48 Godzin - nieostatni blues

(dor)
Mirosław Kłosowski ( z lewej) założył zespół niemal ćwierć wieku temu!
Mirosław Kłosowski ( z lewej) założył zespół niemal ćwierć wieku temu! fot. Jerzy Doroszkiewicz
Udostępnij:
48 Godzin wydali 24 listopada swój trzeci krążek. To czwarta płyta wydana przez białostockich bluesmanów w 2008 roku!

Rok Bluesa w Białymstoku dobiega końca. I to nieprawda, ze po Jesieni z Bluesem nie będzie już niczego, jak mawia białostocki klasyk. Otóż jest i ma się świetnie.

W andrzejkowy wieczór przy nabitej do ostatka sali pubu Gryf zagrała zespół 48 Godzin. Na koncercie promującym trzeci krążek można było usłyszeć prawdziwe "greatest hits" Mirosława Kłosowskiego. Niektóre utwory pamiętają jeszcze czasy konkursów do Ogólnopolskiego Młodzieżowego Przeglądu Piosenki czy białostockich "wiosen muzycznych", ale o dziwo, przetrwały próbę czasu. Sam zespół, z odmłodzoną sekcją rytmiczną, też brzmi jakby czas stanął w miejscu.

Ale to nieprawda. Brzmi lepiej. Kiedy gitara, harmonijka i saksofon Romualda Mieszkuńca grają unisono, wręcz rzucają na kolana. A kiedy instrumenty "rozmawiają" ze sobą - nikt nie ma wątpliwości, że to prawdziwy, żywy blues, rhythm and blues a nawet reggae. A wszystko po polsku i z klasą. Warto poszukać płyty 48 Godzin. To jeszcze jedna pamiątka po dobiegającym końca Roku Bluesa. A następny świetny koncert już wkrótce. Zagra krakowska formacja Limbo!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie