2100 zł - tyle na początek można zarobić w wojsku. Trwa nabór.

Fot. Wojciech Oksztol
Kandydaci muszą zaliczyć testy sprawnościowe, rozmowę z psychologiem i komisją wojskową. Dopiero wtedy mogą liczyć na kontrakt.  Na zdjęciu od prawej:  Dawid Karpuk, Karol Borkowski i Lech Wysocki.
Kandydaci muszą zaliczyć testy sprawnościowe, rozmowę z psychologiem i komisją wojskową. Dopiero wtedy mogą liczyć na kontrakt. Na zdjęciu od prawej: Dawid Karpuk, Karol Borkowski i Lech Wysocki. Fot. Wojciech Oksztol
To bardzo ciekawa i przede wszystkim pewna praca - uważa Karol Borkowski. Dlatego zgłosił się wczoraj na egzaminy dla kandydatów do służby. 18. pułk rozpoznawczy znowu potrzebuje żołnierzy.

Jak będzie trzeba, to pojedziemy i na wojnę. Umrzeć przecież można wszędzie, nawet przed własnym domem. A służba w wojsku to świetna praca - uważa Lech Wysocki, jeden z kandydatów na żołnierza.

Od kilku dni białostocki 18. pułk rozpoznawczy znowu rekrutuje chętnych do służby. Na zainteresowanych mężczyzn czeka kilkadziesiąt miejsc. Wcześniej podobny nabór wojsko organizowało w listopadzie ubiegłego roku. - Muszę przyznać, że tym razem kandydaci są dużo lepiej przygotowani do egzaminów. Chociaż wymagania mamy wysokie, większość zdaje. I widać po nich, że naprawdę chcą do wojska - mówi major Krzysztof Maciejewski, oficer zajmujący się kadrami w białostockiej jednostce.

Wojskowi chętnie patrzą na dodatkowe umiejętności, które posiadają rekruci. Pożądani są kierowcy, mechanicy czy elektronicy, a zwłaszcza ratownicy medyczni. Wszyscy bez wyjątku muszą też być sprawni fizycznie.

Rekrutacja nie jest ostatnią, którą przeprowadza jednostka. Docelowo ma tu powstać nawet 800 nowych miejsc pracy. Nabór na nie będzie odbywał się stopniowo.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mirek
Lepiej nich wiocha idzie do wojska niż mieliby wstępować do seminariów. Kiedyś cała wiocha była w ZOMO, bo płace były OK, dach nad głową zapewniony itd. Dzisiaj siedzą w seminariach z podobnych pobudek. Jak pójdą do wojska to przynajmniej będzie z nich jakiś pożytek.
masz racje i przestaną krecić z krusem a zaczna płacic jak wszyscy:)
p
pracoholik
"że po szkole nie biorą".

leń nigdy nie znajdzie roboty.. on umie tylko krytykować wszystko inne.. tylko kto mu opłaca internet.. ?
G
Gość
I ZNÓW CHAMSTWO Z WIOSKI DO WOJA NABIERAJĄ; A CZŁOWIEK PO SZKOLE NAWET NA TO NIE MA SZANS; ZGROZA

Dla ludzi po szkole jest dwuletnia szkoła oficerska, do której aby się dostać trzeba mieć dyplom magistra. Zazwyczaj idą tam absolwenci politechnik, aby zostać tzw. oficerem technicznym( jest to łatwiejsza droga niż skończenie np. WAT-u, mimo że dłuższa), który zarabia 4 tys. podstawy+wysokie dodatki. Nie potrzeba ich tylu co mięsa armatniego więc stąd ciężko się dostać. Wystarczy trochę poszukać w internecie a nie mówić "że po szkole nie biorą".
G
Gość
Jak będzie trzeba, to pojedziemy i na wojnę. Umrzeć przecież można wszędzie, nawet przed własnym domem. A służba w wojsku to świetna praca ? uważa Lech Wysocki, jeden z kandydatów na żołnierza.
Nie ma takiej potrzeby.
Na wojnę pojedziesz, bo będziesz chciał.
Pamiętaj, jeżeli pojedziesz, to pojedziesz jako agresor i okupant, a nie obrońca pokoju.
G
Gość
I ZNÓW CHAMSTWO Z WIOSKI DO WOJA NABIERAJĄ; A CZŁOWIEK PO SZKOLE NAWET NA TO NIE MA SZANS; ZGROZA

Zamiast narzekać to zacznij zastanawiać się dlaczego "człowiek po szkole" nie jest przyjmowany do wojska, a "chamstwo z wioski" jest.
S
Szelest Nożycoręki
I ZNÓW CHAMSTWO Z WIOSKI DO WOJA NABIERAJĄ; A CZŁOWIEK PO SZKOLE NAWET NA TO NIE MA SZANS; ZGROZA

Proponuję ci zatem, Ojcze Pio, armię zbawienia bądź niepokalaną rycerkę. Największe szanse to zasilenie szeregów pod pałacykiem u Bronka.
P.S. Ojciec Pio, to pewne. A matka? Matka też Pio?
K
Katalizator
Potrem wycieczka do Afganistanu gdzie sojusznicy z ju es ej napier***ają w przedszkole z Black Hawka i powrót z traumą bądź w worku . Tego w TV nie zobaczysz szeregowcze . To do armi ! Ona was wykarmi . Obłędem .
h
hahaha
Do czyrak:

Masz chyba na myśli wieś Białystok. Jak nie znasz tematu, to sie nie wypowiadaj.
s
szwej
Dla zainteresowanych i przemądrzałych w temacie. Służba dla zwykłego Kowalskiego jest na czas określony tzn. żołnierz zawodowy kontraktowy - gdyż tylko na takich warunkach przyjmują. Armi się to opłaca bo po 5 latach kontraktu można kontraktora zwolnić czyt. zastąpić nowym. Nie jest to wcale miodzio bo to praca na 5 lat z możliwością przedłużenia na lat 5 .Armi potrzeba frajerów na misje bo są tańsi i nie marudzą jak z poboru. Ciekawscy mogą sobie doczytać szczegóły na stronach rekrutacyjnych armii.
n
nfo
O przydatności do służby wojskowej w armii zawodowej decyduje przede wszystkim sprawność fizyczna.
Ci ze wsi są sprawniejsi, nie ma co ukrywać ani się obrażać.
c
czyrak
CYTAT(OJCIEC PIO @ 24.06.2010, 18:15:53)
I ZNÓW CHAMSTWO Z WIOSKI DO WOJA NABIERAJĄ; A CZŁOWIEK PO SZKOLE NAWET NA TO NIE MA SZANS; ZGROZA


Donek tak likwiduje wioski aby szybciej ciocia merkelowa zabrała sobie grunty rolne to trzeba zabrać gospodarzy na wojne a panienki nic nie potrafia
G
Gość
Lepiej nich wiocha idzie do wojska niż mieliby wstępować do seminariów. Kiedyś cała wiocha była w ZOMO, bo płace były OK, dach nad głową zapewniony itd. Dzisiaj siedzą w seminariach z podobnych pobudek. Jak pójdą do wojska to przynajmniej będzie z nich jakiś pożytek.
O
OJCIEC PIO
I ZNÓW CHAMSTWO Z WIOSKI DO WOJA NABIERAJĄ; A CZŁOWIEK PO SZKOLE NAWET NA TO NIE MA SZANS; ZGROZA
Dodaj ogłoszenie