ATB. Tu nawet muchy są bezpieczne według Gro Dahle. W sobotę premiera w Akademii Teatralnej (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
Studenci IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej przygotowują spektakl „Tu nawet muchy są bezpieczne” według Gro Dahle. Reżyseruje Mateusz Przyłęcki.

Mateusz Przyłęcki postanowił połączyć trzy bajki w jeden spektakl, który pokaże różne oblicza rodzin i miejsce, jakie zajmują w nich dzieci. Czy „grzeczna Lusia” wytrzyma presję rodziców?

- Lusia ma idealnych rodziców, którzy wszystko jej zaplanowali, stworzyli idealne warunki do rozwoju – opowiada o swojej postaci Anna Złomańczuk animująca lalką dziewczynki. - Starają się, żeby chodziła na jak najwięcej dodatkowych zajęć, była idealna, wspaniała.

Jej Lusia na początku próbuje spełnić te wszystkie wymagania, bardzo się stara, ale w pewnym momencie ją to przerasta.

- Wtedy dochodzi do krzyku, wyzwolenia się, bo nikt jej nie zauważa, kiedy robi wszystko idealnie – opowiada Złomańczuk. - Bo jest bardzo poprawna i nie wyróżnia się się swoją osobowością tylko dostosowuje się do oczekiwań innych, ale w pewnym momencie nadchodzi bunt.

ATB. Tu nawet muchy są bezpieczne

Bo „Tu nawet muchy są bezpieczne” to spektakl, który opowiada o trzech rodzinach – idealnej, o rodzinie z przemocą domową i o rodzinie, w której rodzice się rozwodzą.

- W spektaklu gram matkę Boya – małego chłopca – opowiada Joanna Kozioł, studentka IV roku. - Mój mąż, czyli tata Boya, ma problemy z agresją. To rodzina z wielkimi konfliktami, zaś w części na podstawie „Wojny” Gro Dahle rodzice się rozwodzą.

Kozioł przyznaje, że wejście w rolę wymagało od niej sporo pracy, a jednocześnie przyniosło mnóstwo refleksji.

- Wydaje mi się , że my, dorośli, nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo dzieci przeżywają i czują to, co dzieje się w domu – mówi studentka. - Czują konflikt między rodzicami i ten spektakl w piękny sposób to uzmysławia. To dziecko trzyma dom na swoich barkach, przeżywa bardziej niż my.

Łatwo się domyślić, że tytuł jest twórczym wyimkiem z oryginalnej prozy norweskiej poetki i pisarki.

Tu nawet muchy są bezpieczne według Gro Dahle

- Wyraża rodzaj ideału, do którego wszystkie rodziny chcą dążyć – tłumaczy Mateusz Przyłęcki, reżyser spektaklu „Tu nawet muchy są bezpieczne”. - Żeby dom był miejscem, gdzie przede wszystkim dzieci mają taką bezpieczną przestrzeń do rozwoju. Są sytuacje, w których na idealnym domu pojawiają się rysy i wtedy cierpią i rodzice i dziecko. Chcemy pokazać, że z tych trudnych sytuacji jest wyjście, że warto się z nimi zmierzyć, wejść w nie, przepracować, żeby je uzdrowić, by dzieci które założą własne rodziny nie powtarzały tych samych problemów, które miały w swoim domu.

Mateusz Przyłęcki wysoko ceni sobie pracę ze studentami Wydziału Sztuki Lalkarskiej.

­ Największym wyzwaniem był tekst Gro Dahle, bo jest poetycki i bardzo specyficzny – mówi Przyłęcki. - Często jest w trzeciej osobie, a aktorzy mówią go w pierwszej osobie i muszą obronić, by brzmiał jak mowa potoczna, a jednocześnie była tekstem poetyckim. Wyzwaniem jest też połączenie żywego planu i lalkowego. Spotykając się ze studentami okazało się, że myślimy o tym tekście podobnie, uruchamia podobne skojarzenia, szybko złapaliśmy wspólny kierunek. Od początku są bardzo zaangażowani w pracę nad spektaklem.

Premiera w sobotę, 14 kwietnia, o godz. 19. Kolejny w niedzielę o godz. 16.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie