Balkon w centrum Białegostoku w ptasich odchodach, właściciel w DPS. Sąsiedzi boją się o zdrowie [ZDJĘCIA]

Donata Żmiejko
Donata Żmiejko
Mieszkanie na czwartym piętrze, stanowi własność gminy. Zarząd Mienia Komunalnego ma się zająć sprawą balkonu z ptasimi odchodami. Wojciech Wojtkielewicz
Ptaki grasujące na jednym z balkonów w bloku przy ulicy Piłsudskiego 38 w Białymstoku zagrażają zdrowiu – twierdzą niektórzy mieszkańcy tego budynku. Ptasie odchody śmierdzą. Nasza Czytelniczka zwróciła się z prośbą o interwencję w tej sprawie.

- Jestem mieszkanką bloku przy Alei Józefa Piłsudskiego 38 w Białymstoku i mieszkam na 5 piętrze, a odór, który unosi się momentami z balkonu mieszkania na 4 piętrze jest okropny – twierdzi Katarzyna Malicka. - Wiem, że od kilku lat lokator mieszkania z czwartego piętra przebywa w DPS. Wiem także, że jedna z byłych lokatorek bloku po znajomości dogląda mieszkania, ale to co dzieje się na balkonie w centrum miasta, przechodzi ludzkie pojęcie. Na balkonie (jest on od strony ulicy Sienkiewicza) często przebywają gołębie i jest tam mnóstwo ptasich odchodów, co na prawdę stwarza poważne zagrożenia. Gołębie i ptaki siedzą tam w tych odchodach, a potem latają po innych balkonach. W mieszkaniu obok mieszka schorowana kobieta, której także smród przeszkadza.

Jak mówi pani Katarzyna, rozmawiała z wieloma mieszkańcami bloku, ale oni tego nie widzą, mają balkony po drugiej stronie bloku, a inni lekceważą temat.

Zapytaliśmy niektórych mieszkańców bloku o to, czy ptaki im nie przeszkadzają.

- W centrum Białegostoku mamy dużo gołębi i wron, ale tutaj nie jest najgorzej – mówi starszy mieszkaniec bloku. - Przecież nie zabije się wszystkich ptaków. Po prostu nie można ich dokarmiać, aby się nie przyzwyczaiły.

Z informacji z powiatowego Sanepidu wynika, że sprawę przekaże do Zarządu Mienia Komunalnego. Sanepid może podjąć działania w przypadku zagrożenia życia oraz zdrowia i pracownicy nie mogą wejść do mieszkania, jeśli nie stwierdzono choroby zakaźnej.

Do Zarządu Mienia Komunalnego sprawę dotyczącą brudnego balkonu zgłosiło również Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego, które zarządza Wspólnotą budynku przy ul. Piłsudskiego, który stanowi własność gminy.

Z Zarządu Mienia Komunalnego otrzymaliśmy wyjaśnienie: „Na podstawie zgłoszenia jednej z mieszkanek, które wpłynęło do Zarząd Mienia Komunalnego w Białymstoku 24 lutego, zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające w sprawie zanieczyszczonego balkonu należącego do jednego z lokali w budynku przy ul. Piłsudskiego. Jest to pierwsza interwencja lokatorów w tej sprawie. W przypadku potwierdzenia informacji zawartych w zgłoszeniu, zostaną podjęte dalsze, przewidziane prawem czynności. Lokal, którego dotyczy zgłoszenie, stanowi własność gminy.”

Zwróciliśmy się do Straży Miejskiej w Białymstoku z pytaniem, czy w takiej sytuacji jej funkcjonariusze mogą podjąć jakąkolwiek interwencję.

- W opisanej sytuacji Straż Miejska nie podejmuje interwencji, ponieważ balkon nie stanowi miejsca dostępnego dla publiczności, o którym mowa w art. 145 kw – wyjaśnia Marta Rybnik, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Białymstoku. - Kwestie dotyczące uciążliwości regulują statuty i regulaminy danych spółdzielni czy wspólnot mieszkaniowych.

Jeśli chodzi o działania ZMK, to jak usłyszeliśmy, najemca reguluje czynsz i nie ma podstaw do jego eksmitowania z mieszkania. Zarządca może wejść do mieszkania w przypadku awarii zalania lokalu czy zagrożenia wybuchem gazu. Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów najemca ma ochronę prawną i nie można naruszyć „miru domowego”.

- Będziemy szukać kontaktu z najemcą i osobą opiekującą się tym lokalem, aby na balkonie został zrobiony porządek – powiedział jeden z pracowników ZMK.

Czytaj też:
Miejsca wstydu w Białymstoku. Mieszkańcy wskazują zapomniane i zaniedbane budynki oraz opuszczone miejsca [ZDJĘCIA]

Fala upałów przeplatana burzami

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

189

"Sąsiedzi się boją o zdrowie" - polska język trudna język.

G
Gość

Brawo poranny. Artykuł wart tej gazety. Nie ma nic ważniejszego w mieście i regionie. Obsrany balkon - to jest ważny temat.

G
Gość

Niektórym to i Channel śmierdzi

Dodaj ogłoszenie