Administracja zakratowała okno w piwnicy. Koty są uwięzione

Urszula Ludwiczak urszula.ludwiczak@polskapress.pl
Okienko zostało zamknięte. – Nie rozumiem, dlaczego koty muszą ponieść konsekwencje za chuliganów – mówi pan Andrzej. – Zwierzęta były zadbane, zaszczepione, wysterylizowane.
Okienko zostało zamknięte. – Nie rozumiem, dlaczego koty muszą ponieść konsekwencje za chuliganów – mówi pan Andrzej. – Zwierzęta były zadbane, zaszczepione, wysterylizowane. Andrzej Zgiet
Pracownicy administracji założyli kraty na piwniczne okno, którym dotąd wchodziły i wychodziły mieszkające tu koty.

To nie do pojęcia - oburza się pan Andrzej, mieszkaniec bloku przy ul. Kopernika 3. Od lat dokarmia koty, które mieszkają w piwnicy i o nie dba. - Zwierzęta dotąd swobodnie mogły wchodzić i wychodzić oknem piwnicznym. Dzięki temu w bloku nie było problemu ze szczurami. Komu to przeszkadzało?

W poniedziałek piwniczne okienko, które dotąd było ciągle uchylone, zostało zamknięte na stałe. - Pracownicy administracji zamknęli jedyne wyjście dla kotów, bo wszystkie inne okienka już od dawna są zakratowane. Do tego nie mają klamek, aby nie można było ich otwierać - mówi pan Andrzej. - W efekcie zwierzęta zostały uwięzione, bo przecież drzwiami od piwnicy nie wyjdą.

Mężczyzna próbował interweniować w administracji osiedla, ale bezskutecznie.

- Jeden mieszkaniec nie może decydować w imieniu 90 - mówi Jan Prokopiuk, kierownik administracji osiedla Tysiąclecia. - A od reszty mieszkańców mieliśmy skargi na smród z piwnicy. Koty załatwiały tam swoje potrzeby. Do tego okienko zostało niedawno wyrwane z zawiasów. Trzeba było to naprawić. Gdyby w piwnicy był porządek, problemu by nie było.

- To nie koty demolują i brudzą piwnicę, ale zbierająca się tu młodzież - mówi pan Andrzej. - Koty swoje potrzeby dotąd załatwiały na zewnątrz. Dopiero teraz, jak nie będą miały jak wyjść, będą załatwiać się w piwnicy.

Kierownik osiedla zaznacza, że problem rozwiąże i koty w piwnicy nie zostaną. - Wypuścimy je na zewnątrz - mówi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 81

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Renata
W dniu 13.04.2015 o 16:38, Gość napisał:

Polecam program UWAGA. Z Wasilkowa...Wstyd był na całą Polskę! uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/urzednicy-chcieli-karac-ludzi-pomagajacych-bezdomnym-zwierzetom,137338.html

 

 

Zycze ci aby ci kilka szczurow wyskoczylo z klozetu !!! karma ZAWSZE wraca !!!!!!!!!!!!!!!!!

Justynko, może kiedyś, gdzieś..."Ktoś" rozliczy tych ludzi za  zło , które wyrządzają zwierzętom i tym dużym i tym małym. wstyd mi za gatunek ludzki, który jako jedyny na Ziemi nie potrafi sie z nia dzielić.Niestety a może" stety" ziemia jest współużytkowana przez wielu mieszkańców ...a najbardziej okrutny jest człowiek. Mam cichą nadzieję,że  ..los dla takich ludzi nie będzie łaskawy...Szkoda gadać, prawda? Pozdrawiam.

g
gość

Nie po to są okna w piwnicy by właziły przez nie koty. Już dawno temu w filmie "DOM" gospodarz kamienicy wołał do lokatorki : " proszę wioski ,... nie dokarmiać gołębi...". I wcale nie jestem zwolennikiem znęcania się nad zwierzętami tylko uważam, że wszystko musi być na swoim miejscu. Bezpański kot czy gołąb poradzi sobie sam, wystarczy, że nie będziemy ich tępić.

