Al. Piłsudskiego. Droga dla rowerów sprawdza się (wideo)

Adrian Kuźmiuk

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Szeroka, asfaltowa i dość szybka droga dla rowerów wzdłuż al. Piłsudskiego sprawdza się. Piesi wolą iść po chodniku.

Przed przebudową al. Piłsudskiego ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż drogi była czystą kpiną. Z wąskiego, pełnego dziur asfaltowego chodnika wydzielono pas dla rowerzystów, na którym dwa rowery nie były w stanie się wyminąć. Piesi nagminnie wchodzili na drogę dla rowerów, a rowerzyści zjeżdżali na pas wydzielony dla pieszych. Często dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Po przebudowie al. Piłsudskiego wszystko się zmieniło.

Nowe szerokie chodniki i droga dla rowerów od strony jezdni to duży krok naprzód. Stowarzyszenia rowerowe wielokrotnie apelowały o takie rozmieszczenie rowerowych ścieżek, aby uniknąć kolizji z pieszymi, którzy instynktownie wybierali ścieżkę bardziej oddaloną od jezdni. Dobrym rozwiązaniem było zainstalowanie barierek odgradzających ddr od chodnika w rejonie przystanków autobusowych.

Rowerzyści chcący szybko pokonać odcinek al. Piłsudskiego od ronda Lussy do ul. Abramowicza z pewnością będą narzekać na przejście podziemne pod ul. Sienkiewicza. Wprowadzenie roweru po schodach w głębokiej rynnie może sprawiać trudności osobom starszym. Ponadto szerokie opony rowerów górskich prowadzonych pod kątem często blokują się w rynnie.

Za to sama droga dla rowerów po lewej stronie al. Piłsudskiego jadąc od ronda Lussy jest na tyle szeroka, że rowerzyści mogą wymijać się bez problemu. Zastosowanie asfaltu zamiast kostki brukowej również dobrze wpływa na komfort jazdy. Droga jest dobrze oznaczona, podobnie jak przejścia dla pieszych. W kilku miejscach nadal stoją pachołki ostrzegawcze informujące o ubytkach w asfalcie.

Jednak najważniejsze jest to, że ze ścieżki rowerowej zniknęli piesi. Jadąc w piątek, około godz. 13, spotkałem zaledwie dwie osoby, które szły po ddr i to widząc rowerzystę natychmiast schodziły na chodnik. Czy to zasługa szerokich chodników, czy zmiany świadomości użytkowników drogi? Cel został osiągnięty. Przynajmniej na tym odcinku.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lurker
W dniu 28.05.2014 o 00:34, gość napisał:

Nie wiem gdzie jeździsz, ale ja np. omijam te skrzyżowanie przez Rynek kościuszki, jeżdżę Lipową zamiast Aleją, z Rynku można zjechać Kościelną i na przejście bez świateł, lub prosto na Pałacową. 

Ja jeżdżę Sienkiewicza, lub Aleją i nie bawię się jakieś wymijanki, ale moje dzieci do tego się jeszcze nie nadają i jadą przejazdem na wysokości Malmeda. Znając ich możliwości i białostockich kierowców, to wolę, żeby jeździli po przejeździe ze światłami.

g
gość

Dzieci mi się skarżą, że nie dają rady wjechać tą k@!3#5ką rynną pod górę, bo za wąsko i za duży spadek, więc nauczyłem je trasy alternatywnej omijającej tą dziurę czarnej rozpaczy, ale teraz z kolei kończą na wysepce środowej ruchliwej i zadymionej arterii, bo na jednym cyklu nie da się przejechać przez Aleję.

Nie wiem gdzie jeździsz, ale ja np. omijam te skrzyżowanie przez Rynek kościuszki, jeżdżę Lipową zamiast Aleją, z Rynku można zjechać Kościelną i na przejście bez świateł, lub prosto na Pałacową. 

l
lurker

Dzieci mi się skarżą, że nie dają rady wjechać tą k@!3#5ką rynną pod górę, bo za wąsko i za duży spadek, więc nauczyłem je trasy alternatywnej omijającej tą dziurę czarnej rozpaczy, ale teraz z kolei kończą na wysepce środowej ruchliwej i zadymionej arterii, bo na jednym cyklu nie da się przejechać przez Aleję.

G
Gość
W dniu 26.05.2014 o 22:20, gośc napisał:

Ta droga która tak się sprawdza została właśnie rozkopana. To bardzo typowa sytuacja, najpierw się robi drogi, później kanalizację. Nie wiem z jakiego powodu to zrobili, ale odbiór tej ulicy był już dosyć dawno. Podobnie było z DDR na Sosnowskiego (przedłużenie Kalinowskiego), nową piękną DDR rozkopali ludzie z wodociągów albo MPEC-u.

 

 

Dziś jadę tą  drogą a tu nagle .....   kupa piachu ..... . się wyłania przedemną  .  

g
gośc

Ta droga która tak się sprawdza została właśnie rozkopana. To bardzo typowa sytuacja, najpierw się robi drogi, później kanalizację. Nie wiem z jakiego powodu to zrobili, ale odbiór tej ulicy był już dosyć dawno. Podobnie było z DDR na Sosnowskiego (przedłużenie Kalinowskiego), nową piękną DDR rozkopali ludzie z wodociągów albo MPEC-u.

 

G
Gość
W dniu 23.05.2014 o 23:13, Piter_ napisał:

35 km/h... 40 km/h... jezdze sporo rowerem i powiem jedno pierd..lisza jesli faktycznie chlopie jezdzisz z taka predkoscia sciezka rowerowa w centrum miasta, to jestes delikatnie ujmujac uposledzony

 


 

 

W centrum ograniczenie prędkości jest do 40 albo 50 KM/h więc to jest prędkość dozwolona . Na moim góralu wyciagam nawet ponad 50 KM/h choć na alei ograniczam się do 30 czasami trochę ponad 40 KM/h nie cisnę zbyt mocno bo jak pierwszy wtargnie pod koła to wolę mieć szanse na zatrzymanie . Oczywiście lepiej by było takich rowerzystów co jadą od 30 KM/h w górę puścić na bus pas wtedy na drogach rowerowych pozostali by Ci najwolniejsi a te szybsze osoby by nie przeszkadzały komunikacji miejskiej bo komunikacja miejska i tak jeżdzi wolno . 

 

 

Ostatnio mierzyłem czas stoperem przejazdu od dworca PKP do ronda przy galerii białej przejazd rowerem na luzie bez wysiłku zajoł mi 10 minut jadąc właśnie aleją . Czas stracony na czerwonych światłach 2 minuty przy biedronce na alei pół minuty na kolejnym skrzyżowaniu oraz minuta na skrzyżowaniu z sienkiewicza następna minuta stracona na czerwonym świetle przy teatrze przy przystanku PKS . Z tego wychodzi 4 i pół minuty straciłem stojąc na czerwonych światłach a sam czas przejazdu pomijając postoje trwał około 5 minut . 

 

Dalej twierdzisz że moje prędkości są podkoloryzowane ? bo mi się wydaje że raczej mój licznik rowerowy dobrą prędkość pokazuje patrząc na czas przejazdu .  Ja jestem za tym by szybsi rowerzyści mogli jeżdzić po jedzni pomimo drogi rowerowej lecz jeśli ona prowadzi w kierunku w którym jadę jestem zmuszony z niej korzystać choć bardziej moja prędkość pasuje do ulicy niż ciagów pieszo rowerowych . 

 

P
Piter_
W dniu 23.05.2014 o 22:40, Gość napisał:

Film jest mocno przyśpieszony więc nie oddaje faktycznego czasu przejazdu . Ja bez zarzymywania się dał bym rady ten odcinek przejechać w 3 minuty średnia prędkość wtedy by tam była w okolicach 35 KM/h ale dało by się wyrobić .  Kiedyś po tych dziurach i studzienkach wystających też śmigałem z prędkością około 40 KM/h więc ten remont nie przyśpieszył czasu  przejazdu jedyne co to jest bardziej równo ale na sienkiewicza skopali sprawę dlatego korzystam z jezdni na tym odcinku gdzie jest przejście podziemne .  

35 km/h... 40 km/h... jezdze sporo rowerem i powiem jedno pierd..lisz

a jesli faktycznie chlopie jezdzisz z taka predkoscia sciezka rowerowa w centrum miasta, to jestes delikatnie ujmujac uposledzony

g
gigi
W dniu 23.05.2014 o 19:16, greg napisał:

Zgadzam się. Ciekawe jak mam pokonać skrzyżowanie jadąc z przyczepką rowerową z dzieckiem? Zamiast zastosować normalne rozwiązanie (śluzę rowerową) to urzędnicy wpadli na genialny pomysł przejścia podziemnego.

Buraki jedne ciekawe co jeszcze wam się maży

G
Gość

Film jest mocno przyśpieszony więc nie oddaje faktycznego czasu przejazdu . Ja bez zarzymywania się dał bym rady ten odcinek przejechać w 3 minuty średnia prędkość wtedy by tam była w okolicach 35 KM/h ale dało by się wyrobić .  Kiedyś po tych dziurach i studzienkach wystających też śmigałem z prędkością około 40 KM/h więc ten remont nie przyśpieszył czasu  przejazdu jedyne co to jest bardziej równo ale na sienkiewicza skopali sprawę dlatego korzystam z jezdni na tym odcinku gdzie jest przejście podziemne .  

j
ja

wczoraj własnie pokonywale podziemne przejscie rowerem z siedzeniem dla dziecka i dzieckiem ta rynna to poraszka a winda jest za mała wiec jaki to sukces. w Białymstoku scieszki rowerowe projektuje chyba pani sekretarka co jezdzi autobusem do pracy bo powiem szczeze ze sciezki powinny zupełnie inaczej wygladac. powinny byc oddzielnym pasem jezdni i przedewszystkim asfaltowe a nie z jakijs kostki

D
Dema

To jawna farsa ten artykuł. Przejście rowerowe w podziemiu nie nadaje się do normalnego prowadzenia roweru w rynnie. Kto to pisze i na czyje zlecenie takie teksty.....co za zakłamanie tu panuje? Wstyd dla miasta, projektanta i inwestora za wywalanie publicznych pieniedzy!

r
robo

"Droga jest dobrze oznaczona, podobnie jak przejścia dla pieszych." Więc czemu autor tego filmiku nie zwalnia przed "pasami"? I czemu nie wjechał odrazu na ddr wychodząc z przejścia podziemnego?

P.s. Kilka dni temu widziałem między Malmeda i Sienkiewicza rowerzystę jadącego szlaczkiem po chodniku i rozmawiającego przez telefon.

g
greg
W dniu 23.05.2014 o 18:47, Gość napisał:

Ten artykuł, jest chyba sponsorowany przez UM. Przejście podziemne pod Alejami to porażka dla rowerów.Często jeżdżę rowerem z dzieckiem w foteliku i skorzystanie z rynien jest niemożliwe (ze względu na barierki, konieczność mocnego pochylenia roweru, wysoko umieszczony środek ciężkości roweru z fotelikiem, równoczesnym prowadzeniem dziecka za rękę po schodach), a w windach jest zakaż używania przez rowery. Jeśli to czyta ktoś z UM, to proszę o natychmiastowe naprawienie wad tego przejścia.

Zgadzam się. Ciekawe jak mam pokonać skrzyżowanie jadąc z przyczepką rowerową z dzieckiem? Zamiast zastosować normalne rozwiązanie (śluzę rowerową) to urzędnicy wpadli na genialny pomysł przejścia podziemnego.

G
Gość

Ten artykuł, jest chyba sponsorowany przez UM.

 

Przejście podziemne pod Alejami to porażka dla rowerów.

Często jeżdżę rowerem z dzieckiem w foteliku i skorzystanie z rynien jest niemożliwe (ze względu na barierki, konieczność mocnego pochylenia roweru, wysoko umieszczony środek ciężkości roweru z fotelikiem, równoczesnym prowadzeniem dziecka za rękę po schodach), a w windach jest zakaż używania przez rowery.

 

Jeśli to czyta ktoś z UM, to proszę o natychmiastowe naprawienie wad tego przejścia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3