ACTA Białystok - Manifestacja na Rynku Kościuszki (zdjęcia)

mic
w centrum
w centrum Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Ponad półtora tysiąca białostoczan wyszło na ulice miasta, aby wyrazić sprzeciw wobec ACTA.

Wideo

Komentarze 131

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek
W jakich przypadkach można te środki zastosować i kto o tym decyduje? Możemy dyskutować o faktach a nie rzucać hasłami wyrwanymi z kontekstu? Tak dyskutując dojdziemy do wniosku, że wszystko jest złe i najlepiej będzie jak niczego nie będzie. W ACTA nie ma nic ograniczającego wolność obywateli, dopiero prawo stanowione na podstawie ACTA w polskim parlamencie może być przez prawodawców wypaczone. Pominę już fakt, że ACTA może się jeszcze przed ratyfikacją zmienić i się najprawdopodobniej zmieni.

każdy przepis więcej to nóż w plecy
k
kierowca
dwa słowa: środek tymczasowy. ps. - ja w przeciwieństwie do Ciebie czytałem. ze zrozumieniem.

nie odpisuj, nie mam szans w dyskusji z takim internetowym ekspertem od wszystkiego jak Ty.

W jakich przypadkach można te środki zastosować i kto o tym decyduje? Możemy dyskutować o faktach a nie rzucać hasłami wyrwanymi z kontekstu? Tak dyskutując dojdziemy do wniosku, że wszystko jest złe i najlepiej będzie jak niczego nie będzie. W ACTA nie ma nic ograniczającego wolność obywateli, dopiero prawo stanowione na podstawie ACTA w polskim parlamencie może być przez prawodawców wypaczone. Pominę już fakt, że ACTA może się jeszcze przed ratyfikacją zmienić i się najprawdopodobniej zmieni.
O
Opcja Społeczna
Teoria spiskowa okazała się FAKTEM.
a nawet więcej podstawą faktu.
żydo masoneria w natarciu
s
success nsiberi
ad.1 Sami znani wykonawcy lecą na zet i rmf - nie trzeba ściągać z sieci.
ad.2 To zwykła ekonomia typu popyt podaż - takie prawa ekonomii są znane od paru dobrych lat.
ad.3 Jeżeli mówimy o takim samym sprzęcie - ja porównałem mp3 z komórki z radiem typu unitra na głośnikach tonsilu (stary sprzęt, ale jakoś gra). Warto może mieć trochę szacunku do siebie oraz artystów i nie słuchać muzyki za pomocą laptopa czy komórki - a do tego głównie są używane pliki mp3
ad.4 Też jestem tego zdania że źle spełnia swoją rolę, źle działają też wytwórnie płytowe. Jest to jednak według mnie odpowiedź na rynek, jaki my tworzymy - nie kupujemy płyt, więc są drogie.
ad.5 Ja nie twierdzą że mamy nie używac internetu do słuchania muzyki - po prostu jak odtwarzamy muzykę jakiegoś wykonawcy to mu za to zapłaćmy - musi za coś żyć, prawda?
ad.6 To dobrze że słuchasz na czymś lepszym niż komórka. Komórka to hałasuje a nie odtwarza muzykę, ale to już inna bajka.
ad.7 Właśnie o to chodzi - żeby szanować artystę. ACTA sama w sobie nie ogranicza w żaden sposób wolności obywatelskich, ale żeby się o tym przekonac trzeba ją przeczytać. To jest ten problem, że te protesty nie opierają się na żadnych przemyśleniach a są zachowaniem stadnym - protestuję bo to ogranicza wolność słowa... w jaki sposób? Ja tego w porozumieniu ACTA po przeczytaniu jego po prostu nie widzę. Wszystko się opiera na tym że to potencjalnie umożliwi komuśtam zrobienie czegośtam Teoria spiskowa bez oparcia w faktach, taka jest prawda.

dwa słowa: środek tymczasowy. ps. - ja w przeciwieństwie do Ciebie czytałem. ze zrozumieniem.

nie odpisuj, nie mam szans w dyskusji z takim internetowym ekspertem od wszystkiego jak Ty.
k
kierowca
@kierowca, ochłoń chłopie ACTA to nie tylko muzyka ! Obudź się i zobacz o co tak naprawdę chodzi ...Co ty dziecko jesteś, bez muzyki da się żyć !

Czy to problem zmienić nazwę i opakowanie leku? Chyba nie.
Walczymy o żywność bez GMO - ACTA to według Ciebie prawo przeciw GMO.
ACTA to nie tylko muzyka i działalność w internecie, dokładnie. To także ochrona na przykład podrabianej ceramiki z Bolesławca, oscypków i innych produktów. ACTA to umowa międzynarodowa nic nie regulujące. Regulacje będą dopiero wprowadzane przez poszczególne państwa po ratyfikacji.
Wojna z terroryzmem jest już większym ograniczeniem twojej wolności niż ACTA, ale mniejsza o to. Czytałeś ACTA, czy krytykujesz na podstawie zasłyszanych w internecie "faktów"?
k
kierowca
ad.1 kto będzie słuchał takiego radia, gdzie lecą sami nieznani wykonawcy? ...

ad.1 Sami znani wykonawcy lecą na zet i rmf - nie trzeba ściągać z sieci.
ad.2 To zwykła ekonomia typu popyt podaż - takie prawa ekonomii są znane od paru dobrych lat.
ad.3 Jeżeli mówimy o takim samym sprzęcie - ja porównałem mp3 z komórki z radiem typu unitra na głośnikach tonsilu (stary sprzęt, ale jakoś gra). Warto może mieć trochę szacunku do siebie oraz artystów i nie słuchać muzyki za pomocą laptopa czy komórki - a do tego głównie są używane pliki mp3
ad.4 Też jestem tego zdania że źle spełnia swoją rolę, źle działają też wytwórnie płytowe. Jest to jednak według mnie odpowiedź na rynek, jaki my tworzymy - nie kupujemy płyt, więc są drogie.
ad.5 Ja nie twierdzą że mamy nie używac internetu do słuchania muzyki - po prostu jak odtwarzamy muzykę jakiegoś wykonawcy to mu za to zapłaćmy - musi za coś żyć, prawda?
ad.6 To dobrze że słuchasz na czymś lepszym niż komórka. Komórka to hałasuje a nie odtwarza muzykę, ale to już inna bajka.
ad.7 Właśnie o to chodzi - żeby szanować artystę. ACTA sama w sobie nie ogranicza w żaden sposób wolności obywatelskich, ale żeby się o tym przekonac trzeba ją przeczytać. To jest ten problem, że te protesty nie opierają się na żadnych przemyśleniach a są zachowaniem stadnym - protestuję bo to ogranicza wolność słowa... w jaki sposób? Ja tego w porozumieniu ACTA po przeczytaniu jego po prostu nie widzę. Wszystko się opiera na tym że to potencjalnie umożliwi komuśtam zrobienie czegośtam Teoria spiskowa bez oparcia w faktach, taka jest prawda.
a
are lectila
1. Mnóstwo autorów da na to zgodę - niezależnych, początkujących, mało znanych autorów tworzących ciekawą muzykę. Nie będą to Lady GAGA i inne badziewie.
(..)

ad.1 kto będzie słuchał takiego radia, gdzie lecą sami nieznani wykonawcy?
ad.2 gratuluję optymizmu, że zaiks obniży stawki. matriks.
ad.3 żeby poczuć różnicę między między tymi formatami nie trzeba super sprzętu. od radia gorzej wypadają tylko mp3 słabej jakości, ale przecież kompresji poniżej 192/44 chyba nikt przy zdrowych zmysłach dziś nie robi? jeśli takie mp3 brzmią dla ciebie gorzej od radia - laryngolog.
ad.4 znów imputujesz mi poglądy, których nie przedstawiłem. nieładnie. moja opinia o zaiksie jest taka, że jest zły ale nie dlatego, że jest, tylko dlatego że źle spełnia swoją rolę. btw, rozumiem, że jak ustawy związane z ACTA wejdą w życie, to zaiks się rozwiąże, tak? bo przecież teraz prawo będzie chroniło artystów, więc po co zaiks (na wszelki wypadek mówię - ironia). a co to tego, kto co wypłaca artystom - nie skomentuję
ad.5 trójka kiedyś a trójka teraz 2 różne rzeczy. poza tym, są gatunki muzyki które w żadnym radiu nie będą puszczane, weźmy pierwszy z brzegu black metal, drone doom, muzyka noise, etc. jak dostać się do takiej twórczości bez netu?
ad.6 bez obaw co do mojego sprzętu grającego, wierz mi. mp3 na komórce to puszczają gimnazjalisci w autobusach.
ad.7 pomijam już fakt, że widzisz tylko jedną stronę medalu (internet to darmowa promocja bez której wielu obecnych "artystów" skończyłaby grając do kotleta albo w garażach). walczę o uczciwe, jasne prawo, które pilnuje interesów artystów, ale nie kosztem swobód obywatelskich. poczytaj sobie co na ten temat uważa np. grabaż - o ile niekoniecznie słucham jego zespołów, to doceniam, że potrafi spojrzeć ponad swój interes.
j
jakuszyn
zlikwiduję acta głosujcie na mnie
k
kierowca
1. jaki autor (lub raczej jaka wytwórnia) da ci zgodę, żeby pusczać jego muzykę za darmo w radiu internetowym? myślisz, że ten biznes się opłaci?
...
7. nie wiesz o co walczę, ale na pewno nie o to, o czym piszesz, więc daruj sobie przypisywanie mi jakichś wydumanych poglądów.

1. Mnóstwo autorów da na to zgodę - niezależnych, początkujących, mało znanych autorów tworzących ciekawą muzykę. Nie będą to Lady GAGA i inne badziewie.
2.Płaci się gigantyczne pieniądze bo mało kto kupuje, zyski ZAIKSU będą mniej więcej takie same, więcej osób będzie wykupowało licencje - licencje będą tańsze. ACTA nie zmienia w tej mierze poza tym prawa - teraz też można ścigać pirackie audycje radiowe. Coś się w tym kierunku obecnie dzieje?
3. Żeby rozróżnić jakość muzyki w mp3, FLAC, CD i inne trzeba mieć do tego sprzęt. Teraz muzyka jest puszczana przez głośnik komórki, albo przez laptopa - rewelacja. Posłuchaj Trójki i RMF czy ZET - różnica na kożyść Trójki jest gigantyczna, chociaż CD brzmi jeszcze lepiej.
4.Mają z czego żyć, bo wypłaca im kasę ZAIKS, na który według Ciebie opłaty są złe... Za swoją twórczość w momencie wydawania płyty dostali co najwyżej kopa w d.
5.Słuchałeś kiedykolwiek Trójki?
6. Nie uważam że to profanacja, spróbuj na odrobinę lepszym sprzęcie posłuchać swojej ulubionej muzyki - potem posłuchaj tego samego utworu na mp3 puszczonego na komórce
7. To o co walczysz? Ktoś wykonał jakąś pracę, prawa autorskie umożliwiają mu zarobek. Walka o darmowy dostęp do twórczości w internecie to odbieranie chleba artystom. Używasz pirackiego oprogramowania na komputerze - komputer też ukradłeś? Stworzenie programu też coś kosztuje, nie każdy może sobie pozwolić na działalność charytatywną.
Pora wyjść z matrixa, poza internetem istnieje prawdziwy świat i prawdziwi ludzie. Nie każdy artysta jest biberem zarabiającym na koszulkach i plakatach
e
end is near
To ciekawe ile pisze się o tym jak to firmy tracą miliony przez to, że piraci ściągają nielegalnie ich własność intelektualną. Nie rozumiem tylko co to znaczy tracą bo przecież oni tych pieniędzy nie stracili oni ich po prostu nie zyskali, a według mnie to jest ogromna różnica.
G
Gość
1. jaki autor (lub raczej jaka wytwórnia) da ci zgodę, żeby pusczać jego muzykę za darmo w radiu internetowym? myślisz, że ten biznes się opłaci?

2.po co w erze płyty gramofonowej ochrona praw? a odtwarzanie publiczne to co? wiesz jaką kasę obecnie zaiksowi się płaci jak chcesz puszczać muzykę w klubie, barze?

3. jeśli dla ciebie na myspace jakość odtwarzanej muzyki jest porównywalna z mp3, to wybacz, ale nie mamy o czym rozmawiać. zwłaszcza, że dalej piszesz że wiesz co to format flac.

4.prześledziłem dzieje artystów, mają się nieźle, hołdys ma kasę na żarcie, panasewicz na wódę. jakoś przeżyli. mimo że wszyscy kopiowali na pałę ich nagrania.

5.otóż tylko w internecie jest coś poza masową papką, która leci w radio i tv. ja np. juz od lat nie mam innego źródła jeśli chodzi o dobrą muzykę. jeśli twierdzisz że jest inaczej, to ja twierdzę, ze coś jest nie tak z twoim zdrowiem psychicznym.

6. uważasz że słuchanie muzyki z mp3 to profanacja? ok, znam niektórych audiofilów którzy też tak twierdzą, wasze prawo. niestety, odtwarzacze mp3 wyparły diskmeny, tak mi przykro.

7. nie wiesz o co walczę, ale na pewno nie o to, o czym piszesz, więc daruj sobie przypisywanie mi jakichś wydumanych poglądów.

gratuluję cierpliwości ,ale to na nic . kierowca z po-litbiura nie po- puści.

nie kierowca
d
dedicate atesmitt
Czemu radia z niezależną muzyką będą nielegalne? Jak masz zgodę autora to możesz puszczać jego piosenki, prawda? Po co w erze płyty gramofonowej ochrona praw autorskich? Nikt ich nie miał jak łamać. Wyobrażasz sobie skopiowanie winylu? Myspace ma mnóstwo muzyki, jakość porównywalna z większością mp3 z neta. Taśma magnetofonowa - wszyscy kopiowali, tak było, mnóstwo płyt było dostępnych za cenę taśmy, bo nikt nie płacił artystom. Prześledź sobie dzieje artystów z tamtych czasów. Za swoje nagrania nie dostawali prawie nic, byli artystami po godzinach, bo z bycia artystą nie można było przeżyć. Radia zet nie słucham. Słucham trójki, polecam audycje poświęcone przemysłowi muzycznemu. Jak się wydawało płyty i na jakich zasadach.
W internecie jest coś poza masową papką dostępną w mp3? Raczej ciężko znleźć. Pliki we FLACach to żadkość. Ze swoich doświadczeń wiem, że bardziej cenię płytę, którą kupiłem na CD niż ściągnięte 10 w mp3. Taką płytę przesłuchasz w skupieniu a nie będziesz puszczał jako tło do jedzenia kotleta.
Myślisz że twoja walka o nie płacenie artyście za jego twórczość jest słuszna?

1. jaki autor (lub raczej jaka wytwórnia) da ci zgodę, żeby pusczać jego muzykę za darmo w radiu internetowym? myślisz, że ten biznes się opłaci?

2.po co w erze płyty gramofonowej ochrona praw? a odtwarzanie publiczne to co? wiesz jaką kasę obecnie zaiksowi się płaci jak chcesz puszczać muzykę w klubie, barze?

3. jeśli dla ciebie na myspace jakość odtwarzanej muzyki jest porównywalna z mp3, to wybacz, ale nie mamy o czym rozmawiać. zwłaszcza, że dalej piszesz że wiesz co to format flac.

4.prześledziłem dzieje artystów, mają się nieźle, hołdys ma kasę na żarcie, panasewicz na wódę. jakoś przeżyli. mimo że wszyscy kopiowali na pałę ich nagrania.

5.otóż tylko w internecie jest coś poza masową papką, która leci w radio i tv. ja np. juz od lat nie mam innego źródła jeśli chodzi o dobrą muzykę. jeśli twierdzisz że jest inaczej, to ja twierdzę, ze coś jest nie tak z twoim zdrowiem psychicznym.

6. uważasz że słuchanie muzyki z mp3 to profanacja? ok, znam niektórych audiofilów którzy też tak twierdzą, wasze prawo. niestety, odtwarzacze mp3 wyparły diskmeny, tak mi przykro.

7. nie wiesz o co walczę, ale na pewno nie o to, o czym piszesz, więc daruj sobie przypisywanie mi jakichś wydumanych poglądów.
k
kierowca
a była wtedy ochrona praw autorskich w polsce? można było np. puszczać muzykę do woli w miejscach publicznych, potem nadeszła era taśmy magnetofonowej - wszyscy kopiowali, lub kupowali piraty na bazarach.
radio? komercyjna papka (przypominam, radia internetowe z niezależną muzyką będą nielegalne).
myspace? boże drogi, po 3 kawałki na krzyż w jakości pożal się boże.

człowieku, wyjdź z matriksa. widać, że nigdy się na serio nie interesowałeś inną muzyką niż z radia zet.

Czemu radia z niezależną muzyką będą nielegalne? Jak masz zgodę autora to możesz puszczać jego piosenki, prawda? Po co w erze płyty gramofonowej ochrona praw autorskich? Nikt ich nie miał jak łamać. Wyobrażasz sobie skopiowanie winylu? Myspace ma mnóstwo muzyki, jakość porównywalna z większością mp3 z neta. Taśma magnetofonowa - wszyscy kopiowali, tak było, mnóstwo płyt było dostępnych za cenę taśmy, bo nikt nie płacił artystom. Prześledź sobie dzieje artystów z tamtych czasów. Za swoje nagrania nie dostawali prawie nic, byli artystami po godzinach, bo z bycia artystą nie można było przeżyć. Radia zet nie słucham. Słucham trójki, polecam audycje poświęcone przemysłowi muzycznemu. Jak się wydawało płyty i na jakich zasadach.
W internecie jest coś poza masową papką dostępną w mp3? Raczej ciężko znleźć. Pliki we FLACach to żadkość. Ze swoich doświadczeń wiem, że bardziej cenię płytę, którą kupiłem na CD niż ściągnięte 10 w mp3. Taką płytę przesłuchasz w skupieniu a nie będziesz puszczał jako tło do jedzenia kotleta.
Myślisz że twoja walka o nie płacenie artyście za jego twórczość jest słuszna?
w
was eworkhs
Jest radio, jest myspace, są za darmo, możesz kożystać z dorobku artystycznego. Stanie się coś złego młodemu artyście jak kupi 2 płyty na miesiąc? Ma kolegów, mogą sobie płyty pożyczać. Pomyśl o latach 60, 70. Było wtedy piractwo? Muzyka się rozwijała, powstawały nowe gatunki, były świerze podejścia do twórczości. Teraz się kopiuje słuchane z internetu kawałki. Nie ma się swoich pomysłów, tylko kradnie cudze.

a była wtedy ochrona praw autorskich w polsce? można było np. puszczać muzykę do woli w miejscach publicznych, potem nadeszła era taśmy magnetofonowej - wszyscy kopiowali, lub kupowali piraty na bazarach.
radio? komercyjna papka (przypominam, radia internetowe z niezależną muzyką będą nielegalne).
myspace? boże drogi, po 3 kawałki na krzyż w jakości pożal się boże.

człowieku, wyjdź z matriksa. widać, że nigdy się na serio nie interesowałeś inną muzyką niż z radia zet.
k
kierowca
Artysta, jeżeli oczywiście jest to artysta, na pewno się utrzyma, są koncerty, wystawy, wernisaże, teatry, kina, i z tego artysta ma się utrzymywać, jak myślisz jeżeli ich tak strasznie okradają to skąd oni mają te platynowe płyty, ile tysięcy, milionów, płyt trzeba sprzedać żeby dostać taką platynówkę, nie powiesz chyba że rozdali je za darmo. Nikt tu nikogo nie okrada, w moim przypadku na ten przykład, jak nie ściągnę z internetu żeby sobie posłuchać co dana osoba sobą reprezentuje, to i do sklepu na pewno nie pójdę i nie kupię płyty, dobry artysta potrafi się sprzedać, a oni chcą żebyśmy kupowali wszelkie barachło, czy dobre czy złe.

Sprzedaż i platyna Niezły żart. Dla polskich albumów - w 95 platyna to było 250 tys. egzemplarzy, od 2006 30 tys. Ciekawe czemu? Nikt nie kupuje płyt, wszyscy kradną. Koncerty nagle podrożały, płyt wydaje się coraz mniej i gorszej jakości (bo i tak się na nich nie zarabia). Taka jest smutna prawda. Na pocieszenie powiem, że Ci co najwięcej ściągają najwięcej też kupują. Artystę trzeba szanować. Piractwo to okradanie swoich idoli.
Dobry artysta potrafi się sprzedać Chyba w TV jako gwiazda tańcząca na lodzie.
Dodaj ogłoszenie