Andrzej Chwalibóg: Białystok powinien się rozwijać

Andrzej Chwalibóg, architekt
powinien się rozwijać. Trzeba to jednak zrobić z głową
powinien się rozwijać. Trzeba to jednak zrobić z głową Archiwum
Udostępnij:
Istnieje potrzeba zwiększenia potencjału Białegostoku. Andrzej Chwalibóg opisuje w jaki sposób można osiągnąć sukces w rozwoju miasta.

Problem powiększenia obszaru Białegostoku należy rozpatrywać przechodząc od ogólnych prawidłowości rozwoju miasta do oceny przewidywanych skutków przyłączenia danego fragmentu jego otoczenia.

Taki zakres badań powinien być przeprowadzony w trakcie opracowania "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego" i doprowadzony do konkretnych wniosków określających kierunki rozwoju. Jednak zawsze będzie budził wątpliwości, bo to polityka, która niesie poważne skutki doraźne i dalekosiężne. Dlatego warto zadawać pytania o skutki aneksji nowych terenów, we wspomnianym na wstępie porządku.

Ogólne prawidłowości rozwoju można podzielić na dwie grupy czynników: wpływy uwarunkowań i wynikające z nich tendencje rozwojowe. Z pierwszych warto wymienić otoczenie przyrodnicze, powiązania komunikacyjne, dane socjologiczne i - bardzo istotne - stan rozwoju gospodarczego regionu, części ściany wschodniej. Drugie to przede wszystkim nieunikniona funkcja metropolitalna, wynikająca z braku konkurencyjnego ośrodka, kumulującego potencjał całego regionu i wiążącego go ze światem, a także naturalny rozwój aglomeracji wzdłuż ciągów komunikacyjnych oraz wykorzystujący najatrakcyjniejsze tereny podmiejskie.

Powiększenie potencjału

Pierwsze każą myśleć o zachowaniu specyficznych wartości, możliwych do wykorzystania jako potencjał miastotwórczy - miasto, w którym chce się mieszkać; drugie - już bezpośrednio przekładają się na dynamikę rozwojową i przy nich się zatrzymajmy.

By spełnić oczekiwania miasta i regionu, potrzebne jest zwiększenie potencjału miasta, a to z kolei będzie sprzyjało rozwojowi aglomeracji. To się już dzieje, a rozwój ten jest terenochłonny, chaotyczny i prowadzi do naruszenia ładu przestrzennego, co jest szczególnie widoczne na terenach peryferyjnych.

Dlatego pytanie o powiększenie obszaru miasta, wszak chodzi o tereny peryferyjne, nabiera sensu właściwego, gdy spytamy o sposób zapanowania nad tym procesem urbanizacji - dziś niedobrej.

To wszystko prowadzi do odpowiedzi dość oczywistej: należy powiększyć potencjał projektujący i nadzorujący rozwój aglomeracji. Radą uzupełniającą jest ponowienie propozycji stworzenia instytutu gospodarki przestrzennej, prowadzącego studia wyprzedzające decyzje polityczne i niezależne od nacisków doraźnych pomysłów, szczególnie przedwyborczych.

Opinia

Opinia Andrzeja Chwaliboga jest kolejną w dyskusji o rozwoju przestrzennym Białegostoku.

Tydzień temu przedstawiliśmy dwugłos Rafała Rudnickiego, szefa komisji infrastruktury komunalnej rady miejskiej i Jerzego Tokajuka, szefa białostockiego oddziału Towarzystwa Urbanistów Polskich.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Joanna K
To co zrobiono w centrum Białegostoku, na Rynku Kościuszki, ten plac do igrców i chlania piwa, sposobny do wyciągnia kasy przez miejscowych cwaniaków trzymających te parasole z piwskiem - to dopiero skandal!
Zagospodarowanie przestrzenne dla nich, to jakaś fata morgana. Kamienice sąsiednie obsikane dookoła, wytrzymać nie można na podwórkach.
Wieczorem miejscowe galerianki mają miejsce do zarobków. O to chodziło, kochany panie Prezydencie?
g
gość
Trzymać tego nieudacznika z daleka od czegokolwiek.On nic nie potrafi.Tylko wyciagac kasę za kościółki.
l
lycker
Pisze Pan:
Radą uzupełniającą jest ponowienie propozycji stworzenia instytutu gospodarki przestrzennej, prowadzącego studia wyprzedzające decyzje polityczne i niezależne od nacisków doraźnych pomysłów, szczególnie przedwyborczych.

Pytanie podstawowe - Kto za to zapłaci? Czy nie wystarczy naszych podatków na obecne liczne urzędy i instytucje? Czy potrzeba następnej rzeszy urzędników i biurokratów, na to co może zrobić jednorazowa komisja? Panie Chwalibóg, proszę się liczyć z naszymi pieniędzmi!
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie