Agresywny amstaff pogryzł kobietę. Lekarze założyli jej 30 szwów!

(mw)
Agresywny amstaff pogryzł panią Monikę. Opiekunowi psa grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Agresywny amstaff pogryzł panią Monikę. Opiekunowi psa grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Fot. Archiwum
Sąd wysłuchał czterech świadków, którzy widzieli jak w październiku ubiegłego roku agresywna amstaffka Sara pogryzła ich sąsiadkę.

- Zobaczyłem, że ten pies skacze do szyi Moniki. Ona próbowała zasłaniać się ręką. I Sara ją ugryzła. Zaczęła szarpać - zeznawał dziś w sądzie sąsiad pogryzionej Moniki Abramowicz.

- Monika padała, to się podnosiła, to klęczała... A ten pies szarpał ją i ciągał po całej ulicy - zeznawała inna sąsiadka.

Mieszkańcy ulicy Narewskiej, ba tam mieszka kilkunastomiesięczna amstaffka, boją się przechodzić obok posesji państwa M.

- Zabroniłam dzieciom chodzić na plac zabaw, który jest niedaleko. Po prostu się boję - tłumaczyła sąsiadka pani Abramowicz.

O niedopilnowanie agresywnego psa prokuratura oskarżyła Tadeusza M. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. - Sara to suka syna. Ja nie jestem jej właścicielem. To nie moja wina, ale bardzo mi przykro, że doszło do pogryzienia - tłumaczył w sądzie oskarżony. Twierdzi, że amstaffka sama nie mogła otworzyć bramki. Utrzymuje, że zrobił to ktoś złośliwy.

Monika Abramowicz nadal nie może otrząsnąć się ze spotkania z agresywną suką sąsiada. Na samo wspomnienie tamtego wieczoru płyną jej łzy. Na prawym ręku miała założone 30 szwów.

Opiekunowi Sary grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Następna rozprawa pod koniec maja. Sąd wysłucha wtedy zeznań ostatnich dwóch świadków.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dodo
CYTAT(szary niuniek @ 27.04.2009, 21:30:20)
jaka ksywa taki móżdżek; kobieta o mało nie straciła życia a ten ramoli o szacunku do sędziów; podobno jeśli "szybko się robi - ślepe się rodzi"; Temidy nie dotyczy; choć jest ślepa - nie jest głupia; w przeciwieństwie do wymarłego ptaszyska...

Tak, tak sedzio. Jak ktos ukradnie bułeczke to tez można wyrok wydac po 2 latach i 24 rozprawach. Wyrok powinien byc mądy, ale i szybko wydany.
Wydanie wyroku w tym wypadku po kilku latach/o ile mądry sad wyda w tym czasie/ to bedzie po smierci psa czyli sprawcy
s
szary niuniek
CYTAT(DODO @ 27.04.2009, 20:42:58)
Sedzia czy deb***-oton pytanie .
Pies pogryzł kobiete to fakt i trzeba paru miesiecy by sedzia wydał wyrok. A dlaczego na jednej rozprawie nie mozna tego załatwic. I co sie dziwic ze sady zakorkowane, a naród nie szanuje sedziów sadów i prawa.
Kiedys sedzia to był synonim madrości, a teraz chyba braku inteligencji i rozumu.
Sędziowie taka jest prawda i sąd o was.

jaka ksywa taki móżdżek; kobieta o mało nie straciła życia a ten ramoli o szacunku do sędziów; podobno jeśli "szybko się robi - ślepe się rodzi"; Temidy nie dotyczy; choć jest ślepa - nie jest głupia; w przeciwieństwie do wymarłego ptaszyska...
D
DODO
Sedzia czy deb***-oton pytanie .
Pies pogryzł kobiete to fakt i trzeba paru miesiecy by sedzia wydał wyrok. A dlaczego na jednej rozprawie nie mozna tego załatwic. I co sie dziwic ze sady zakorkowane, a naród nie szanuje sedziów sadów i prawa.
Kiedys sedzia to był synonim madrości, a teraz chyba braku inteligencji i rozumu.
Sędziowie taka jest prawda i sąd o was.
Dodaj ogłoszenie