Alpaki z Chile. Rodzina hoduje egzotyczne zwierzęta (zdjęcia)

Ewa Gorczyca e.gorczyca@nowiny24.pl
Gdy zobaczyłem te zwierzęta, błyskawicznie zdecydowałem. Zakochałem się w alpakach – mówi Piotr Okólski.
Gdy zobaczyłem te zwierzęta, błyskawicznie zdecydowałem. Zakochałem się w alpakach – mówi Piotr Okólski. Krzysztof Kapica
Sprowadzili je aż z dalekiego Chile. Trzy samiczki i samiec Valentino mają dać początek wielkiej hodowli. Barbara i Piotr Okólscy o alpaki troszczą się jak o dzieci. Maleństwo, które wkrótce przyjdzie na świat, dostanie nawet kubraczek i szalik.

[galeria_glowna]
- Nigdy w życiu nie zdarzyło mi się dotykać czegoś tak delikatnego. Kiedy położyłam rękę na grzbiecie Bystrej, miałam ochotę bez końca gładzić jej mlecznoczekoladowe futerko, zanurzając palce w mięciutkiej wełnie. Tylko że Bystra jedynie przez chwilę cierpliwie znosiła moje pieszczoty, falując firankami długaśnych rzęs i schylając wielbłądzią szyję, by obwąchać moją dłoń. Zaraz potem jej uwagę odwróciło korytko ze świeżą marchwią w kącie zagrody.

Tablica z napisem "Alpakarnia", przy trasie między Zamkiem Kamieniec a rezerwatem Prządki w Czarnorzekach pod Krosnem pojawiła się niedawno. Dzięki niej łatwo trafić do położonego z dala od drogi, na zboczu Królewskiej Góry, gospodarstwa Barbary i Piotra Okólskich. Oboje są tutejsi. Piotr z Korczyny, Barbara z niedalekiego Odrzykonia. Dom i prawie dwa hektary pola Piotr odziedziczył po zmarłych rodzicach. Ale ziemia do uprawy tu trudna.

- Ciągle szukałem pomysłów na to, jak ją wykorzystać, żeby odłogiem nie leżała - mówi 37-latek.

O alpakach Piotr wcześniej nie słyszał. Zdecydował przypadek. Od kilku lat jeździ regularnie do pracy do Belgii.

- Dowiedziałem się o ciekawej hodowli w pobliżu. Pojechaliśmy, zobaczyłem zwierzęta i błyskawicznie zdecydowałem: to jest to!

- Zakochał się w tych alpakach - śmieje się Barbara.

Informacja o cenie (3 - 4 tys. euro za sztukę) ostudziła jego uczucia, ale nie do końca.

- Ja jestem taki, że jak mi jakiś pomysł się spodoba, to stanę na głowie, żeby go zrealizować - mówi Piotr.

Poczułam miód w sercu

W internecie znalazł kontakt do mieszkającej w Chile Marii Herlinda De La Garza. Wysłał do niej maila. Napisała, że ma w Polsce pośrednika, który razem z jej synem założył pierwszą w Polsce hodowlę alpak. Podała kontakt.

- Pani Maria akurat wysyłała samolotem duży transport do Europy, 90 sztuk miało trafić do Polski. Pożyczyliśmy koniowóz i pojechaliśmy po alpaki do Bujenki, 130 km za Warszawę. Wybraliśmy trzy samiczki - opowiadają Okólscy.

- To nie było łatwe, bo od kolorów aż się kręciło w głowie. Alpaki występują w ponad dwustu odcieniach. Nawet różowe się trafiają - mówi Piotr.

Barbara była trochę rozczarowana, bo spodziewała się futrzaków, tymczasem zwierzęta, aby się nie przegrzały podczas długiej podróży, zostały ostrzyżone niemal do gołej skóry.

- Dopiero gdy właściciel hodowli pokazał mi swoje dorosłe samce, poczułam miód w sercu. Były puszyste jak małe niedźwiadki.

Barbie, Bystra i Stokrotka

Basia wybrała mlecznobiałą. Piotrek brązową. A wspólnie łaciatą. Wszystkie trzy są z gatunku huacayas.

- Można je strzyc co roku, a mnie szczególnie zależy na wełnie, bo szyję z niej kołderki i poduszki - mówi Barbara.

W domu czekała już na nie stajenka - alpakarnia i zagroda, gdzie mogą się paść.

Mlecznobiała dostała imię Barbie - to ze względu na wielkie brązowe oczy, ocienione długimi, białymi rzęsami. Brązową ochrzcili Bystra - szybko się zaadaptowała w nowym miejscu, wścibska, włazi w każdy kątek. A dwubarwna to Stokrotka.

Gdy zbadał je weterynarz, okazało się, że tylko Stokrotka, najstarsza, 3,5-letnia utrzymała ciążę, dla innych podróż przez ocean okazała się zbyt wyczerpująca. Potomek ma przyjść na świat w listopadzie.

Valentino zajmie się rozmnażaniem

Okólscy chcą powiększać hodowlę, dlatego musieli dokupić amanta dla swoich zwierzęcych pań. I tak oto miesiąc temu w gospodarstwie na Podzamczu pojawił się Valentino, rodowity chilijczyk, doświadczony w tych sprawach 9-latek z zawadiacką grzywą.

- Wygląda na to, że i u nas już spełnił swoje zadanie - mówi Piotr. - Tak przynajmniej wynika z zachowania samiczek. Ale pewność będziemy mieć dopiero po trzech miesiącach, gdy weterynarz zrobi USG.

- Alpaki są wrażliwe na stres. Trudno się rozmnażają. Ciąża trwa 12 miesięcy i rodzi się tylko jedno młode - wyjaśnia Piotr. - Nic dziwnego, że są tak drogie.
Okólscy zainwestowali wszystkie oszczędności. Blisko 30 tys. zł. - Nawet się nie zastanawiam, czy i kiedy się to zwróci. Może dopiero na emeryturze - uśmiecha się Piotr.

Na razie z lekkim niepokojem czekają na zimę. Martwią się nie tyle o dorosłe alpaki, bo te, wychowane w górskich Andach są przyzwyczajone do mrozów, ale o młode, które mają przyjść na świat.

- Dla maleństwa Stokrotki będę musiała uszyć specjalny kubraczek i szaliczek, mam już odpowiedni materiał - mówi Barbara.

Przyznaje, że o alpaki troszczy się jak o dzieci.

- Każdy nietypowy objaw, a ja już drżę z niepokoju, czy nie zachorują. Raz, że leki są drogie. Dwa, że weterynarz, który podjął się opieki, dopiero zdobywa doświadczenie. To przecież bardzo rzadkie w Polsce zwierzęta.

Najcieńsza wełna na świecie

Bystra, Stokrotka, Barbie i Waluś (jak pieszczotliwie nazywają Valentino) czekają na pierwsze strzyżenie. Ich futerka jeszcze w pełni nie odrosły. Ale Barbara już postanowiła spróbować, co się da zrobić z alpaczej wełny. Sprowadziła ją z innej hodowli, prosto po strzyżeniu.

- Trzeba taką wełnę dokładnie przebrać ze słomy z siana, z różnych zanieczyszczeń, trwa to nawet parę dni - opowiada Piotr. - Potem żona ją kilka razy pierze, oczywiście ręcznie. Na koniec suszenie na słońcu.

Pierwsze partie rozczesywali ręcznie, zanim nie sprawdzili, że da się to robić na specjalnej maszynie do gręplowania. Efekt? Barbara przynosi koszyk. Zanurzam ręce w wypełniający go puch: mięciutki, delikatny, lżejszy od piórka.

- To najcieńsza wełna na świecie, ma cenne właściwości - przekonuje Piotr. - Pod lanometrem można zobaczyć włos: pusty, wypełniony pęcherzem powietrza.

Barbara, z zawodu krawcowa, uszyła już z niej kilka kompletów kołder i poduszek.

- Moja babcia dawno temu robiła kołdry z owczej wełny. Ja jej nawet jako dziecko trochę pomagałam, ale nie pamiętam wszystkiego. Więc przywiozłam babcię tutaj i poprosiłam, żeby mi wszystko dokładnie po kolei pokazała.

Pierwszy komplet zabrali do własnej sypialni.

- Śpi się po królewsku, przewiewnie ciepło, a ciężaru nie czujesz żadnego - zapewniają. Wierzą, że alpaki okażą się dobrym interesem. - Chociaż przez te różne prezentacje wełnianych wyrobów ludzie się trochę zrazili - przyznaje Barbara. - U nas można dotknąć, sprawdzić, zobaczyć, co to za wełna, nawet zwierzaka pogłaskać w zagrodzie.

Przytulanka na dobranoc

Synowie Okólskich pokochali te osobliwe wielbłądy. Podkarmiają marchewką, czasem pomagają porządkować alpakarnię. Czteroletni Krzyś kiedyś nie zasypiał bez bajki, teraz przed snem musi zaliczyć odwiedziny w zagrodzie. Uwielbia przytulać się do Bystrej.

- To mądre zwierzęta. Nawet trawę na pastwisku szanują - ubikację zrobiły sobie w jednym miejscu - mówi Piotr. I marzy, że kiedyś będzie miał stado 50 własnych alpak. - Szkoda, że takie gospodarstwo nie może liczyć na żadne wsparcie państwa czy dotacje z unijnych unijnych funduszy.

Barbara już planuje zajęcie na jesienne i zimowe wieczory. Kupiła kołowrotek.

- Nauczę się prząść, będę robić cieplutkie sweterki, czapki i szaliki - planuje.

Czym jest alpaka

Alpaka to trawożerny, udomowiony ssak parzystokopytny z rodziny wielbłądowatych. Jej ojczyzna to Południowa Ameryka. Alpaki hodowane są w dużych stadach na zboczach Andów w Ekwadorze, Boliwii, Peru i Chile.

Charakteryzują się wyjątkowo miękką, długą (nawet do 50 cm) sierścią o jedwabistym połysku i różnorodnym ubarwieniu. Właśnie ze względu na luksusową wełnę (robi się z niej m.in. wysokiej klasy odzież) przystosowano je do życia w Europie.

Alpaka dorasta do 128-151 cm. Żyje ok. 15-25 lat. Przypomina nieco lamę, ale jest od niej mniejsza i z budowy ciała bardziej podobna do owcy. Zwierzęta tworzą rodziny, złożone z samca, kilku samic i potomstwa.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!SAME BZDURY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

L
LOL

Na 3 zdjęciu ma fryzurę podobną do Sz.P. Palikota :P

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3