Amatorski teatr dobrze promuje miasto

(art)
Grupa Kumonoque to: (od lewej) Anna Ożarowska, Dominika Cicha, Angelika Korolczuk, Kamil Makowski oraz Agnieszka Kempista. Wspólnie uczą się pewności siebie, ćwiczą dykcję oraz zdobywają nagrody na prestiżowych festiwalach.
Grupa Kumonoque to: (od lewej) Anna Ożarowska, Dominika Cicha, Angelika Korolczuk, Kamil Makowski oraz Agnieszka Kempista. Wspólnie uczą się pewności siebie, ćwiczą dykcję oraz zdobywają nagrody na prestiżowych festiwalach. Wojciech Oksztol
Amatorska grupa teatralna Kumonoque z Białegostoku zdobyła prestiżowe nagrody na festiwalu teatralnym w Inowrocławiu. W naszym mieście działa sporo tego typu grup.

- Występy na scenie to naprawdę wielka frajda - twierdzi Agnieszka Kempista z Kumonoque

Drugie miejsce za spektakl pt. Gyom, wyróżnienie za doskonałą muzykę, nagroda za reżyserię oraz najlepszą kreację aktorską. Takie trofea przywieźli z ogólnopolskiego festiwalu teatralnego Arlekinada członkowie grupy teatralnej Kumonoque. Tworzą ją uczniowie z Zespołu Szkół Handlowo-Ekonomicznych w Białymstoku.

- Grupa istnieje już cztery lata. W obecnym składzie pracujemy od września ubiegłego roku. Jestem dumny ze swych podopiecznych - mówi Paweł Gorszewski, opiekun i reżyser sztuk prezentowanych przez grupę Kumonoque. Dodaje, że z roku na rok młodzież bardziej interesuje się występami na scenie.

- Uczymy się przede wszystkim pewności siebie. Przy okazji ćwiczymy też poprawną dykcję i na własnej skórze testujemy sposoby radzenie sobie ze stresem - podkreśla Agnieszka Kempista, jedna z aktorek Kumonoque.

Agnieszka Ożarowska, która w Inowrocławiu wywalczyła nagrodę za najlepszą kreację aktorską, twierdzi, że na scenie czuje się jak ryba w wodzie. - Być może kiedyś będę starała się dostać do akademii teatralnej - zastanawia się Ożarowska.

Teatr amatorski rozwija warsztat

Prace nad przedstawieniami dają członkom grupy niezły warsztat sceniczny. Poza operowaniem lalkami, aktorzy nie tylko wcielają się w poszczególne postacie, ale są też często narratorami.

- W działalności tego typu grup liczą się przede wszystkim dobre chęci i niezła zabawa. Osiąganie sukcesów czy talent nie mają tu takiego znaczenia, jak w teatrach zawodowych. Dzięki temu praca z młodzieżą to prawdziwa przyjemność - mówi Urszula Chomik-Kraszewska, opiekunka działającej przy XI Liceum Ogólnokształcącym grupy Prestidigitator.

Dodaje, że w Białymstoku działa sporo amatorskich teatrów, które można wykorzystać przy promocji miasta.

- Bardzo prężnie działa np. Mandragora z Młodzieżowego Domu Kultury, czy tworzony przez studentów Uniwersytetu w Białymstoku StuKoT - twierdzi Chomik-Kraszewska.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ania

Anna Ożarowska, nie Agnieszka!

e
ewa

Gdzieś już to widziałam... zanim jeszcze istniał ten teatr.

W
Wiki

Bardzo dobrze, to jest promocja miasta! Gratulacje!

Dodaj ogłoszenie