Albert Sosnowski: „Diablo” może zapomnieć o pasie mistrza świata, ale rośnie nam nowa gwiazda

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 
Krzysztof Włodarczyk. Andrzej Szkocki Polska Press
Wieku się nie oszuka. Krzysztof Włodarczyk nie ma już szans w starciu z czołówką. Rośnie nam za to nowa gwiazda - ocenia sobotnie walki Polaków na gali w Newark były pretendent do mistrzostwa świata Albert Sosnowski.

Bokserski promotor Tomasz Babiloński po przegranej Krzysztofa Włodarczyka z Muratem Gasijewem słusznie skrytykował trenerów Polaka?
Ostatnio rozwija się konflikt między Tomkiem a trenerem Fiodorem Łapinem. Wygląda na to, że chyba nie do końca jest zadowolony z wcześniejszego przygotowania Krzyśka Głowackiego i teraz „Diablo”. Łapin jest specyficzny. Wszystko musi być tak, jak on chce, i przez to współpraca nie zawsze się układa. To są jednak sprawy, które muszą sobie wyjaśnić prywatnie. Natomiast co do oceny walki, to można się z Tomkiem trochę zgodzić. „Diablo” potrafi się bronić, łapie wiatr w żagle w drugiej połowie walki, ale nie można przy tym zapominać o pierwszej. Z takim rywalem jak Gasijew powinien od początku być aktywny, spróbować mocno trafić. Tymczasem jego podejście było dziwne, jakby chciał poczekać i zobaczyć, co zrobi przeciwnik. Ten zobaczył, że ze strony Krzyśka nie czeka go żadne zagrożenie. Z trenerem Abelem Sanchezem szybko znaleźli sposób na defensywę „Diablo”. Akcja z dwoma szybkimi ciosami, które zakończyły walkę, była wyśmienita. Inna sprawa, że to była chyba najnudniejsza walka od początku turnieju World Boxing Super Series.

Ale Włodarczyk walczy w taki sposób od dawna.
Kiedyś potrafił jednym ciosem rozstrzygnąć pojedynek z trudnymi rywalami. Ostatnio tego zaczęło brakować. Choćby w poprzedniej walce z Noelem Gevorem, dzięki której dostał się do turnieju. Obóz Niemca miał pretensje do werdyktu punktowego, bo Krzysiek walczył na wstecznym i za podwójną gardą. Niestety, wieku się nie oszuka. Sam się o tym boleśnie przekonałem. Zaczyna mu brakować ciosu, czucia walki, jest spóźniony, mało aktywny. OK, „Diablo” jest tytanem pracy. Na treningu daje z siebie 200 proc., ale w rywalizacji z najlepszymi to nie wystarczy.

Włodarczyk ma 36 lat. Po tej porażce o tytule mistrza świata może definitywnie zapomnieć?
Szanse na to, jeśli jakieś są, to bardzo małe. Nad decyzją musi się poważnie zastanowić. Jeśli dalej chce mu się boksować, to musi się pogodzić z tym, że za nieduże pieniądze i za bycie w środku stawki. Walki mistrzowskie są poza jego zasięgiem. Zresztą spójrzmy na zestaw półfinałów - Ołeksandr Usyk kontra Mairis Briedis i Gasijew kontra Yunier Dorticos. Włodarczyk nie ma z nimi żadnych szans. Na szczęście mamy w Polsce takich, którzy za jakiś czas mogą zdobyć pas. Wśród nich Krzysiek Głowacki, Mateusz Masternak, Adam Balski...

Dwaj pierwsi są rezerwowymi półfinalistów. Prawdopodobnie zmierzą się z innymi rezerwowymi - odpowiednio - z Gevorem i Keithem Tapią.
Supersprawa. Krzysiek był mistrzem świata, Mateusz mistrzem Europy. Masternak z dobrej strony pokazał się w sobotę w starciu ze Stivensem Bujajem. Obaj Polacy są zapleczem czołówki w wadze junior ciężkiej, która coraz bardziej jest zauważana na świecie.

Na gali w Newark oprócz Masternaka zwycięstwo odniósł też Maciej Sulęcki, który pokonał Jacka Culcaya. Stał się pretendentem do walki o mistrzostwo świata. Zawalczył na tyle efektownie, że w najbliższym czasie dostanie walkę o pas?
Stoczył świetny pojedynek, w dobrym tempie, choć na walkę o pas nie jest jeszcze gotowy. Miał kryzysowe momenty, ale przy bardzo dobrej współpracy z trenerem Pawłem Kłakiem przetrwał je i kontrolował walkę. Dzięki temu awansował do pierwszej piątki wagi super półśredniej. Przed nim tylko Erisland Lara, Jermell Charlo, Miguel Cotto i Jarrett Hurd. Towarzystwo wyjątkowe. Kwestia czasu jak dostanie walkę o mistrzostwo świata. Choć jeszcze dwie, trzy by mu się przydały, żeby wzmocnić swoją ekspozycję w USA, być bardziej pożądanym. W każdym razie rośnie nam gwiazda.

Wideo

Materiał oryginalny: Albert Sosnowski: „Diablo” może zapomnieć o pasie mistrza świata, ale rośnie nam nowa gwiazda - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3