Awantura o "setkę"

Piotr Czaban [email protected] tel. 085 7489 555
- Nasi kierowcy boją się jeździć do Wasilkowa - mówił kilka tygodni temu rzecznik KPK w Białymstoku i dodawał: - Czekamy na reakcję ze strony władz Wasilkowa.
- Nasi kierowcy boją się jeździć do Wasilkowa - mówił kilka tygodni temu rzecznik KPK w Białymstoku i dodawał: - Czekamy na reakcję ze strony władz Wasilkowa.
Udostępnij:
Jeżeli Wasilków nie poprawi bezpieczeństwa na końcowym przystanku "setki", to skrócimy trasę kursowania naszych autobusów - mówi Jarosław Wyszkowski.

Sprawa ma związek z pobiciem kierowcy KPK na końcowym przystanku "setki" w Wasilkowie. Do zdarzenia, o którym pisaliśmy na łamach "Lokalnego", doszło w połowie września.

- Nasi kierowcy boją się jeździć do Wasilkowa - mówił kilka tygodni temu rzecznik Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Białymstoku i dodawał: - Czekamy na reakcję ze strony władz miasta Wasilkowa.

Przedłużyć albo skrócić

W odpowiedzi burmistrz Wasilkowa Antoni Pełkowski pod koniec września zaprosił do siebie przedstawicieli KPK i białostockiego magistratu na spotkanie. Co na nim ustalono?

- Są dwa rozwiązania: albo przystanek końcowy w Świętej Wodzie, albo skracamy kurs "setki" - tłumaczył nam wówczas prezes KPK Cezary Zajkowski: - Ostateczną decyzję, podejmie prezydent Poliński.

Takowa miała zapaść jeszcze we wrześniu, ale ciągle jej nie ma. Od kilku tygodni próbowaliśy się skontaktować w tej sprawie z białostockim UM. Jednak ani na nasze telefony, ani na e-maile, rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Sienkiewicz-Nogal nie odpowiadała.

Podobnie prezes Zajkowski nie chciał nas już informować o sprawie. Dopiero Jarosław Wyszkowski z departamentu dróg i transportu powiedział nam, że władze Białegostoku zamierzają listownie powiadomić burmistrza Pełkowskiego o swoich planach związanych z kursami "setki" do Wasilkowa. Zdradził, że jeżeli do początku listopada ten nie zapewni bezpieczeństwa na końcowym przystanku, to autobusy KPK będą dojeżdżały tylko do Rynku Kilińskiego w Wasilkowie. O wydłużeniu trasy każdej "setki" do Świętej Wody nie ma mowy, bo takie rozwiązanie miałoby ponoć kosztować nawet około trzystu tysięcy złotych rocznie. Pieniędzy takich nikt wydać nie chce.

Będziemy filmować

Burmistrz Wasilkowa jest przygotowany do spełnienia żądań białostockiego magistratu: - W ramach poprawy bezpieczeństwa na końcowym przystanku zostanie prawdopodobnie zainstalowany monitoring telewizyjny (kamera i rejestrator) - informuje burmistrz Pełkowski.

Przewidywany koszt tej inwestycji ma wynieść około piętnastu tysięcy złotych.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mm
Policjanci to chyba nieroby i lenie, nie mogą się zwrócić do do operatorów sieci komórkowych o ustalenie właściciela, bilingu itp. Może w telefonie była karta sim. Ciężko pomyśleć? A może się nie chce? Przecież są numer IMEI w telefonie.
Dodaj ogłoszenie