Australian Open. Hubert Hurkacz tym razem nie odrobił strat. Polak przegrał w drugiej rundzie

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
GREG WOOD/AFP/East News
Powtórki niestety nie było. We wtorek, w pierwszej rundzie Australian Open, Hubert Hurkacz źle zaczął ale dobrze skończył swój mecz z Dennisem Novakiem, wygrywając swoją pierwszą w karierze pięciosetówkę. W środę już się nie udało. W dużej mierze za sprawą samego Polaka, który w meczu drugiej rundy z Johnem Millmanem zagrał mocno poniżej swoich możliwości. W efekcie przegrał 4:6, 5:7, 3:6.

Można tłumaczyć to zmęczeniem, bo padający w poniedziałek deszcz zmusił organizatorów do przekładania spotkań i w rezultacie Hubert Hurkacz z Johnem Millmanem musieli grać dzień po dniu. Można narzekać na pogodę, bo silny wiatr znacząco utrudniał w środę serwowanie, a właśnie ten element gry jest kluczowy dla naszego tenisisty. Prawda jest jednak taka, że Australijczyk też miał prawo być zmęczony i też przeszkadzał mu wiatr... Nasz najlepszy obecnie singlista zagrał po prostu słabe spotkanie. Dlaczego? On sam pewnie wie...

Obserwując z boku można było odnieść wrażenie, że po prostu zawiodły go nerwy. Dawno już, a na pewno nie w tym roku, nie widzieliśmy Hurkacza tak pogubionego. Popełniającego tyle prostych błędów. Pozwalającego rywalowi ganiać się po korcie. A przecież Millman to nie Roger Federer (na którego Polak miał trafić w trzeciej rundzie). 30-letni Australijczyk to solidny zawodnik, który jednak powyżej pewnego poziomu nigdy nie podskoczył. Najwyżej w karierze był w rankingu ATP 33. (15 października 2018 roku). W Australian Open najdalej zaszedł do trzeciej rundy (2016 rok) i powtórzył to na kortach Wimbledonu i są to jego najlepsze wyniki w Wielkim Szlemie.

Na Hurkacza to jednak wystarczyło, a chwilami prezentował się jak profesor. Konkretnie w końcówce drugiego seta, bo pierwszy był dla obu tenisistów drogą przez mękę. Obu zawodził serwis (patrz wyżej), a w efekcie doszło aż do pięciu przełamań. Pierwszy zrobił to Polak, wychodząc na prowadzenie 2:1. Później na 3:1. Od stanu 3:2 obaj rywale kolejno przełamywali się aż do 4:4. Jako pierwszy utrzymał swoje podanie Millian, który prowadząc 5:4 po raz kolejny przełamał Hurkacza, a niepokojące był to, że za każdym razem kończyło się to podwójnym błędem serwisowym w wykonaniu Polaka. Dodajmy 11 niewymuszonych błędów (cztery Australijczyka) i trudno się dziwić, że skończyło się tak jak się skończyło.

W drugim secie Polak zmienił nieco na początku taktykę. Zaczął grać mniej agresywnie, z czym bazujący głównie na defensywie i grze z kontry Millman nie do końca sobie radził. W efekcie znów zrobiło się 3:1 dla Hurkacza, niestety kolejny fatalny gem serwisowy w jego wykonaniu pozwolił Australijczykowi wyrównać. Po chwili zrewanżował się rywalowi, ale prowadząc 4:3 kompletnie się pogubił. Za cały komentarz mogła by wystarczyć jedna z rozegranych akcji. Potężny, wyrzucający, serwis Polaka na bekhend, Millman z najwyższym trudem odegrał krótki return. Hurkacz ruszył do przodu i do zdobycia punktu wystarczyło w zasadzie przebić piłkę za siatkę. Trafił w siatkę.

To był właśnie ten moment, gdy Australijczyk uwierzył w siebie i ruszył do przodu. Teraz to on dyktował warunki na korcie, atakował. A Polak był coraz bardziej bezradny. Walczył do końca, a przegrywając 5:6 miał nawet szansę na wyrównanie. Millman obronił jednak break pointa, a efektowny bekhend po linii przyniósł mu piłkę setową. Wymianę skończył kolejny forhendowy błąd Hurkacza.

Przed trzecią partią Polak skorzystał z przerwy i opuścił kort. Po powrocie nie grał jednak niestety lepiej, a wręcz przeciwnie, bo znów dał się dwukrotnie przełamać i zrobiło się 4:0 dla Australijczyka. Hurkacz nie odpuszczał, odrobił część strat. Przegrywając 2:4 miał kolejne dwa break pointy, a przy 3:5 obronił dwie piłki meczowe. Przy trzeciej wpakował jednak forhend w siatkę, popełniając swój 51. w tym meczu niewymuszony błąd. Co przy zaledwie 27 piłkach bezpośrednio wygranych może wystarczyć za cały komentarz. Nawet biorąc poprawkę na to, że Millman również mylił się na potęgę (19 winnerów i aż 44 błędy). Te najważniejsze piłki wygrywał jednak Australijczyk.

Hurkaczowi pozostał w Melbourne jeszcze występ w deblu, w którym jego partnerem jest Vasek Pospisil. Polsko-kanadyjska para zagra w czwartek z Brytyjczykami: Jamie'm Murray'em i Nealem Skupskim.

Transmisje z Australian Open na antenach Eurosportu i w Eurosport Playerze

Kolejny awans Huberta Hurkacza w rankingu ATP. Najwyższa lokata w karierze

Wideo

Materiał oryginalny: Australian Open. Hubert Hurkacz tym razem nie odrobił strat. Polak przegrał w drugiej rundzie - Sportowy24

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
22 stycznia, 12:04, Lena:

Cześć! Nazywam się Lena, mam 27 lat. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - http://loveto.one/lena92

Lena grasz w tenisa?

p
pisior

i bardzo dobrze$

G
Gość

A już w niedzielę w radiowej trójce dziennikarze sportowi szykowali się do pojedynku Hurkacz Federer

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3