J
Justyna
W dniu 08.04.2015 o 18:26, aga napisał:

Zycze ci aby ci kilka szczurow wyskoczylo z klozetu !!! karma ZAWSZE wraca !!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość
W dniu 18.04.2015 o 16:41, Wielbiciel psa Fafika napisał:

    Przykro mi, ale nie czyta pan przepisów prawa ZE ZROZUMIENIEM.Uchwała spółdzielni mieszkaniowej to jedno. Obowiązuje na jej terenie i tylko tam. Nie może sobie spółdzielnia/wspólnota uchwalić, że od jutra zamurowujemy okna i koty won. Spółdzielnie obowiązuje ogólnopolska Ustawa o ochronie zwierząt.Uchwała rady miejskiej MUSI uwzględniać Ustawę o ochronie zwierząt - bo jest wobec niej aktem prawnym PODRZĘDNYM, tak jak uchwała spółdzielni mieszkaniowej. A według ww. Ustawy - koty miejskie są zwierzętami wolno żyjącymi, gmina musi zapewnić im opiekę, sterylizację - w miarę możliwości darmową.  Każda gmina musi uchwalić program opieki nad bezdomnymi zwierzętami. I proszę o tu jak wół jest taki program Białegostoku z roku 2014. I co w nim czytamy? "Głównym celem programu jest ograniczenie i zapobieganie bezdomności i nadpopulacji zwierząt domowych na terenie miasta Białegostoku, w tym realizacja zadań t.j.:zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla zwierząt; odławianie bezdomnych zwierząt; opieka nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie;"I temu zaprzeczyć pan nie może. I nikogo straszyć mandatem. Świat nie jest jedną wielką spółdzielnią mieszkaniową, gdzie rządzi pan prezes przyspawany do stołka... 

 

Kolejny głos rozsądku! Dzięki za przytoczenie dokumentu! I co na to osobnik wyzywający obrońców zwierząt od durni? I KTO tu powinien ponieść karę???
 

W
Wielbiciel psa Fafika

Mam do kociarzy serdeczną prośbę. Czasy rządów komuchów się skończyły i chociaż miłościwie nam panująca jedynie słuszna partia robi co może to jednak proszę nie robić ludziom wody z mózgu: NIKT nie ma prawa nakazać WŁAŚCICIELOM budynku wpuszczania na jego teren bezdomnych kotów. W przypadku domków jednorodzinnych sprawa jest jasna, w przypadku bloków odpowiedzialność za czystość ponosi zarząd wspólnoty lub spółdzielnia i to ona ma prawo na wniosek właścicieli mieszkań i piwnic tak zorganizować teren wokół bloku, żeby bezpańskie koty nie miały do niego dostępu.

 

Przy całej głupocie kociarzy szkoda jest samych zwierząt, które muszą cierpieć przez głupotę "obrońców". Na forum "obrońca" będzie pieprzył godzinami farmazony, a poza forum będzie rzucał resztki których sam ni zje, ale nie zgłosi się w danym bloku do wspólnoty/spółdzielni żeby z imienia i nazwiska odpowiadać za dokarmianie kotów POZA blokiem i CZYSTOŚĆ w otoczeniu.

Przykro mi, ale nie czyta pan przepisów prawa ZE ZROZUMIENIEM.

Uchwała spółdzielni mieszkaniowej to jedno. Obowiązuje na jej terenie i tylko tam. Nie może sobie spółdzielnia/wspólnota uchwalić, że od jutra zamurowujemy okna i koty won. Spółdzielnie obowiązuje ogólnopolska Ustawa o ochronie zwierząt.

Uchwała rady miejskiej MUSI uwzględniać Ustawę o ochronie zwierząt - bo jest wobec niej aktem prawnym PODRZĘDNYM, tak jak uchwała spółdzielni mieszkaniowej. A według ww. Ustawy - koty miejskie są zwierzętami wolno żyjącymi, gmina musi zapewnić im opiekę, sterylizację - w miarę możliwości darmową.

 

 Każda gmina musi uchwalić program opieki nad bezdomnymi zwierzętami. I proszę o tu jak wół jest taki program Białegostoku z roku 2014. I co w nim czytamy?

 

"Głównym celem programu jest ograniczenie i zapobieganie bezdomności i nadpopulacji zwierząt domowych na terenie miasta Białegostoku, w tym realizacja zadań t.j.:

zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla zwierząt; odławianie bezdomnych zwierząt; opieka nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie;"

I temu zaprzeczyć pan nie może. I nikogo straszyć mandatem. Świat nie jest jedną wielką spółdzielnią mieszkaniową, gdzie rządzi pan prezes przyspawany do stołka...

G
Gość

Zamiast dopuszczać do skazywania przez bezdusznych urzędasów na głodową śmierć wolno żyjących kotów, co jest ewidentnym ŁAMANIEM PRAWA, może tak wziąć przykład ze stolicy?

 

"W Warszawie ruszyła akcja bezpłatnej sterylizacji psów i kotów. Potrwa do 15 grudnia lub do wyczerpania środków finansowych. (...) Akcja prowadzona jest przez Biuro Ochrony Środowiska Urzędu Warszawy w ramach realizacji programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Warszawy w 2015 r..."

 

wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Ruszyla-bezplatna-sterylizacja-psow-i-kotow,wid,17451976,wiadomosc.html

 

 

G
Gość
W dniu 14.04.2015 o 10:40, Gość napisał:

Mam do kociarzy serdeczną prośbę. Czasy rządów komuchów się skończyły .

 

Na pytanie, kim chciałby w przyszłości zostać i dlaczego, uczeń odpowiedział, że rzeźnikiem, bo bardzo kocha zwierzęta.

G
Gość

Mam do kociarzy serdeczną prośbę. Czasy rządów komuchów się skończyły i chociaż miłościwie nam panująca jedynie słuszna partia robi co może to jednak proszę nie robić ludziom wody z mózgu: NIKT nie ma prawa nakazać WŁAŚCICIELOM budynku wpuszczania na jego teren bezdomnych kotów. W przypadku domków jednorodzinnych sprawa jest jasna, w przypadku bloków odpowiedzialność za czystość ponosi zarząd wspólnoty lub spółdzielnia i to ona ma prawo na wniosek właścicieli mieszkań i piwnic tak zorganizować teren wokół bloku, żeby bezpańskie koty nie miały do niego dostępu.

 

Przy całej głupocie kociarzy szkoda jest samych zwierząt, które muszą cierpieć przez głupotę "obrońców". Na forum "obrońca" będzie pieprzył godzinami farmazony, a poza forum będzie rzucał resztki których sam ni zje, ale nie zgłosi się w danym bloku do wspólnoty/spółdzielni żeby z imienia i nazwiska odpowiadać za dokarmianie kotów POZA blokiem i CZYSTOŚĆ w otoczeniu.

G
Gość
W dniu 14.04.2015 o 09:58, Gość napisał:

 Także drodzy czytelnicy, nie dajcie się terroryzować grupkom dziwaków, którzy chcą z waszych bloków zrobić siedliska kotków. Wszelkie próby "dokarmiania" resztkami należy zgłaszać spółdzielni/wspólnocie i sanepidowi/straży miejskiej a wystawione grzywny egzekwować poprzez uzyskanie tytułu egzekucyjnego i komornika. 

 

Zapomniałem dodać, iż DYSKUSJĘ (???) z @Gościem od straszenia sanepidem i innymi strasznymi sankcjami grożącymi za nakarmienie głodnego kota - zakończyłem.

G
Gość
W dniu 14.04.2015 o 09:58, Gość napisał:

Od czytania bzdur nakręcających się tu wzajemnie kociarzy bolą oczy. 1. Spółdzielnie/wspólnoty powinny spokojnie robić swoje i chwała im za to, że dbają o porządek na terenie zarządzanych przez siebie nieruchomości     Także drodzy czytelnicy, nie dajcie się terroryzować grupkom dziwaków, którzy chcą z waszych bloków zrobić siedliska kotków. Wszelkie próby "dokarmiania" resztkami należy zgłaszać spółdzielni/wspólnocie i sanepidowi/straży miejskiej a wystawione grzywny egzekwować poprzez uzyskanie tytułu egzekucyjnego i komornika.  

 

Nie wysilaj się, bo to na nic!

 

Skoro już czytasz inne wpisy, niż tylko swoje, to czytaj ZE ZROZUMIENIEM, wówczas może pojmiesz, czym jest ustawa nadrzędna i nie będziesz musiał rozpowszechniać lokalnych 'praw' wspólnot mieszkaniowych, które często bywają w opozycji do obowiązującego prawa, w związku z tym NIE SĄ PRAWEM, tylko bezprawiem!!!

G
Gość

Od czytania bzdur nakręcających się tu wzajemnie kociarzy bolą oczy.

 

1. Spółdzielnie/wspólnoty powinny spokojnie robić swoje i chwała im za to, że dbają o porządek na terenie zarządzanych przez siebie nieruchomości

2. W większości miast rady miejskie uchwaliły "programy opieki nad zwierzętami bezdomnymi", które w odniesieniu do bezdomnych kotów przewidują:

 

a. Ustalenie ich opiekunów i podpisanie z nimi umów dotyczących opieki nad kotami (za wynagrodzeniem), w których treści jest odpowiedzialność ww. za czystość otoczenia

b. Kastrację i sterylizację bezdomnych kotów, przy czym za wykonanie tych zabiegów odpowiedzialni są opiekunowie

c. Usypianie ślepych miotów

 

Przy tak uregulowanej sytuacji prawnej to na opiekunie ciąży obowiązek zadbania o czystość. W przypadku, gdy się z tego obowiązku nie wywiązuje umowa jest rozwiązywana a sam opiekun może być ukarany przez sanepid/straż miejską mandatem lub sądownie grzywną do 5.000 zł.

 

Ponadto "opieka nad kotami" nie oznacza wyrzucania resztek na klatkach schodowych czy zostawiania otwartych drzwi do klatek schodowych a jedynie tyle, że to opiekun jest zobowiązany zapewnić im schronienie, jeśli takiego wymagają.

 

Także drodzy czytelnicy, nie dajcie się terroryzować grupkom dziwaków, którzy chcą z waszych bloków zrobić siedliska kotków. Wszelkie próby "dokarmiania" resztkami należy zgłaszać spółdzielni/wspólnocie i sanepidowi/straży miejskiej a wystawione grzywny egzekwować poprzez uzyskanie tytułu egzekucyjnego i komornika.

 

Jeśli są osoby chętne do opieki nad bezdomnymi kotami, to powinny to robić na własną odpowiedzialność, POZA terenem bloku, sprzątając po swoich pupilach.  

G
Gość

Tak bestialskie traktowanie kotów wolno żyjących przez administrację i mieszkańców osiedli jest ewidentnym łamaniem prawa!!!

 

"(...) W myśl artykułu 21 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, koty wolno żyjące to zwierzęta dzikie, które stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju oraz swobodnego bytu. Stanowią one stały element ekosystemu miejskiego, a ich obecność w budynkach w zdecydowany i naturalny sposób zapobiega obecności i rozmnażaniu się gryzoni (myszy i szczurów), które bywają potencjalnym źródłem niebezpiecznych chorób. Jak wykazały badania, myszy a prawdopodobnie również inne gryzonie mają zakodowaną genetycznie zdolność do ucieczki z miejsc, w których czują zapach kota. Można więc sądzić, że nawet nie polujące koty miejskie mogą skutecznie odstraszać gryzonie. 

 

Koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi, w związku z tym, nie wolno ich wyłapywać, wywozić ani utrudniać im bytowania w danym miejscu. W myśl wyżej wymienionej ustawy utrudnianie, czy zamykanie dostępu do ich schronień w terenie zabudowanym, jakim są przede wszystkim piwnice jest niehumanitarne i daje możliwości wszczęcia postępowania wobec osób, które znęcają się nad zwierzętami..."

 

/strazmiejska.waw.pl/zwierzeta-w-miescie/72-banery/794-kocie-sprawy-stolicy.html/

 

G
Gość
W dniu 13.04.2015 o 11:43, Gość napisał:

 Spółdzielnia/wspólnota ma obowiązek rozwiązywania problemów dzikich kotów, jeśli nie to sprawę załatwia sanepid, który na osoby dokarmiające koty może nałożyć grzywnę. Kilkaset złotych do zapłaty rozwiązuje problem.A jeśli ktoś jest dalej oporny to komornik ściąga grzywnę plus kilkaset zł kosztów. Co do samych kotów w bloku to również warto skontaktować się z sanepidem. Dzikie koty nie są rozwiązaniem problemów czystości i szczurów tylko podstawowe zasady higieny.

 

Nieprzejednany wrogu zwierząt (zapewne za wyjątkiem tych, które nadają się do zżarcia lub na futro)!

 

 Zanim zaczniesz straszyć sanepidem, grzywnami i komornikiem, zapoznaj się

z obowiązującym w tej kwestii prawem!

Żeby ci to ułatwić, już teraz pragnę ci wyjaśnić, że aby nakładać kary finansowe na osoby dokarmiające bezdomne zwierzęta, potrzebna jest PODSTAWA PRAWNA.

Zaś w polskim prawie NIE MA zapisu, który ZABRANIAŁBY dokarmiania zwierząt!!!

 

Jeżeli jacyś lokalni urzędnicy wymyślą sobie i spróbują wdrożyć zapis ZABRANIAJĄCY dokarmiania, będzie on niezgodny z Ustawą o Ochronie Zwierząt i kompromitacją dla owych urzędasów, którzy i tak w końcu będą musieli podporządkować się ustawie nadrzędnej.

 

P.S. Zgodnie z prawem można ukarać mandatem jedynie za zaśmiecanie terenu osiedla.

 

 

G
Gość
W dniu 13.04.2015 o 11:43, Gość napisał:

 Spółdzielnia/wspólnota ma obowiązek rozwiązywania problemów dzikich kotów, jeśli nie to sprawę załatwia sanepid, który na osoby dokarmiające koty może nałożyć grzywnę. Kilkaset złotych do zapłaty rozwiązuje problem.A jeśli ktoś jest dalej oporny to komornik ściąga grzywnę plus kilkaset zł kosztów. Co do samych kotów w bloku to również warto skontaktować się z sanepidem. Dzikie koty nie są rozwiązaniem problemów czystości i szczurów tylko podstawowe zasady higieny.

 

Szczecin:

 

Zgodnie z przepisami "Ustawy O ochronie zwierząt" to na gminach spoczywa obowiązek sprawowania opieki nad wolno żyjącymi zwierzętami.

 

(...)

 

Wymogiem ustawowym jest humanitarne traktowanie kotów wolno żyjących w naszym otoczeniu. Są one prawnie chronione w miejscach swojego bytowania. Należy pamiętać, że koty wolno żyjące stanowią nieodłączny element ekosystemu miejskiego i naturalną ochronę przed gryzoniami.

 

/24kurier.pl/Archiwum/2012/12/12/Szczecin/Magistrat-wzywa/

 

                                                   ***

 

Czyżby zatem Białystok w kociej kwestii AŻ TAK odstawał od innych polskich miast (Warszawa, Łódź, Wrocław, Szczecin - vide:Uwaga o psach w Wasilkowie, #62)?!

 

G
Gość
W dniu 13.04.2015 o 17:09, centralnie napisał:

 przeprowadzam się co jakiś czas i nigdy nie zdarzyło mi się znaleźć kup kocich w piwnicach a fekalia ludzkie owszem!!! bywały tez kupy szczurów... i nienaruszone trutki na nie :lol:szczur jest za madry żeby się go pozbyć taką przedszkolną metodą ale ludzie sypią a potem zanoszą to na butach do swoich domów... z głupim nie wygrasz :blink:

 

@centralnie - dzięki! Jest nas tu coraz więcej!
 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3