MKTG SR - pasek na kartach artykułów

5 najdziwniejszych potraw Europy. Jedni je uwielbiają, innych przyprawiają o gęsią skórkę. Na ich widok możesz stracić apetyt

Patrycja Seklecka
Patrycja Seklecka
Wideo
od 7 lat
Każda krajowa kuchnia charakteryzuje się różnorodnymi potrawami – jedne są dość uniwersalne, drugie mogą przyprawiać o zawrót głowy. W Polsce jednymi z najmniej zachęcających potraw są czernina, nóżki w galarecie czy flaki. Jak sytuacja wygląda u naszych europejskich sąsiadów? Które dania są tak dziwne, że mogliby ich spróbować tylko turyści o mocnych nerwach?

Spis treści

Najdziwniejsze dania kuchni europejskiej

Dziwne dania to znak rozpoznawczy wielu kuchni świata. Słyną z nich zazwyczaj kraje azjatyckie – nie oznacza to jednak, że w Europie nie znajdziesz mało zachęcających do jedzenia przysmaków. Wybierając się do Szwecji, Szkocji, Hiszpanii czy na Islandię, musisz mieć się na baczności. Zobacz zestawienie pięciu najdziwniejszych potraw europejskich, których nie powinny próbować osoby o wrażliwym podniebieniu.

Talerz z przystawkami
Dziwne dania to znak rozpoznawczy wielu kuchni świata. Słyną z nich zazwyczaj kraje azjatyckie - nie oznacza to jednak, że w Europie nie znajdziemy mało zachęcających do jedzenia przysmaków. Wybierając się do Szwecji, Szkocji, Hiszpanii czy na Islandię turyści muszą mieć się na baczności. Szymon Starnawski / Polska Press / Zdjęcie ilustracyjne

Hákarl – Islandia

Kawałki islandzkiego przysmaku z rekina
Mięso z rekina podaje się pokrojone w kostkę.

CC BY 2.0

Wikipedia.org / Audrey / CC BY 2.0

Ten islandzki przysmak przyrządza się z rekina. Biorąc pod uwagę położenie Islandii, nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że mięso jest… zgniłe. Proces wytwarzania hákarla może wzbudzać co najmniej wątpliwości. Przepis? Złapanego rekina, uprzednio oczyszczonego (pozbawionego niejadalnych części, np. głowy i wnętrzności) należy włożyć do plastikowego pudełka i zakopać na kilka tygodni w piaskowym lub żwirowym dole. Po upływie czasu mięso zacznie po prostu fermentować. Ostry zapach amoniaku, który zacznie wydzielać przygotowana porcja, oznacza gotowość mięsa do osuszenia. Sfermentowany i wysuszony rarytas Islandczycy kroją zazwyczaj w kostkę. Jeżeli będąc na Islandii, nie znajdziesz czasu na samodzielne przygotowanie tego specjału – bez obaw! Jest powszechnie dostępny w supermarketach. Miejscowi jedzą hákarl popijając go lokalnym alkoholem – brennivínem. Jego mocny aromat podobno idealnie współgra z gorzkim i cierpkim smakiem rekiniego mięsa. To z pewnością potrawa dla ludzi o stalowych nerwach.

Surströmming – Szwecja

Surströmming często popija się mlekiem
Szwedzki specjał wydziela jeden z najokropniejszych zapachów na świecie.

CC BY-SA 3.0Wikipedia.org / Primordial / CC BY-SA 3.0

Kolejna najdziwniejsza potrawa również pochodzi ze Skandynawii, a dokładniej ze Szwecji. Surströmming to sfermentowany śledź, który wcześniej pływał sobie swobodnie w wodach Bałtyku. Proces fermentacji ryby trwa aż sześć miesięcy. Żeby zapobiec gniciu mięsa, dodaje się do niego bardzo dużą ilość soli, co jest wyczuwalne podczas późniejszej degustacji. Popularną metodą jedzenia tej kiszonej ryby jest dodanie jej do kanapki z cebulą i ziemniakami. Taką kompozycję mieszkańcy Szwecji popijają zazwyczaj szklanką mleka lub kieliszkiem wódki… Dla śmiałków, chętnych do spróbowania kiszonego śledzia, największą przeszkodę stanowi zazwyczaj zapach – jest ostry i dość przytłaczający. Japońscy badacze uznali, że szwedzki surströmming wydziela jeden z najohydniejszych zapachów jedzenia na świecie, wyprzedzając nawet koreańskie i japońskie przysmaki ze sfermentowanych ryb. Pewnie dlatego Szwedzi zazwyczaj spożywają ten przysmak na zewnątrz.

Haggis – Szkocja

Haggis
Haggis to charakterystyczny wyrób prosto ze Szkocji.

CC BY-SA 3.0Wikipedia.org / Primordial~commonswiki / CC BY-SA 3.0

Tym razem ze Skandynawii przenosimy się do Szkocji – to właśnie tam 25 stycznia, czyli w rocznicę urodzin poety Roberta Burnsa – wielkiego fana tego szkockiego specjału, mieszkańcy raczą się niecodziennym przysmakiem – haggis. Już sam wygląd tej potrawy może wzbudzać podejrzenia. Po poznaniu składników, z których przygotowuje się haggis, niektórym ludziom pocieknie ślinka, innym – zaciśnie się żołądek. Haggis przyrządza się z owczych podrobów, m.in. wątroby, płuc czy serca. Nawet dla owczego żołądka znaleziono tu zastosowanie – wymienione podroby, po połączeniu z cebulą, mąką owsianą i przyprawami dusi się właśnie w żołądku owcy. Istnieje wiele sposobów na przygotowanie idealnego haggis. Tajemnicą tych najlepszych jest pochodzenie – przekazywane z pokolenia na pokolenie przez klany oraz zioła, których proporcje i gatunki są pilnie strzeżone przez ich przedstawicieli dysponujących przepisem rodzin.

Casu Marzu – Włochy

Ser z larwami
Casu marzu to ser, w którym radośnie podskakują sobie larwy.

CC BY-SA 2.5Wikipedia.org / Shardan / CC BY-SA 2.5

Amatorzy sera słyszeli na pewno o tym dość osobliwym specjale, który wytwarzany jest głównie na Sardynii. Metody, których używa się przy produkcji tego przysmaku, a później sam sposób jego degustacji są co najmniej osobliwe. Tajemnica Casu Marzu tkwi w procesie jego fermentacji – żeby ser uzyskał pożądany smak, dodaje się do niego larwy specjalnego gatunku much – sernic pospolitych. Jeśli chcemy mieć pewność, że Casu Marzu jest świeży i pyszny, należy zjeść go właśnie z larwami. Trzeba jednak uważać – larwy potrafią skakać na wysokość 15 centymetrów. Martwe larwy świadczą o tym, że wyrób jest nieświeży i można się nim zatruć. Mieszkańcy Sardynii uważają ten regionalny ser za silny afrodyzjak i serwują go z mocnym czerwonym winem. Dla ludzi o słabszych nerwach, którzy niekoniecznie chcą, by w ich żołądkach wylądowały larwy sernic, przygotowano alternatywę – ser zamyka się w plastikowej torbie, a larwy pozbawione dopływu tlenu wychodzą z sera i umierają. Casu Marzu smakiem przypomina popularną gorgonzolę.

Criadillas – Hiszpania

Criadillas w sklepie
Bycze jądra to znane hiszpańskie danie.

CC BY-SA 3.0Wikipedia.org / Tamorlan / CC BY-SA 3.0

Criadillas to chrupiące bycze jądra, które są jednym z hiszpańskich przysmaków. Co prawda popularność spożywania byczych jąder wykracza poza tereny Hiszpanii – z takim zwyczajem można spotkać się w większości krajów, w których praktykowana jest korrida (widowisko polegające na walce z bykiem). Bycze genitalia można przyrządzać na wiele sposobów – gotować, piec, smażyć. Wcześniej trzeba jednak zdjąć z nich błonę i ugotować. W krajach Półwyspu Iberyjskiego często można dostać je w sklepach i na targach. Smakiem i konsystencją odpowiednio przygotowane bycze jądra przypominają niektórym delikatną wątróbkę. By przygotować prawdziwe criadillas, po oczyszczeniu i ugotowaniu należy obtoczyć bycze kawałki w panierce, smażyć na głębokim tłuszczu, pokropić sokiem z cytryny i serwować z majonezem lub sosem czosnkowym.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Stronę Podróży codziennie. Obserwuj Stronę Podróży!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: 5 najdziwniejszych potraw Europy. Jedni je uwielbiają, innych przyprawiają o gęsią skórkę. Na ich widok możesz stracić apetyt - Strona Podróży

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny