego spodni, policjanci ujawnili zawiniątko z suszem roślinnym oraz z białym skrystalizowanym proszkiem. Badanie testerem narkotykowym wykazało, że jest to marihuana i amfetamina.

Nieodpowiedzialny 28-letni kierowca trafił do izby wytrzeźwień, natomiast 25-latek noc spędził w policyjnym areszcie.

W niedzielę natomiast, dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie o prawdopodobnie nietrzeźwym kierowcy osobówki, który tuż za Ogrodniczkami zjechał do przydrożnego rowu. Na miejsce zdarzenia natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. Jak się okazało, od kierowcy auta czuć było alkohol. Badanie alkomatem wykazało, że 50-latek miał blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, mieszkaniec gminy Wasilków jadąc trasą Białystok-Supraśl w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu.

Podczas minionego weekendu zatrzymanych zostało również trzech innych, nietrzeźwych kierowców, którzy mieli od 0,8 do blisko 1,7 promila alkoholu w organizmie. Wszystkim nieodpowiedzialnym kierowcom zatrzymane zostały prawa jazdy. Teraz ich dalszym losem zajmie się sąd. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Jeśli chodzi o 25-letniego pasażera volkswagena, za posiadanie środków odurzających grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Zobacz też:

Dzbenin. Policyjny pościg zakończył się śmiertelnym wypadkie...

Zginęli młodzi ludzie. Uciekali przed policją. Świadkowie: W...

Zwierki: Wypadek. Samochód wjechał w dom, dwie osoby nie żyją

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie