69-letni "szeryf" niszczył auta, bo jego zdaniem były źle zaparkowane. Grozi mu więzienie

SR
02.06.2016 rzeszow wypadek rondo dmowskiego policja sygnalizator kogut policyjny fot krzysztof kapica
02.06.2016 rzeszow wypadek rondo dmowskiego policja sygnalizator kogut policyjny fot krzysztof kapica Krzysztof Kapica
Udostępnij:
69-latek postanowił w dość oryginalny sposób zadbać o porządek na jednym z osiedli we Włocławku. Mężczyzna porysował auta, które jego zdaniem były źle zaparkowane. Mężczyzna nie dość, że usłyszał zarzuty, to jeszcze... nie miał racji co do tego, że pojazdy były nieprawidłowo zaparkowane.

Jak donosi Onet.pl, "działalność" 69-latka rozpoczęła się w styczniu - wtedy też doszło do pierwszych tego typu sytuacji, jednak nikt nie zgłosił sprawy na policję. Cierpliwość mieszkańców wyczerpała się jednak w momencie, gdy na jednym z aut, oprócz rys, znalazła się naklejka z wulgarnym hasłem. Sprawa okazała się prostsza, niż mogłoby się wydawać. Poszkodowani doskonale wiedzieli, kto jest osiedlowym chuliganem.

Po zgłoszeniu sprawy na policję, funkcjonariusze odwiedzili podejrzanego 69-latka.

W mieszkaniu mężczyzny znaleziono notatki z numerami rejestracyjnymi uszkodzonych pojazdów, a on miał przy sobie wulgarne naklejki. - podaje Onet.pl

69-latek usłyszał zarzut uszkodzenia trzech samochodów o charakterze chuligańskim. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Co więcej... nie miał racji, co do tego, że auta były nieprawidłowo zaparkowane.

- Uszkodzone pojazdy były zaparkowane w pobliżu koszy na odpady. Miejsca te nie były objęte zakazem i nie utrudniały przejazdu ani dostępu do pojemników - wyjaśnia w rozmowie z Onetem Anita Szefler-Ciupińska z policji we Włocławku.

Źródło: Onet.pl

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: 69-letni "szeryf" niszczył auta, bo jego zdaniem były źle zaparkowane. Grozi mu więzienie - Dziennik Łódzki

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A co robi policja, straż miejska?

Ludzi, którzy przestrzegają przepisy denerwuje, że taki jeden z drugim stawia samochód w miejscu niedozwolonym. By zgłosić łamanie przepisu o parkowaniu samochodu trzeba dzwonić na 112 - nr alarmowy, blokując linię dla tych, którzy wzywają pomocy.

Policja pozbyła się nr 997 - i uważa, że problem złego parkowania zniknął.

O
OPIESZAŁOŚC SM

Ja się oddolnym działaniom nie dziwię!

Spróbujcie złożyć zawiadomienie, kiedy jakiś ćwok i prostak parkuje na trawniku. Zleją was ciepłym mczem!

Kiedyś zadzwoniłem na Staż Miejską bo jakiś idiota stał 4 kołami na trawniku. Na wszelki wypadek zrobiłem zdjęcia komórką i wysłałem do nich mailem wraz z dokładnym opisem. Po tygodniu przysala odpowiedź, że nie mogą NIC w tej sprawie zrobić, bo to Strażnik musi osobiście ujawnić wykroczenie. Proponują żebym zgłosił się do nich OSOBIŚCIE i złożył zeznania, a oni się zastanowią, czy złożyć zawiadomienie do sądu. No rzesz, bura wasza maść!

Czy nie można wezwać kierowcę na posterunek, żeby złożył wyjaśnienia!?! Może przyzna się i przyjmie mandat, albo sama rozmowa ze Strażnikiem go zdyscyplinuje! Jak straż to olewa to wieśniaki nawet nie wiedzą że robią chlew w mieście!

B
B.

"Nie miał racji, co do tego, że auta były nieprawidłowo zaparkowane..." Dlatego pójdzie siedzieć. Niech żyje sprawiedliwość!

G
Gość

Dotychczas słyszałem, że za takie "przestępstwo" przyklejało się "karnego łosia" lub "karnego ..ja" w postaci ciężko zrywalnej nalepki, ale żeby trwale niszczyć czyjąś własność, to już gruba przesada. Także u nas mamy problem z nagminnie parkującymi na zakazie i chodniku (co najmniej półtora metra dla pieszych) w okolicy szkoły samochodami, ale nigdy nawet nie przyszło mi do głowy żeby go uszkodzić, czy nawet spuścić powietrze z opon. Na szczęście mamy jakiegoś osiedlowego szeryfa, który w ramach postawy obywatelskiej dzwoni co jakiś czas na Straż Miejską, a oni już wiedzą co zrobić.

Dodaj ogłoszenie