Benefis prof. Danuty Kierklo. Białostoccy twórcy przygotowali niespodziankę urodzinową (zdjęcia)

Urszula Kropiewnicka
Urszula Kropiewnicka
Monika Kalicka/Polskie Radio Białystok
Udostępnij:
Białostoccy twórcy w poniedziałek (16.05) w Studiu Rembrant, przygotowali profesor Danucie Kierklo - artystyczną niespodziankę. Aktorka i legendarna pedagog - od 1978 r. związana z TD, w którym grała blisko 20 lat, w maju obchodzi 87 urodziny. Benefis z tej okazji został zarejestrowany przez dziennikarzy Polskiego Radia Białystok. Efekty ich pracy będzie można usłyszeć w niedzielnej audycji.

Aktorka, pedagog, przyjaciółka teatru - Danuta Kierklo - związana z wieloma scenami w Katowicach, Gdańsku, Opolu czy Białymstoku, m.in. Akademią Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza Filia w Białymstoku, czy Teatrem Wierszalin, została zaproszona w poniedziałek, 16 maja do Studia Rembrant Polskiego Radia Białystok.

Jak przyznaje dziennikarka, Dorota Sokołowska, do ostatniego momentu udało się utrzymać całe przedsięwzięcie w tajemnicy.

- Pani profesor dowiedziała się, że będziemy rozmawiać z nią o teatrze, choć myślę, że domyślała się, że szykujemy coś większego. Nie kryła wzruszenia, gdy zobaczyła podczas benefisu, przede wszystkim swoich wychowanków, ludzi z którymi przez tyle lat się przyjaźni – mówiła Dorota Sokołowska.

Oceniła, również, że niewiele jest osób - jak Danuta Kierklo - tak dojrzałych, mądrych, z dystansem, a jednocześnie ciągle aktywnych tzn. zaciekawionych, tym co się pokazuje w teatrze, czy tym jak się szkoli młodych ludzi.

- Wydawało nam się, że to jest taka osoba, która najpełniej potrafi opowiedzieć nam o współczesnym świecie, z perspektywy długiego doświadczenia teatralnego, ale jednocześnie lubiąca ludzi, a zwłaszcza aktorów. Tu na benefisie widzieliśmy tak wiele osób, którym poświęciła nie tylko czas, ale i serce, z którymi się przyjaźni, które zwracają się do niej o pomoc w przypadku rozumienia wiersza, czy czucia teatru. Wydawało nam się, że to jest dobry moment, jeszcze ciągle bycia jej na scenie.

Scenariusz benefisu oparty jest na sztuce „Krzesła” Eugène Ionesco

- Dramaturgicznie wymyślił to Patryk Ołdziejewski, ja to podchwyciłem - zdradza Marcin Bartnikowski. - Zapełniające się w wyobraźni krzesła, czyli podróż dwojga ludzi przez życie. Tutaj jednak - podczas benefisu - postanowiliśmy przywołać realnych ludzi, tych którzy są w życiu prof. Danuty, którzy już odeszli i połączyć to z elementem podroży przez teatr. Przyjaźnimy się z Panią profesor od wielu lat, więc znam mnóstwo opowieści z jej życia, ale też w różnych źródłach wyszukiwałem tekstów, które wypełniły scenariusz.

Pomysł zorganizowania benefisu wyszedł od Doroty Sokołowskiej i Patryka Ołdziejewskiego, by uczcić Panią prof. Danutę i jej kolejne urodziny.

- Niczego nie mogłam się dowiedzieć, powiedzieli mi, że to będzie bardzo kameralne spotkanie, wywiad, ale że zrobią benefis, to się nie spodziewałam. Mnóstwo wzruszających momentów, czy wspomnień. Szczególnie o aktorce Dorocie Radomskiej i wspomnienia o poszczególnych rolach, o których ja już zapomniałam. Okazuje się, że moje życie było bardzo ciekawe, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak – mówiła prof. Kierklo.

Aktorka i legendarna pedagog - od 1978 r. związana z TD, w którym grała blisko 20 lat.

Danuta Kierklo debiutowała ponad 60 lat temu w Opolu. Przez wiele lat związana była też z Akademią Teatralną w Białymstoku, gdzie kształciła młodych, przyszłych aktorów. Grała w słuchowiskach radiowych, w Teatrze Telewizji w spektaklach w reżyserii Ignacego Gogolewskiego i Lidii Zamkow. Współpracowała również z Teatrem Wierszalin, jednak to ze sceną Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku związała swoje zawodowe życie i przygląda się mu z uwagą do dziś.

- Wszystko miałam, teatr, radio, film i byłam pedagogiem. Czego więcej aktorka może potrzebować? W sumie przepracowałam 50 lat. Miałam chyba 15 dyrektorów w swoim życiu i nikt mnie nie zwolnił, sama odchodziłam. W tej chwili jestem jedną z najstarszych aktorek w Białymstoku – powiedziała prof. Kierklo.

Wyjątkowy człowiek

- Dla nas, jest ona pedagożką przede wszystkim, ale również aktorką, którą podziwiamy. To osoba o dużym poczuciu humoru i temperamencie, o ogromnej inteligencji i cieple. Dla mnie była wykładowcą, który uczył mnie podchodzić do wykonywanej profesji bez lęku, choć stawiała bardzo duże wymagania - bez metod opresyjnych - spokojne tłumaczyła i potrafiła z nas wydobyć wysokie poziomy umiejętności - mówił reżyser widowiska, Marcin Bartnikowski.

- Te nasze relacje są specyficzne. Byłem studentem roku akademickiego, którego Pani Danusia po raz pierwszy była tzw. opiekunem artystycznym. Funkcja ta - w uczelni artystycznej - to coś więcej, bo osoba taka, towarzyszy nam w naszych wyborach, pomaga, czy podpowiada. Szczególnie było to cenne 40 lat temu. W lipcu 1982 roku spotkaliśmy się na egzaminach wstępnych, no i tak już zostało. Później role się odwróciły, bo zatrudniałem Panią Danusię - jako dziekan, czy prorektor. Zawsze można było liczyć na jej wyważony i bardzo pomocny sąd. To co należy zapamiętać, to dobry człowiek i wspaniały artysta, mistrz – wspomina prorektor AT, Wiesław Czołpiński.

Sylwia Janowicz, Iza Dąbrowska, Natalia Walaszczyk, Angelika Włoch, Marek Tyszkiewicz i wielu innych aktorów, przyjaciół i studentów dostawiało krzesła na scenę Studia Rembrant.

Niespodzianką była też rozmowa przez telefon z przyjacielem Stanisławem Brudnym, który poprosił panią Danutę, by poćwiczyła z nim średniówkę w wybranej fraszce.

- Stasiu, wstydź się we fraszkach nie ma średniówek - odparła podczas benefisu, prof. Danuta Kierklo.

Widowisko to czas podziękowań, wymiany ciepłych słów, a nawet przeprosin, które padły z ust prezesa Polskiego Radia Białystok, Wojciecha Straszyńskiego, że obrał inną drogę zawodową, niż aktorstwo.

Kolejne krzesło i kolejny gość, z którym łączyła Panią Danutę jakaś historia, czy gra w spektaklu i bardzo często przyjaźń.

Aktorka Magdalena Ołdziejewska zagrała podczas spotkania utwór Chopina, którego realizację dawniej - jako studentka - obiecała prof. Danucie.

- Zaskoczyła mnie ta ilość osób, która tu przyszła (…). Ludzie mnie doceniają, jestem ogromnie zaskoczona, ale i zadowolona, bo myślę, że chyba nie byłam złym człowiekiem, skoro tyle mam wokół siebie wdzięcznych osób, aktorów, wykładowców. To moi bliscy – powiedziała prof. Kierklo. - Lubię ludzi, choć różni się zdarzają, i myślę, że tym sobie ich zjednuję. Za dużo jest w świecie nieprzyjemnych rzeczy, szczególnie tych dramatycznych, a coraz mniej ciepła, bliskiej rozmowy. Tu podczas benefisu, wszyscy podkreślają to, że niczego im nie narzucałam, że starałam się z każdej osoby wyciągnąć, to co ma w sobie najlepszego – wyznała aktorka.

W najbliższą niedzielę, 22 maja o godz. 18:05 na antenie Polskiego Radia Białystok będzie można wysłuchać audycji z benefisu Danuty Kierklo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Mocy - mobilny Kościół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie