Adam Zbyryt: Podlaskie ptaki spieszą do gniazd

Aneta Boruch [email protected]
Adam Zbyryt na wędrówki i obserwowanie ptaków wyrusza w każdej wolnej chwili, nawet z synkiem Edwardem.
Adam Zbyryt na wędrówki i obserwowanie ptaków wyrusza w każdej wolnej chwili, nawet z synkiem Edwardem.
Ruch w ptasim świecie. Niektóre skrzydlate rodziny na Wielkanoc będą już miały młode. Inne dopiero będą składać i wysiadywać jaja.

Powracające ptaki to nieomylne oznaki wiosny, dlatego widok i gwar skrzydlatego bractwa cieszy każdego z nas. Pierwsze ptaki zaczęły wracać do Polski i na Podlasie już pod koniec lutego, np. żurawie, czajki, skowronki. Ale choć mamy już kwiecień, nie wszystkie jeszcze przyleciały.

Najlepiej obserwować na rozlewiskach Biebrzy

Adam Zbyryt z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków skrzydlatą brać zna wyśmienicie. W teren, by je obserwować, wyrusza w każdej wolnej chwili: przed pracą, po pracy, w weekendy.
- Ptaki są całym moim życiem. Oprócz wychowywania syna 24 godziny na dobę zajmuję się nimi - mówi.

Z jego ostatnich obserwacji wynika, że czajki, skowronki i żurawie już przystąpiły do lęgów. To oznacza, że w święta wiele z nich będzie miało już młode. Ale duża część ptasich gatunków dopiero w tym czasie doleci.
- Wkrótce powrócą jaskółki, turkawki, orliki, rybitwy, trzmielojady, kulczyki, pliszki żółte, kropiatki i dubelty - wylicza Adam Zbyryt. - Kiedy one zabiorą się za składanie i wysiadywanie jaj, to ciągle nie będzie koniec przylotów ptaków.

Natomiast dopiero na początku maja pojawią gąsiorki, derkacze, świergotki polne, bączki, jarzębatki. A najbardziej spóźnialska z ptaków jest żołna, która przylatuje w drugiej połowie maja. Zresztą przedstawiciele tego gatunku zaczęli gnieździć się na północnym Podlasiu od dość niedawna, bo dopiero pod koniec ubiegłego wieku.
- Ale to prawdziwa miłośniczka ciepła, co zresztą wyraża się w jej barwach, upodabniających ją bardziej do papug, niż do naszych, w większości stosunkowo mało kolorowych ptaków - opisuje Adam Zbyryt.

Jednak prawdziwymi rekordzistami w późnych przylotach są lęgnące się dopiero od kilku lat w naszym regionie: wójcik i zaroślówka. Te gatunki przylatują do nas dopiero około 10 czerwca.

Jeśli ktoś miałby ochotę podglądać bogactwo ptasiego świata, to najlepszą okazję do tego będzie miał teraz w kotlinie Biebrzy - od Wizny aż po Osowiec. Tam obecnie są największe rozlewiska. Bo ogólnie na całym Podlasiu panuje susza i większość rzek, które do tej pory każdego roku wylewały, nie ma wody, w związku z tym nie zalała łąk. Ptaki nie mają się więc gdzie zatrzymywać i żerować. Jedyny teren to rozlewiska, a zwłaszcza dolny basen Biebrzy.

- Zjawisko suszy sprawiło, że w tym roku znajdują się tam ogromne zgrupowania ptaków wodno-błotnych - mówi Andrzej Zbyryt, który na bieżąco orientuje się, co w ptasim świecie piszczy. - Chyba nigdy dotychczas nie było tak dużej ich koncentracji.

W Białymstoku ciekawe pod tym względem są parki - wracają do nich drobne ptaki śpiewające, parki zaczęły więc już żyć własnym życiem. Ptaki szykują się do lęgów, więc ciągle śpiewają, np. kwiczoły, kosy, zięby.

Jak rozsądnie zachować się, gdy natkniemy się na gniazdo z jajami bądź pisklętami? - Trzeba jej jak najszybciej opuścić - stanowczo zaleca Adam Zbyryt. - Nie wolno niepokoić ptaków, gdy budują gniazda i wysiadują jaja, bo to okres najbardziej dla nich wrażliwy. Spłoszenie ptaków na tym etapie może doprowadzić do porzucenia lęgu. Bardzo często się tak dzieje.

Naturalne pisanki przyrody

My na święta zdobimy jajka przy pomocy różnych technik, wzorów i kolorów. Przyroda nie musi, bo ma zupełnie naturalne pisanki. Jedne z najoryginalniejszych jaj pod względem wielkości składa łąbędź - są największe, mają długość 14 cm. Na przeciwległym końcu są jaja mysikrólika, liczące zaledwie 13 milimetrów.
Jeśli chodzi o kształty, to najoryginalniejsze są jaja sów, które są niemal idealnie kuliste. Natomiast te, które składają czajki czy kuliki są gruszkowate i silnie zwężają się na jednym końcu.

W kwestii kolorów natura jest prawdziwą artystką. Choć podstawowe kolory są trzy: biały, niebieski i czerwony, jednak ich kombinacje są niezliczone i pojawiają się na jajach w zależności od tego, do którego gatunku należą. Jednolicie niebieskie ma np. czapla siwa, szpak czy pleszka. Białe składają sowy, gołębie i zimorodek. Białe w czerwone kropki spotkamy u sikory, niebieskie w czarne lub brązowe kropki składa kawka, sroka czy wrona siwa. Oliwkowe jaja należą do bażanta i kuropatwy.

- Jedne z najbardziej zaskakujących są jaja kukułki, która ubarwienie jaj dostosowuje do gatunku ptaka, któremu je podrzuci - opisuje Andrzej Zbyryt. - W związku z tym mogą być od całkowicie niebieskich po plamkowane. To prawdziwe pisanki, upodobnione do jaja gospodarza.

Natomiast jaja szarego, pospolitego wróbla mają największe zróżnicowanie barw.

Wymyślna łamigłówka natury

Przed nami teraz kilka miesięcy cieszenia się różnymi odgłosami ptaków i podziwiania ich barw. Jednak stosunkowo szybko, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę, zaczną one szykować się do wypraw w cieplejsze rejony. Już w czerwcu część ptaków zaczyna przygotowania do odlotów. Dorosłe czajki w tym czasie zaczynają swoją wędrówkę na południe. Ich potomstwo zostanie u nas nawet do pierwszych śniegów.

- Jak to w przyrodzie bywa, nic nie jest proste. Nawet schemat powrotów ptaków na lęgowiska jest bardziej złożony niż niejedna wymyślna łamigłówka stworzona przez ludzkiego geniusza - mówi Adam Zbyryt.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie