80. rocznica zagłady pacjentów szpitala psychiatrycznego w Choroszczy (ZDJĘCIA)

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Uroczystość obchodów 80. rocznicy zagłady pacjentów szpitala psychiatrycznego w Choroszczy.
Uroczystość obchodów 80. rocznicy zagłady pacjentów szpitala psychiatrycznego w Choroszczy. Wojciech Wojtkielewicz
To ciemna karta w historii Szpitala Psychiatrycznego im. St. Deresza w Choroszczy. 80 lat temu kilkuset pacjentów tej placówki zostało rozstrzelanych przez hitlerowskich żołnierzy w lesie pod Nowosiółkami. 25 sierpnia uroczyście uczczono ich pamięć.

Eksterminacja pacjentów szpitala w Choroszczy

Uroczystość upamiętniająca 80. rocznicę zagłady pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy odbyła się tradycyjnie przed pomnikiem Ofiar Faszyzmu w Kolonii Fasty (w gminie Dobrzyniewo). To tu 29 sierpnia 1941 roku hitlerowscy żołnierze ciężarówkami przewieźli chorych do lasu i ich rozstrzelali. Według różnych źródeł zginęło wówczas od 500 do 700 osób.

Przeczytaj też:

Podczas uroczystości obecni byli przedstawiciele władz województwa, gmin Dobrzyniewo Duże i Choroszcz, pracownicy szpitala, duchowieństwo, a także grupka pacjentów z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w choroszczańskim szpitalu. Tradycyjne złożono wieńce pod pomnikiem, modlono się za ofiary oraz wspominano wydarzenia sprzed 80 lat.

- To nasz obowiązek, aby o ofiarach tych tragicznych wydarzeń z dziejów II wojny światowej pamiętać i oddać cześć tym, którzy zginęli w wyniku konsekwentnie realizowanych planów wcielania w życie szaleńczej ideologii uosabianej przez niemiecki faszyzm - mówił w trakcie uroczyści Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski. - Musimy pamiętać, że różnego rodzaju ideologie zakładające dominację jednych narodów nad drugimi, jednych warstw społecznych nad drugimi mają swoje odzwierciedlenie w życiu współczesnym.

Przeczytaj też:

Bohdan Paszkowski nawiązał do aktualnej sytuacji politycznej na świecie.

- W tym miejscu możemy wspomnieć m.in. o zjawiskach, które obserwowaliśmy na Bliskim Wschodzie, choćby eksterminację chrześcijan, wydarzenia z Iraku, Syrii, a być może i niebawem z Afganistanu. Powinno to nas uwrażliwiać na szacunek dla każdej osoby i istnienia ludzkiego.

O tragicznych wydarzeniach sprzed 80 lat pamiętają pracownicy szpitala. Co roku odwiedzają miejsce mordu pacjentów z Choroszczy.

- Każdego sierpnia przychodzimy tutaj - mówił dr Wiesław Rutkiewicz, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa szpitala w Choroszczy. - Cieszy nas, że coraz więcej mówi się o tej zagładzie. To była ciemna karta w historii szpitala, który przeżywał też swoje piękne chwile.

Przeczytaj też:

Co wydarzyło się 80 lat temu w Choroszczy?

Lata 1940-41 były niezwykle trudne dla pracowników i pacjentów szpitala. W grudniu 1940 r. ogromna większość chorych została przewieziona w głąb Związku Radzieckiego. W pustych budynkach szpitala zakwaterowano wojsko. Nielicznych pacjentów w ciężkim stanie pozostawiono w Choroszczy, lokując ich m.in. w budynku plebanii. Pozostali też chorzy przebywający w tzw. opiece pozazakładowej (u rodzin zamieszkujących okoliczne wsie i Choroszcz).

Po wkroczeniu na nasze tereny wojsk niemieckich sytuacja zmieniła się. 29 sierpnia 1941 roku hitlerowscy żołnierze postanowili "ewakuować" szpital, a raczej jego resztki. Przewieźli chorych ciężarówkami do lasu pod Nowosiółkami i tam ich rozstrzelali. To samo uczynili z chorymi z opieki pozazakładowej. Według różnych źródeł zginęło wówczas od 500 do 700 osób.

Przeczytaj też:

PSL chce restrykcji dla niezaszczepionych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie