Bezpieczeństwo w szkołach

Julita Januszkiewicz
Dla dzieci kamery to atrakcja. Sylwia, Hubert i Paulina z SP nr 2 z zaciekawieniem przyglądają się obrazom na monitorze.
Dla dzieci kamery to atrakcja. Sylwia, Hubert i Paulina z SP nr 2 z zaciekawieniem przyglądają się obrazom na monitorze. Fot. Julita Januszkiewicz
Niedawno w łapskich szkołach pojawił się monitoring. Ma on skutecznie wesprzeć pracę pedagogów.

Wgabinecie Ireny Hryncewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 stoi monitor. Niedawno w tej podstawówce zainstalowano dwie kamery. Obserwują wejście. Pani dyrektor coraz, z uwagą patrzy na ekran: - Mogę zobaczyć, czy do szkoły wszedł ktoś obcy. Widzę też co się dzieje na korytarzu - tłumaczy.

Może też odtworzyć to, co działo się np. popołudniu i w nocy,bo sprzęt archiwizuje nagrania.

Koniecznie na boisku

- Od kiedy w szkole są kamery nic się nie zmieniło. U nas zawsze jest spokojnie i bezpiecznie - podkreśla dyrektorka “dwójki" i dodaje: - Monitoring to świetna pomoc w utrzymaniu dyscypliny, bo nauczyciele nadal pilnują porządku na przerwach.

- Byłabym zadowolona, gdyby kamera pilnowała szkolne boisko. To konieczne. Może udałoby się ukrócić wandalizm - mówi. Bo tam najczęściej popołudniami przebywa młodzież. I często zdarza się, że skutkami tych chuligańskim wizyt są liczne zniszczenia.

- Na początku dzieci machały do kamery - śmieje się dyrektor. Ale teraz zdążyły się już przyzwyczaić do obecności “Wielkiego Brata"

- Jest jeszcze bezpieczniej - mówią Sylwia, Paulina i Hubert, z IV “b", które z zaciekawieniem przyglądają się obrazom na monitorze.

Gdzie jeszcze są kamery?

Ale to nie wszystko. Osiem kamer pojawiło się też w Szkole Podstawowej nr 1. Pięć na zewnątrz budynku, zaś trzy wewnątrz. Pod czujnym okiem dwóch kamer są też uczniowie Zespołu Szkół w Łapach (Osse). Jak w "Big Brother" poczuła się też młodzież z Zespołu Szkół w Płonce Kościelnej i Gimnazjum nr 1 w Łapach. W obu jest po osiem kamer. Monitoring nie tylko wzmocni poczucie bezpieczeństwa w tych placówkach, ale i je unowocześni.

Przypomnijmy. “Monitoring wizyjny w szkołach i placówkach" to program rządowy. Pół roku temu gmina starała się o ministerialną dotację i dostała ją. Kamery kosztowały 86 tys. zł (połowę dołożył resort edukacji).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie