3. Festiwal Cerkiewnego Dzwonienia - zwycięzcy. (zdjęcia, wideo)

Julita Januszkiewicz
Uczestnicy konkursu w grę na dzwonie angażowali całe ciało. Zajęte były nie tylko ręce, ale także stopy, którymi naciskali specjalne pedały. Jury ciężko było wyłonić najlepszego muzyka.
Uczestnicy konkursu w grę na dzwonie angażowali całe ciało. Zajęte były nie tylko ręce, ale także stopy, którymi naciskali specjalne pedały. Jury ciężko było wyłonić najlepszego muzyka. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
3. Festiwal Cerkiewnego Dzwonienia. Nagrody główne otrzymali Paweł Szymczuk, student z Supraśla oraz Bogdan Bieskin z białoruskiego Mińska.

[galeria_glowna]

- Nie wierzę. Jestem taki szczęśliwy. To dla mnie ogromne wyróżnienie - cieszył się Paweł Szymczuk z Supraśla. Zwyciężył w Międzynarodowym Festiwalu Cerkiewnego Dzwonienia.

Laureat ma 24 lata, na co dzień studiuje geografię, ale jego największą pasją jest dzwonienie. Jak mówi, od dziesięciu lat gra to, co czuje w swoim sercu.

- Cieszę się, że mogłem posłuchać kompozycji innych dzwonników. Mogłem się od nich wiele nauczyć - dodaje.

Nagrodę główną otrzymał także Bogdan Bieskin, który prowadzi w Mińsku szkołę cerkiewnego dzwonienia.
W festiwalu wzięły udział 23 osoby. W tym roku po raz pierwszy supraski monastyr gościł także dzwonników z Białorusi i Rosji.

Technika dzwonienia

Przesłuchania konkursowe odbyły się w sobotę. Uczestniczyli w nich doświadczeni muzycy, którzy dzwonią w swoich parafiach. Można było posłuchać kompozycji mężczyzn oraz kobiet. Muzycy grali na wszystkich ośmiu dzwonach.

- Angażowali w to całe ciało. Zajęte były nie tylko ich ręce, ale także stopy, którymi naciskali specjalne pedały - tłumaczy Jan Grygoruk z supraskiego Muzeum Ikon.

Jury, w którym zasiadał między innymi Mikołaj Zawjałow z Rosji, znawca dzwonów, ciężko było wyłonić zwycięzcę.

- Pod uwagę braliśmy umiejętności oraz melodyjność. Dzwon w cerkwi jest bardzo ważnym instrumentem. Pełni on funkcję liturgiczną, gdyż wzywa na modlitwę. Zdarzały się bowiem sytuacje, że podczas konkursu dzwonnicy prezentowali styl jazzowy - tłumaczy Mikołaj Zawjałow.

A dzwonić trzeba umieć. Najważniejsze jest poruszanie nie całego kielicha, a jedynie serca tego instrumentu.

- Chcemy uzupełnić naszą dzwonnicę o dwa dodatkowe dzwony. Podczas specjalnego koncertu zebraliśmy pieniądze. Znalazł się także sponsor. W czwartek pojedziemy do odlewni w Przemyślu, by zamówić dwa instrumenty. Kupowaliśmy tam nasze pozostałe dzwony. W doborze linii muzycznej pomoże nam Mikołaj Zawjałow - wyjaśnia Jan Grygoruk.

Na ich wykonanie trzeba będzie czekać kilka miesięcy. Kiedy będą zamontowane, jeszcze nie wiadomo.
Dzięki temu dzwonnica będzie wyposażona na najwyższym poziomie, a jej gama dźwiękowa całkowicie skompletowana.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie