Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 18godz.
  • 36min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Awantura w urzędzie miejskim. Policja, pięciu strażników pilnuje jednego człowieka. Wszystko przez próbę nagrywania

Tomasz Mikulicz tmikulicz@poranny.pl
Józef Bzura zarzeka się, że z nikim się nie szarpał. Żeby go pilnować wezwano strażników miejskich. Przy wejściu do sali konferencyjnej była ich aż piątka.
Józef Bzura zarzeka się, że z nikim się nie szarpał. Żeby go pilnować wezwano strażników miejskich. Przy wejściu do sali konferencyjnej była ich aż piątka. Anatol Chomicz
Władze miasta: mundurowi zostali wezwani, bo petent szarpał się z urzędniczką. Petent: Urzędnicy nie chcieli, bym nagrał na kamerze załatwianie własnej sprawy.

Przed salą konferencyjną urzędu miejskiego przy ul. Słonimskiej 1 stała piątka strażników miejskich. Pilnowali jednego człowieka - Józefa Bzury. Źle się poczuł, więc poprosił o kilka minut na złapanie oddechu. Zaraz go jednak ponaglono, by wszedł do sali. W środku odbywała się druga już rozprawa administracyjna. Pierwsza (dzień wcześniej) zakończyła się awanturą.

- Urzędnicy wszystko przeinaczają, dlatego chciałem zarejestrować przebieg posiedzenia - mówi Józef Bzura.

Z kolei Urszula Mirończuk, rzeczniczka prezydenta twierdzi, że Józef Bzura chciał wprowadzić na salę osoby, które nie były uczestnikami postępowania. Jedna z nich miała zacząć nagrywać przebieg spotkania, choć urzędnicy tego zakazali.

- Pan Bzura zaczął szarpać się z urzędniczką, pilnującą wejścia - mówi rzeczniczka.

Józef Bzura zaprzecza.

- Z nikim się nie szarpałem. Nie pozwolono nagrywać osobie trzeciej, więc sam wziąłem kamerę. Mogę chyba nagrywać własną sprawę - twierdzi.

Dodaje, że po posiedzeniu podeszli do niego policjanci w cywilnych ubraniach i zawieźli go na komisariat. - Przeglądali nagranie z kamery Szukali dowodu, że rzucam się na urzędniczkę, ale go nie znaleźli, bo nic takiego nie miało miejsca. Zabrali więc kartę pamięci z kamery - mówi.

Podkomisarz Justyna Aćman z zespołu prasowego komendanta wojewódzkiego policji potwierdza, że karta pamięci została zabrana jako dowód.

- Dostaliśmy zawiadomienie o znieważeniu i naruszeniu nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, jakim jest pełniący swoje obowiązki urzędnik. Wyjaśniamy sprawę - mówi.

Piątkowa rozprawa (tym razem urzędnicy bez protestów pozwolili ją nagrać) zakończyła się tym, że Józef Bzura musi czekać na decyzję urzędu w swojej sprawie. A chodzi o trzy działki przy ul. Kluka, które mają być przeznaczone pod drogi. Gmina je przejęła i z tego tytułu ma wypłacić właścicielowi odszkodowanie. Józef Bzura nie zgodził się jednak na wycenę sporządzoną na zlecenie gminy i przedstawił wyliczenia własnego rzeczoznawcy. Między stronami nie doszło do porozumienia, więc zgodnie z prawem odszkodowanie powinno być ustalone w ramach decyzji administracyjnej.

- Tyle, że urząd zwleka z jej wydaniem. Ziemia została zabrana 4 lata temu. W maju 2012 roku wystąpiłem do urzędu miejskiego z prośbą o wydanie decyzji. Nie dostałem odpowiedzi, więc zwróciłem się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - mówi Józef Bzura.

W wyroku z 13 czerwca 2013 roku czytamy, że urząd dopuścił się bezczynności z rażącym naruszeniem prawa. Prezydent został ukarany grzywną w wysokości 500 zł. Władze miasta złożyły kasację do Najwyższego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z 14 stycznia 2014 roku podtrzymał decyzję WSA i nakazał urzędowi załatwić sprawę w terminie do dwóch miesięcy po zwrocie akt.

- Termin minął 10 czerwca. Dopiero kilka dni temu urząd prawidłowo wezwał mnie na rozprawę administracyjną. Robił to już w grudniu zeszłego roku i lutym tego. Tyle, że zawiadomienia otrzymywałem listem poleconym kilka dni po dacie, na którą wyznaczano posiedzenia. Dopiero teraz list przyszedł na czas - mówi Józef Bzura.

7 lipca wystąpił do NSA ze skargą na prezydenta, że nie wykonuje on wyroku tegoż sądu. Zażądał 10-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, co jest przewidziane w przepisach.

Zatargów było sporo

Józef Bzura twierdzi, że zwlekanie z wydaniem decyzji to ze strony urzędników zemsta. W 2011 roku nie zgadzał się on z tym, że urzędnicy zniszczyli wykonany na jego koszt parking przy domu weselnym Promenada przy ul. Wiklinowej 10. Parking leżał w pasie drogowym i miał być zlikwidowany wraz z rozpoczęciem budowy przedłużenia ul. Piastowskiej, co też nastąpiło. Wtedy też potrzebna była policja, bo Bzura bronił parkingu własnym ciałem. Kolejny zatarg miał miejsce w 2012 roku, kiedy to władze zamierzały postawić obok domu weselnego ekrany akustyczne. Zakryłyby one budynek, w którym prowadzona jest działalność gospodarcza. Józef Bzura, razem z innymi okolicznymi mieszkańcami protestował więc m.in. przed urzędem miejskim i urzędem wojewódzkim. Sprawa była wielokrotnie rozpatrywana przez urzędników m.in. magistratu i Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Nadal nie ma rozstrzygnięcia, podobnie jak i ekranów.

- Sprawa jest w ministerstwie infrastruktury i rozwoju. Czekamy na rozstrzygnięcie. Wydajemy decyzje zgodne z prawem, a nie według swojego widzimisię - podkreśla Bożena Zawadzka z Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich .

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 06.12.2014 o 09:10, ted napisał:

straż miejska olewa meliny"MADRO" JUROWIECKA parkowanie na chodnikach psy itd a zajmuje się polityką

nowowybrany Prezydent to zmieni

t
ted

straż miejska olewa meliny"MADRO" JUROWIECKA parkowanie na chodnikach psy itd a zajmuje się polityką

R
Radna Kwasiak

W Dojlidach też ludziom ziemię zagarnęli. Na "tereny zielone". To trzeba było chamy spod Jeżewa zapłacić rynkową kasę za tą ziemię i wtedy sobie robić nawet i tereny niebieskie.

G
Gość
W dniu 14.07.2014 o 15:16, m napisał:

Jakie są fakty? Człowiek miał jakieś działki, które przejęło miasto. Przejęło i nie rozliczyło się. "Miasto" przegrywa sprawę w sądzie i zachowuje się jak pieniacz bo wyrok nie po ich, czyli urzędasów myśli, dlatego odwołują się do upadłego.Przecież takich spraw jest dużo więcej, tyle, że nieliczne trafiają do mediów. Urzędy przyzwyczaiły się, że poszczekają i znudzi im się szczekać, dlatego robią jak robią.Tam gdzie ludzie nie chcą ekranów - na siłę wciskają.Tam gdzie ludzie chcą ekranów - upierają się, że niepotrzebne.Bo to są "ONI".

Autostrady przez dzielnice mieszkaniowe z calodobowym hałasem  tirów i spalinami ,  brak starań o obwodnicę Miasta Bialegostoku , wyeliminowywanie lotniska   dotacje do Opery , Jagiellonii , klikanie , brak zainteresowania pozyskiwaniem inwestorów dla miejsc pracy .

A
AfterParty

Chciałbym doczekać czasów,kiedy tych starych urzędasów ktoś pogoni na bruk lub będzie egzekwowane prawo o odpowiedzialności tych świętych krów!!!

a
acan

to jest zwykłe złodziejstwo , memu dziadkowi zabrali tez pod ulice i grosza nie zapłacili, pomimo iż upłuneło już ponad 10 lat.

JAK URZĄD MOŻE ZABRAC  I NIE ZAPŁACIĆ , A JESZCZE POLICJA BRONI TYCH KRETACZY.

a  jak zabiore paniu Truskolaskiemu jego limuzyne to co to będzie , kradzież , czy dobry uczynek i kary nie będzie i płacic nie będę musiał?

STALINOWSKIE PRAWO , I Solidarnośc się chwali że otakę Polske walczyła !

 

j
józek

to jest  oszust i cwaniak nie płaci za pracę wykonaną 

m
m
W dniu 14.07.2014 o 11:44, krzysztof napisał:

Jakie to modne i popularne dowalić "onym", "tamtym" " mafii ze Słonimskiej". Podaj jeded przykład tego zwalczania, który opisałeś wyżej z zaznaczeniem faktów a nie podajesz slogany powtarzane przez takich jak ty debili intelektualnych.

Jakie są fakty? Człowiek miał jakieś działki, które przejęło miasto. Przejęło i nie rozliczyło się. "Miasto" przegrywa sprawę w sądzie i zachowuje się jak pieniacz bo wyrok nie po ich, czyli urzędasów myśli, dlatego odwołują się do upadłego.

Przecież takich spraw jest dużo więcej, tyle, że nieliczne trafiają do mediów. Urzędy przyzwyczaiły się, że poszczekają i znudzi im się szczekać, dlatego robią jak robią.

Tam gdzie ludzie nie chcą ekranów - na siłę wciskają.

Tam gdzie ludzie chcą ekranów - upierają się, że niepotrzebne.

Bo to są "ONI".

P
Puchatek nie tego krzycha
W dniu 14.07.2014 o 11:44, krzysztof napisał:

Jakie to modne i popularne dowalić "onym", "tamtym" " mafii ze Słonimskiej". Podaj jeded przykład tego zwalczania, który opisałeś wyżej z zaznaczeniem faktów a nie podajesz slogany powtarzane przez takich jak ty debili intelektualnych.

 


Panie "krzysztofie". Czytał pan tą notkę? Jeżeli tak, to skąd jeszcze wątpliwości? Dlaczego używa pan wulgaryzmów i ubliża innym? Uważa pan, że rację mają jedynie Urzędnicy Miasta? Oni jak ich pan nazywa to mieszkańcy Białegostoku i ludzie broniący swoich gniazd, a pan? Popiera pan zlecane kontrole, szukanie brudów, utrudnianie życia chcącym spokoju i jednakowego traktowania? Jak nazwać Prezydenta Miasta wypowiadającego się o mieszkańcach, że to "zbędna" nie życiowa, starcza już tkanka miasta. Swoich przodków też tak pan traktujesz? To, co pan piszesz świadczy tylko o PANU!  :)

G
Gość

A czy to prawda, że zaraz za tym ekranem na Raginisa, co to miał być, ale go nie ma, bo pan Bzura go blokuje, żeby nie zasłonić jego budynku, w którym jest "Promenada" i sklep mieszka pewnien wysoki urzędnik UM w Białymstoku? Czy tam urzędniczka konkretnie?

k
krzysztof
W dniu 14.07.2014 o 10:11, Jeden z poszkodowanych... napisał:

    W 100% jestem po stronie ewidentnie niszczonego petenta! Urząd Miejski w Białymstoku jest jedną wielką kliką osób wzajemnie się popierających. Interes, interes i tylko interes urzędników i ich rodzin oraz szmalcowników posiada zielone światło. Wszelkie sprawy będące "nie na rękę" białostockiej mafii Urzędu Miejskiego z góry są skazane na niepowodzenie, a osoby walczące o sprawiedliwość są i będą niszczone wszelkimi środkami, układami i mackami tej ośmiornicy sięgającymi daleko po za budynek przy Słonimskiej 1. Urząd psuje się od głowy. Imprezki po 22, spalarnia, wywłaszczenia, rozdawnictwo, darmowa reklama, sprzedaż MPEC, itd., itp... Przyklaskują temu układowi wszelcy mający w tym interes, a więc niepłacący czynszów najemcy pijalni piwska, wykonawcy inwestycji z pod lady, przedstawiciele kultury czerpiący z głębokiej kieszeni podatnika, nie zaś z własnych osiągnięć. W Białymstoku, bowiem nie liczy się, co zrobisz perfekcyjnie. Liczy się, kogo znasz i co ten ktoś może... 

Jakie to modne i popularne dowalić "onym", "tamtym" " mafii ze Słonimskiej". Podaj jeded przykład tego zwalczania, który opisałeś wyżej z zaznaczeniem faktów a nie podajesz slogany powtarzane przez takich jak ty debili intelektualnych.

J
Justyna

Kibicuje Panu i zycze powodzenia!!!

m
m

Teraz można wyobrazić sobie co dzieje się, gdy petent nie nagrywa swojego spotkania z urzędnikiem. Może być oskarżony o wszystko. Jest słowo przeciwko słowu, co w naszych warunkach oznacza, że jest przegrany już na starcie.

 

g
gość

Urząd Miasta to same kolesiostwo, robią co im się tylko podoba na czele z Truskolaskim nie wspomnę o marszałku dworzanskim nie bez kozery małą literką jest to kanalia, n-l w-f ,

J
Jeden z poszkodowanych...

 Jednym słowem nie pomogą nawet wybory. Nie ma ŻADNEJ opcji chcącej wykorzenić łapownictwo, chamstwo i istniejące układy z Urzędu Miasta Białystok. Tam pchają się wszak spragnieni łatwej kasy i poczucia władzy na innymi. Najtragiczniejszym w mojej ocenie jest fakt bezpruderyjnego łamania litery prawa przez samego Prezydenta Miasta. Łamanie prawa do wypoczynku jest samym czubkiem ogromnej góry lodowej samowoli bezprawnych decyzji Tadeusza Truskolaskiego. To pan prezydent wszak decyduje, kto i kiedy może spokojnie wypoczywać... Jest mu to na rękę samowolnie zmienia prawo, a Policja, Straż Miejska i zdominowane społeczeństwo milczy ze spuszczona głową. Kto mu podskoczy? Kto wyegzekwuje istniejące prawo? No, kto?   :unsure:

PRZEPRASZAM TYCH URZĘDNIKÓW, którzy mają czysto za uszami. Jest was bardzo mało i zbyt długo nie utrzymujecie się pewnie na swych etatach. Życzę wam wykorzenienie tych bufonów niszczących waszą opinię i dobre imię... Oczywiście się nie podpisuję, bo wiem, jaki miałbym ambaras za prawdę w oczy...   :P  Powyższy artykuł jest tego dowodem...  B)

 

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3