Afera siatkarska. Policja nie widziała przestępstwa, a prokuratura wszczęła śledztwo

Jarosław Sołomacha, (mw) [email protected] tel. 85 748 95 63
Hajnowska prokuratura, nie oglądając się na ustalenia policji, postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie samorządowców.
Hajnowska prokuratura, nie oglądając się na ustalenia policji, postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie samorządowców. Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Hajnowscy policjanci nie dopatrzyli się w postępowaniu byłego wiceburmistrza i obecnego przewodniczącego rady miasta znamion przestępstwa i zawnioskowali do prokuratury o zatwierdzenie postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa. Jednak prokuratorzy mają inne zdanie na ten temat. Śledczy zajmą się samorządowcami.

W piątek wszczęliśmy śledztwo. Będziemy wyjaśniać te sprawy - mówi Lucyna Siegień-Wasiluk, szefowa Prokuratury Rejonowej w Hajnówce.

Chodzi o zawiadomienie, które złożyło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Według agentów biura, zastępca burmistrza Hajnówki i przewodniczący tutejszej rady miejskiej podali nieprawdę w swoich oświadczeniach majątkowych. Pierwszy złamał dodatkowo tzw. ustawę antykorupcyjną, drugi - ustawę o samorządzie gminnym.

- Akta tych dwóch spraw wpłynęły do nas z policji z wnioskiem o zatwierdzenie postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa. Policja uznała bowiem, że osoby te nie wyczerpały znamion czynu zabronionego - wyjaśnia Lucyna Siegień-Wasiluk.

Prokurator, który nadzorował postępowanie, był na urlopie. Dlatego decyzja co dalej ze sprawą została przekazana innemu prokuratorowi. Pod koniec ubiegłego tygodnia zapoznawał się on z aktami. W piątek wszczął śledztwo w sprawie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych oraz złamania przepisów ustawy antykorupcyjnej i o samorządzie gminnym.

Dlaczego jednak hajnowska policja była tak łaskawa dla samorządowców? - Nie mogę udzielać tak szczegółowych informacji, sprawa jest w toku - tłumaczy asp. Irena Kuptel, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce. - Ale śledztwo jest przecież prowadzone, wszczęła je prokuratura - dodaje.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, nasi policjanci postanowili nie wszczynać spraw przeciwko samorządowcom nie kontaktując się nawet z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Nie poprosili o dokumenty, nie przesłuchali także agentów CBA prowadzących sprawę.

- Kiedy okazało się, że policja nie chce zająć się sprawą byłego wiceburmistrza i aktualnego przewodniczącego rady miasta, w prokuraturze okręgowej wybuchła awantura - opowiada nasz rozmówca.

Jej efekt jest taki, że hajnowska prokuratura, nie oglądając się na ustalenia policji, postanowiła wszcząć jednak śledztwo w sprawie samorządowców.

Afera siatkarska

Przypomnijmy. Agenci CBA przeanalizowali oświadczenia majątkowe władzy składane w latach 2010-2012. Ustalili, że przewodniczący rady miejskiej pełnił jednocześnie funkcję wiceprezesa w stowarzyszeniu Siatkarski Klub Sportowy "Hajnówka". Zaś szefem tego stowarzyszenia był zastępca burmistrza Hajnówki.

Naruszenie ustawy o samorządzie gminnym polegało na tym, że przewodniczący nie mógł działać w stowarzyszeniu, które jest dotowane z budżetu gminy. Zastępca burmistrza nie mógł zaś zasiadać m.in. właśnie w zarządzie stowarzyszenia, które prowadzi działalność gospodarczą. Przepisy ustawy antykorupcyjnej mówią bowiem, że w ciągu trzech miesięcy od objęcia stanowiska publicznego powinno się zawiesić lub zrezygnować z zasiadania m.in. w radach nadzorczych, z członkostwa w zarządach np. stowarzyszeń, które prowadzą działalność gospodarczą. W przeciwnym razie - łamie się prawo.

Po wybuchu afery, okrzykniętej mianem siatkarskiej, burmistrz Jerzy Sirak zwolnił swojego zastępcę. Decyzja odnośnie przewodniczącego rady ma zapaść na najbliższej sesji w środę.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jasnowidz
Wspomnicie moje słowa, wice będzie wice, gdyby były inne plany byłby już nowy zastępca, A hajnowska prokuratura na bank umorzy sprawę, nie takie przekręty umorzayła. To jest mały pikuś.
G
Gość
Moi Drodzy! Hajnówka nie jest jedyną miejscowością na naszym terenie, gdzie na mijanie się z prawdą władze samorządowe przymykają nie jedno, ale dwoje oczu. Tak było przez wiele długich lat i teraz trudno jest pogodzić się z tym, że ma być inaczej. Po to jest opozycja aby takich rzeczy pilnować, bo toż to wstyd na całą Polskę. Wieżę, że sprawiedliwości stanie się za dość i że odwołają tych, co "przez pomyłkę" nie wpisali prawdy w oświdczeniach i że ich następcy nie będą się mylić. Pozdrawiam

Żenujące są wyrażenia typu " bo toż to wstyd na całą Polskę", "cała Polska się z nas śmieje", brakuje jeszcze "cały świat..." czy "cały Internet...". Powtarzam - totalna żenada, bo kogo obchodzi jakaś zapyziała mieścina.
K
Krystyna
Moi Drodzy! Hajnówka nie jest jedyną miejscowością na naszym terenie, gdzie na mijanie się z prawdą władze samorządowe przymykają nie jedno, ale dwoje oczu. Tak było przez wiele długich lat i teraz trudno jest pogodzić się z tym, że ma być inaczej. Po to jest opozycja aby takich rzeczy pilnować, bo toż to wstyd na całą Polskę. Wieżę, że sprawiedliwości stanie się za dość i że odwołają tych, co "przez pomyłkę" nie wpisali prawdy w oświdczeniach i że ich następcy nie będą się mylić. Pozdrawiam
K
Krystyna
Moi Drodzy! Hajnówka nie jest jedyną miejscowością na naszym terenie, gdzie na mijanie się z prawdą władze samorządowe przymykają nie jedno, ale dwoje oczu. Tak było przez wiele długich lat i teraz trudno jest pogodzić się z tym, że ma być inaczej. Po to jest opozycja aby takich rzeczy pilnować, bo toż to wstyd na całą Polskę. Wieżę, że sprawiedliwości stanie się za dość i że odwołają tych, co "przez pomyłkę" nie wpisali prawdy w oświdczeniach i że ich następcy nie będą się mylić. Pozdrawiam
g
gość
kontrolę działaczy, prezesów klubów oraz radnych związanych z tą dyscypliną powinno przeprowadzać się co roku !
g
gość
Gdyby głosowanie było tajnie,to wyniki pewnie wyglądałyby inaczej.Pewnie ludzie z tej samej opcji też zagłosowaliby inaczej,nikt go (przewodniczącego) nie żałuje... a po nim wszystko spływa ....
G
Gość
Te przepisy wcale nie są głupie. Przecież panowie S. i S. decydowali m.in. o tym, na co wydać pieniądze, którymi dysponował UM. A wspomagając finansowo klub, umacniali swoją w nim pozycję. Skoro bowiem klub rozwijał się dzięki finansowemu wsparciu, to tym samym umacniała się pozycja pana prezesa i wiceprezesa. A ich zasługa polegała na tym, że lekką ręką i bez żadnej kontroli przelewali pieniądze z budżetu miasta (czyli pochodzące m.in. z naszych podatków) na konto "swojego" klubu.

A i zapewne na swoje konta też,czego nie wykazali w oświadczeniu . Źródło dochodu nie zawsze nazwane jest wprost, może to być pozycja:umowy o dzieło,prace zlecone,premie etc.
Sam prestiż na pewno im nie wystarczał,za bardzo lubią kasę!Tylko ,czy zechcą im to udowodnić!
G
Gość
Nie potrafię zrozumieć dlaczego nie można łączyć tych funkcji,Jaki to ma związek z korupcją? Czy to prawo jest mądre?

Te przepisy wcale nie są głupie. Przecież panowie S. i S. decydowali m.in. o tym, na co wydać pieniądze, którymi dysponował UM. A wspomagając finansowo klub, umacniali swoją w nim pozycję. Skoro bowiem klub rozwijał się dzięki finansowemu wsparciu, to tym samym umacniała się pozycja pana prezesa i wiceprezesa. A ich zasługa polegała na tym, że lekką ręką i bez żadnej kontroli przelewali pieniądze z budżetu miasta (czyli pochodzące m.in. z naszych podatków) na konto "swojego" klubu.
m
made owsuely
Gdyby napisał, sprawa byłaby taka sama. Nie wprowadzaj w błąd. Tych funkcji po prostu nie można łączyć i już.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego nie można łączyć tych funkcji,Jaki to ma związek z korupcją? Czy to prawo jest mądre?
G
Gość
po prostu nie napisał prawdy w oświadczeniu i to istota calej sprawy. Gdyby napisał -nie byłoby sprawy-tak jak w przypadku pana starosty , który w oświadczeniu lustracyjnym napisał ,że był w sb.

Gdyby napisał, sprawa byłaby taka sama. Nie wprowadzaj w błąd. Tych funkcji po prostu nie można łączyć i już.
g
gość
A wracając do E.S-to nie musi on na siłę pracować w szkole,ani tym bardziej w RM.
Nie ma ludzi niezastąpionych!

po prostu nie napisał prawdy w oświadczeniu i to istota calej sprawy. Gdyby napisał -nie byłoby sprawy-tak jak w przypadku pana starosty , który w oświadczeniu lustracyjnym napisał ,że był w sb.
G
Gość
A wracając do E.S-to nie musi on na siłę pracować w szkole,ani tym bardziej w RM.
Nie ma ludzi niezastąpionych!
G
Gość
Pani minister zarządza, dorabia i na prawie znać się nie musi. Ot, taka demokracja.
G
Gość
Pani minister dorabia, czy zarządza?
G
Gość
Czyli gdyby np zastepca burmistrza zarzadzał jakąś firmą to wszystko byłoby w porządku?

Nie! Gdyby dorabiał w tej firmie, to byłoby w porządku.
Dodaj ogłoszenie