Apoloniusz Tajner: Białystok ma wszelkie atuty do rozwoju narciarstwa biegowego. Biegowa trasa narciarska na Pietraszach już otwarta

Jakub Laskowski

Wideo

Białystok ma ogromny powód do dumy. Pierwsza oświetlona trasa narciarska powstała właśnie w stolicy Podlasia. Na jej otwarcie przybył m.in. prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Starania o nią trwały długo, ale w końcu wszelkie formalności zostały dopięte i budowa w Lesie Pietrasze przy SP 32 dobiegła końca. Trasa długości ponad 1200 metrów będzie służyć głównie młodym sportowcom Hubala Białystok i uczniom szkoły podstawowej. Oświetlenie i doprowadzenie wody kosztowały około 730 tysięcy złotych, a zdecydowana większość tej kwoty pochodziła z budżetu Białegostoku.

- Z dodatkowym uchem, jak w zwyczaju nazywają to narciarze, będziemy mogli rozgrywać tu praktycznie wszystkie zawody związane z uprawieniem narciarstwa na Podlasiu. Jestem przekonany też, że w przyszłości, przy pomocy władz Polskiego Związku Narciarskiego, zorganizujemy również mistrzostwa kraju - mówi dyrektor SP 32 i prezes Hubala Białystok Lech Szargiej.

Szybkość wytwarzania białego puchu zależna będzie od panujących warunków. Jeśli pojawi się większy mróz, pokrywanie nawierzchni śniegiem potrwa znacznie krócej.

- Przy temperaturze w granicach minus trzy stopnie jesteśmy w stanie w ciągu dwóch, trzech dni pokryć śniegiem całą trasę - twierdzi Szargiej.

Radości z tego faktu nie kryje prezes PZN i wiceprezes PKOI Apoloniusz Tajner.

- To jest inwestycja na rzecz polskiego narciarstwa. Dziękuje, że udało się to zrobić właśnie tutaj, bo w Białymstoku są duże tradycje związane z narciarstwem biegowym. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku kadra w połowie była złożona z zawodników z tego regionu. Teraz warunki do treningu będą zdecydowanie lepsze. Nie ma bowiem drugiej takiej trasy, aby była cała oświetlona. Dopiero nowe inwestycje na Polanie Jakuszyckiej, czy w Wiśle na Kubalonce zakładają takie oświetlenia. Kto wie, czy przy zimie, gdzie mamy niewiele śniegu nie będzie tu trenowała nasza kadra narodowa. W ten sposób nie będziemy musieli wysyłać reprezentacji za koło podbiegunowe, czy gdzieś w Alpy. Bardzo się cieszę, że taki obiekt powstał - cieszy się Tajner, który skorzystał z naszego zaproszenia i odwiedził redakcję „Kuriera Porannego”.

- Dużo przemawia za tym, by narciarstwo biegowe w niedalekiej przyszłości stało się wizytówką tego regionu. Liczę na rozwój tego sportu na Podlasiu. Tym bardziej, że młodzież tutaj jest mądra, zdolna i zdrowa - dorzuca były trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich.

Jego zdaniem budowa trasy narciarskiej to kolejny etap poszukiwań następczyni Justyny Kowalczyk. Dwukrotna mistrzyni olimpijska z Vancouver i Sochi udała się na zasłużoną sportową emeryturę.

- Oprócz Kowalczyk, karierę zakończyły pozostałe dwie nasze czołowe biegaczki, czyli Sylwia Jaśkowiec i Ewelina Marcisz. W ten sposób zrobiła się przestrzeń dla nowej, młodej grupy. To dobry moment na to, aby poszukać tam miejsca dla siebie i zaistnieć - kończy Tajner.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tiki taka

Ładnie to tak kopiować całe zdania z bialystok.online? 

B
Biegacz

Gratulacje !!!

Nareszcie doczekaliśmy się poważnej inwestycji Urzędu Miasta -kasa nie wyrzucona w błoto a zainteresowanie biegami narciarskimi z roku na rok rośnie

R
RYŻY TUX

 KIT WYBORCZY p. TRUSKOLAWSKIEGO. NIECH WYPOWIE SIĘ ZE SWYCH WYPADÓW ZA GRANICE i BUDOWY STADIONU.

Dodaj ogłoszenie