Adrian Stankiewicz z Białegostoku najlepszym fryzjerem świata!

Anna Kopeć akopec@poranny.pl
Adrian Stankiewicz w trakcie pracy nad zwycięską stylizacją w konkursie dla fryzjerów, który jest organizowany na cały archiwum prywatne
Jesienią w ogólnoświatowym konkursie znalazł się na podium. Teraz Adrian Stankiewicz okazał się bezkonkurencyjny i zajął pierwsze miejsce. W nagrodę w październiku pojedzie do Mediolanu

Trudno było mi podjąć decyzję, czy w tym roku po raz kolejny będę brał udział w tym konkursie. Na tydzień przed zamknięciem rekrutacji zdecydowałem się, że jednak jeszcze raz spróbuję. W dniu zamknięcia konkursu stworzyłem nowy wizerunek - opowiada pochodzący z Białegostoku Adrian Stankiewicz, który na co dzień pracuje w Londynie jako fryzjer.

Przysłowiowe „za pięć dwunasta” było dla niego bardzo szczęśliwe. Stylizacja stworzona niemal w ostatniej chwili w konkursie Aveda Fashionista 2016 była najlepsza. Adrian Stankiewicz rzutem na taśmę zdobył za nią pierwsze miejsce i w ten sposób pokonał niemal setkę innych fryzjerów z całego świata.

- Nie spodziewałem się wygranej drugi raz z rzędu - przyznaje fryzjer.

Nagrodą w konkursie jest udział w światowym finale w Mediolanie, który odbędzie się 10 października. Tam konkurencja będzie jeszcze mocniejsza.

Adrian Stankiewicz od kilkunastu lat mieszka w Londynie, gdzie pracuje jako stylista fryzur. Jego życiowe motto brzmi „Życie jest piękne i należy się nim cieszyć z oszałamiającą czupryną”. Ma 30 lat i ambitne plany na przyszłość.

Białostoczanin, który uczył się w Zespole Szkół Zawodowych nr 5, dziś jest jednym z najlepszych fryzjerów na świecie. Jesienią w konkursie Aveda Fashionista w Wielkiej Brytanii zdobył I miejsce. W nagrodę poleciał do Stanów Zjednoczonych na kolejny etap. W Minneapolis zajął II miejsce. Tym razem sukces był jeszcze większy - w tegorocznej edycji Adrian od razu zajął I miejsce.

Fryzjerstwo to nie tylko jego praca, ale i pasja. - Nie wyobrażam sobie bym mógł robić coś innego - przyznaje.

A jego przygoda z fryzjerstwem zaczęła się dość niewinnie. Czesał, ścinał i farbował włosy najpierw swoim znajomym i rodzinie. Później pracował w salonie Twój Styl przy ul. Nowosielskiej.

- Koloryzacja i stylizacja jest moją mocniejszą stroną. Przygotowywałem także fryzury do kilku sesji zdjęciowych. Wyjechałem do Anglii, bo chciałem posmakować innej strony fryzjerstwa i mody. Zależało mi na tym, by iść do przodu z nowymi trendami - opowiada białostoczanin.

Adrian lubi podróże, sport, muzykę, modę, taniec i zdrowe odżywianie. Bardzo często wraca do rodzinnego miasta. Tu mieszka jego rodzina, z którą często się kontaktuje.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

brawo! gratulacje!

B
Bartek

Brawo! Szkoda tylko że musiałeś wyjechać żeby się wybić tutaj to pewnie nikt by cię nie zauważył. Nasza rzeczywistość.

K
Katarzyna

Zawsze wiedziałam że daleko i wysoko zajdzie...chłopak lubi to co robi i miałam przyjemność znać i moje włosy też....gratuluję

 

B
BB

Gratuluje z całego serca. nie znam goscia ale  sie ciesze z jego sukcesu.

j
jadzia

A to znaczy bez bistonosza trzeba teraz do fryzjera chodzic...patrz foto...

G
Gość

Jak zostanie mistrzem konkursu firmy P&G (wella) to moze mowic o tym  ze jest nowym cierplikowskim.

K
K&.

Szkoda ze pojechał, chętnie oddałabym swoje włosy pod taką opiekę ;)

P
Podlasianka

Gratuluję! Takich ludzi powinno się pokazywać. Talent sam się o obroni - brawo Adrian!

Dodaj ogłoszenie