30 lat po. Elektrowni ciągle nie ma

Jarosław Sołomacha
Jarosław Sołomacha
Jarosław Sołomacha Wojciech Wojtkielewicz

Wczoraj obchodziliśmy trzydziestą rocznicę katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu. To wydarzenie miało również wpływ na rozwój energetyki w Polsce. Stary program atomowy upadł, a nowy ciągle się rodzi w wielkich bólach. I ciągle nie wiadomo, czy polska elektrownia jądrowa w końcu powstanie.

Nasza krajowa energetyka nie powinna ciągle bazować na węglu. Brakuje nam alternatywnych źródeł energii. Bum na elektrownie wiatrowe i słoneczne już się skończył, a elektrownia atomowa zapewniałaby czystą energię. Pozostaje tylko strach przed atomem i stanowisko ekologów, którzy właśnie najbardziej powinni popierać budowę takiej siłowni.

Wracając do katastrofy. Najbardziej z tego wszystkiego pamiętam ohydny smak płynu Lugola, który był nam na siłę wciskany pod kontrolą pielęgniarki. I słusznie, bo tyle lat po katastrofie w Polsce ciągle nie ma lawinowego wzrostu zachorowań na nowotwory tarczycy. Akcja pojenia dzieci płynem Lugola była zorganizowana bardzo dobrze i trafiła niemal do wszystkich. Jest jedno ale: była przeprowadzona za późno. A i ludzie powinni dowiedzieć się o katastrofie znacznie wcześniej. A tak wiedzieli tylko prominenci.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie